Część turystyczna wyspy
Awatar użytkownika
00 y/o
000 cm
long story short
Once you choose Hope, everything is scary.

Strzeżona plaża

Post Hope Valley »

Obrazek
administrator
WŁADZA BĄBELEK - dla każdego, z okazji Dnia Dziecka 2020! SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA - dla każdego, z okazji trzech miesięcy aktywności forum!

Awatar użytkownika
31 y/o
168 cm
long story short
Robi wina, które otwierasz ze swoją dziewczyną, organizuje cztery wesela i pogrzeby, a nawet komunie i chrzciny.

Strzeżona plaża

Post Paloma Blackwood »

#1 + outfit

Chciała dzisiaj odwiedzić swojego młodszego braciszka. Specjalnie przebyła taką dlugą drogę, by się z nim zobaczyć i co? Musiał jej jak zwykle zrobić psikusa i wybyć z domu. Typowa z niego Jannice! Nie rozumiała dlaczego rodzice go skrzywdzili takim imieniem, ale nieważne, przynajmniej miała pewność, że ją kochają mocniej. Gdy w końcu się do młodszego Blackwooda dodzwoniła okazało się, że ma być za jakiś czas w domu więc postanowiła jeszcze na niego poczekać. Nie za bardzo wiedziała co ze sobą zrobić jak tak miała być szczera. Kręciła się początkowo miedzy straganami przeglądając jakieś pamiątki, które można było na wyspie kupić. Nic jednak nie wpadło jej w oko, bo przecież był to jakiś chiński badziew dla turystów. Doszła więc do wniosku, że ogarnie sobie jakiegoś loda i po prostu pójdzie się przespacerować po plaży. Jak wymyśliła tak zrobiła i był to nawet spoko pomysł, bo lody były pyszne, a na plaży jakiś tłumów nie było, także wszystko świetnie się ułożyło.
Spacerowała sobie spokojnie brzegiem co jakiś czas zatrzymując się żeby pozbierać muszelki, które wyłaniały się z wody. Nie miała pojęcia po co jej to, ale od małego uwielbiała takie rzeczy zbierać i najwyraźniej jej nie przeszło. Słońce miło świeciło jej w plecki gdy po raz kolejny schyliła się po super muszelkę, jednak zaraz po tym poczuła, że coś na nią wpada, a ona sama ląduje na mokrym piasku i co gorsza zbliżająca się fala postanowiła w nią uderzyć mocząc jeszcze większy kawałek jej ciała. Niestety lody też się nie uchowały, bo przy upadku wyleciały jej z ręki i teraz leżały na piasku obok niej. - Ejj... - warknęła zadzierając głowę do góry, gdy już z pierwszego szoku wyszła. Nie miała pojęcia co się tu wydarzyło, ani kto jej to zrobił. Dopiero gdy powoli się podniosła to zobaczyła znajomą twarz na dodatek nieco zziajaną zapewne jakimś bieganiem czy czymś... O NIE POKIEROWAŁAM TWOJĄ POSTACIĄ WYBACZ. - Nie umiesz chodzić? - zapytała Rubeusa nieco zdenerwowana, bo jednak nie tak zaplanowała sobie dzień.
c.
BĄBELEK - dla każdego, z okazji Dnia Dziecka 2020! SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA - dla każdego, z okazji trzech miesięcy aktywności forum! SINGIEL JESTEM ECO WEGETARIANIN

Ruby HockleyForest Huts


Awatar użytkownika
36 y/o
192 cm
long story short
nadużywa słowa cholibka, lubi szydełkować i zajmować się nietypowymi okazami domowych zwierzątek

Strzeżona plaża

Post Rubeus Hockley »

Chociaż na początku miał pewne wątpliwości co do mieszkania na wyspie, gdzie można było dostać się jedynie promem trzy raz w ciągu dnia, to ostatecznie nie żałował swojej decyzji. Wszakże żeglarstwo było jego pasją, którą odkrył dopiero teraz i Hockley nie mógłby wymarzyć lepszego miejsca dla siebie. Wszystkie trudności związane z tym nikły przy urokach tego miejsca.
Rubeus, aby utrzymać swoje ciało w nienagannej formie i kondycji, wybrał się na przebieżkę po plaży. Przeważnie piękne widoki odwracałaby jego uwagę od zmęczenia, które dopadało go w końcu, no bo też nie był maszyną, ok? Chociaż niektórzy, patrząc na jego postawę mogliby tak pomyśleć, ale tak naprawdę jego serce było miękkie i wrażliwe na najmniejszą ludzką czy zwierzęcą krzywdę. Taki z niego wielki miś do tulania, co to rozpływa się nad małymi aligatorkami. Dzisiaj wyjątkowo miał wolne, dlatego właśnie znalazł się tutaj, samotnie przemierzając brzeg. W uszach miał słuchawki, w których grała mu piosenka Mr Toot i trochę się rozkojarzył chłopisko. Dlatego się bardzo zdziwił, kiedy coś drobnego uderzyło w jego klatkę piersiową. Dopiero później przyszło przerażenie i wyrzuty sumienia, kiedy ujrzał leżącą na piasku niewiastę o czarnych lokach splątanych. A następnie zmieszanie tą całą, bardzo niezręczną sytuacją. Wyciągnął słuchawki z uszu i od razu podał jej rękę. - Cholibka, naprawdę przepraszam - powiedział, przywołując na twarz zakłopotany uśmiech. I co teraz miał zrobić? Przecież nawet ręcznika ze sobą nie miał. Ajajaj, Ruby ty ciamajdo! Normalnie, ktoś pewnie by się zaczął wykłócać, że ona też ma uważać, ale ten zaraz spiekł buraka, że twarz prawie zlała się z rudością jego włosów, lśniących w promieniach słonecznych.

Awatar użytkownika
31 y/o
168 cm
long story short
Robi wina, które otwierasz ze swoją dziewczyną, organizuje cztery wesela i pogrzeby, a nawet komunie i chrzciny.

Strzeżona plaża

Post Paloma Blackwood »

Paloma zdecydowanie inaczej wyobrażała sobie jej spacer po plaży w oczekiwaniu na brata. Naprawdę! Nie było w jej wizji upadku do wody, rozwalonych lodów, ani rudego wielkoluda, który był wszystkiemu winny. No, bo oczywiście, na pierwszy rzut oka było widać kto tu był ofiarą! Blackwood sobie tylko chciała w spokoju pozbierać muszelki i nacieszyć się słodyczą lodów, a tu taki klops, bo Rubeus musiał to zepsuć, co zdecydowanie nie przypadło jej do gustu. Może gdyby biegał bez koszulki, to jakoś, by to Pal przeżyła, bo takie spotkanie pierwszego stopnia z ładną klatą było na pewno o wiele przyjemniejsze! No, ale niestety, tak się nie zdarzyło więc spoglądała na faceta wyraźnie niezadowolona próbując się z jakąś resztką gracji podnieść z piasku, ale nie było to wcale takie łatwe, bo znów fala ją zmoczyła i to tym razem tak porządnie. - Możesz mi pomóc?!? - warknęła wyciągając rękę w jego stronę, bo hallo była tutaj damą w opresji i niestety sama sobie nie mogła poradzić. Pal nie należała do najbardziej dumnych i zadufanych kobiet i gdy rzeczywiście potrzebowała czyjejkolwiek pomocy to nie było dla niej problemem, by o nią po prostu poprosić. Gdy już udało jej sie stanąć spojrzała na swoje ciuchy oceniając straty i no zdecydowanie nie wyglądało to najlepiej. - Wisisz mi loda - to ją zabolało najbardziej, bo był naprawdę, naprawdę smaczny! - Często tak taranujesz ludzi? Duży jesteś powinieneś uważać... - mruknęła otrzepując swoje mokre ciuchy z piasku, który też się niestety na nich znalazł..
c.
BĄBELEK - dla każdego, z okazji Dnia Dziecka 2020! SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA - dla każdego, z okazji trzech miesięcy aktywności forum! SINGIEL JESTEM ECO WEGETARIANIN

Ruby HockleyForest Huts


Awatar użytkownika
36 y/o
192 cm
long story short
nadużywa słowa cholibka, lubi szydełkować i zajmować się nietypowymi okazami domowych zwierzątek

Strzeżona plaża

Post Rubeus Hockley »

I Rubeus w harmonogramie dzisiejszego dnia nie znajdował punktu dotyczącego taranowania pięknych niewiast podczas biegu przebiegiem morza. Szczególnie takich z ładnymi, niebieskimi oczami, normalnie koloru tych oczu to nawet samo może jak szerokie i błękitne mogłoby zazdrościć. Teraz jednak Rubeus był człowiekiem bardzo speszonym. Poważnie, jeszcze trochę i jego twarz czerwona z wysiłku, zażenowania i ciepła zleje się z rudością jego czupryny, która nadal dzielnie broniła się przed siwizną. A podobno w jego wieku to wcale nie jest takie znowu rzadkie zjawisko. - Ah, tak tak - ocknął, się słysząc jej warknięcie i się pewnie jeszcze biedny bardziej speszył bo mógłby jej pomóc, a nie gapić się jak ta sroka w gnat. Chwycił jej wyciągniętą rękę i pewnie bez trudu pomógł jej już wstać, wszakże była lekka niczym piórko. Brawo, Rubeusie, i ty się dziwisz, że twoja żona nie robi nic innego jak tylko wywraca na ciebie oczami. - Bez dwóch zdań - zgodził się niemalże z miejsca, nadal czując się winnym, kiedy tak patrzył na umorusanego w piasku loda, który już się właściwie do niczego nie nadawał. Aż sam nabrał ochoty na taki przysmak, co spotęgowało zrozumienie dla małej tragedii Palomy. - Właśnie nie zdarza mi się to często - rzucił. Może to z nią było coś nie tak, skoro wchodziła ludziom pod nogi? Ale taki żarcik postanowił sobie odpuścić, czując, że nie jest on odpowiedni w obecnej sytuacji. - Następnym razem będę uważał - dodał pokornie. - To co, idziemy na te lody? - zagadnął nieco bardziej dziarsko, chcąc jak najszybciej zmazać z siebie winę za tą małą katastrofę.

Awatar użytkownika
31 y/o
168 cm
long story short
Robi wina, które otwierasz ze swoją dziewczyną, organizuje cztery wesela i pogrzeby, a nawet komunie i chrzciny.

Strzeżona plaża

Post Paloma Blackwood »

Tyle dobrego, że Rubeus uważał ją za lekką jak piórko, dopiero by było gdyby jej dowalił byciem jakimś grubaskiem. Wtedy jej samoocena zostałaby zrównania z poziomem piasku, z którego teraz starała się podnieść, korzystając z jego silnych rąk. Szczęście w nieszczęściu, że wpadła akurat na niego, bo co gdyby to był jakiś chuderlak? Oboje wylądowaliby z ryjem w muszelkach i zachowywaliby się jak żuczki obrócone na grzbiet bez możliwości wstania. Dobrze, że tak się nie stało. - To wspaniale, że się w tym zgadzamy - zdecydowanie nie mogła odpuścić, bo naprawdę miała ochotę na dobre lody, a pozbawił ją okazji do delektowania się ich smakiem. Musiał za to zadośćuczynić, nie widziała innego wyjścia. - Czyli powinnam się poczuć wyjątkowa? - zapytała unosząc lekko brew i uśmiechając się do niego łobuzersko. Lepiej niech na te słowa dobrze odpowie, bo jeszcze dostanie kopa w kostkę, a to pewnie może być bolesne jakby się dziewczyna postarała. Paloma niby brzydziła się przemocą, ale wiedziała, że samotna kobieta musi wiedzieć nie tylko jak się bronić, ale też jak pokazać swoje niezadowolenie z płci brzydkiej. - Dobra, idziemy - zgodziła się kiwając głową. - To jakiś trening na maraton, czy lubisz się tak nad sobą znęcać hobbystycznie? - zapytała z zaciekawieniem. Może miał jakiś cel do osiągnięcia w tym bieganiu? Pal też prowadziła aktywny tryb życia, jednak nigdy nie brała udziału w żadnych wyścigach i niedawno postanowiła przerzucić się na rower zamiast zwykłego biegania. - Chodź, tam jest ta dobra lodziarnia - wskazała mu paluchem na budkę z lodami, w której była jakiś czas temu. Niby nie ładnie tak palcem pokazywać, ale już trudno. Mleko się rozlało!
c.
BĄBELEK - dla każdego, z okazji Dnia Dziecka 2020! SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA - dla każdego, z okazji trzech miesięcy aktywności forum! SINGIEL JESTEM ECO WEGETARIANIN

Ruby HockleyForest Huts


Awatar użytkownika
36 y/o
192 cm
long story short
nadużywa słowa cholibka, lubi szydełkować i zajmować się nietypowymi okazami domowych zwierzątek

Strzeżona plaża

Post Rubeus Hockley »

Chociaż niektórzy mówili, że Rubeus jest nieco niezręczny w kontaktach z ludźmi i dużo lepiej idzie mu nawiązywanie relacji ze swoimi pacjentami, ale nawet on wiedział, że wypominanie kobiecie wagi to istne samobójstwo. A on jeszcze nie zdążył napisać testamentu. Chciał wierzyć, że jest dopiero na półmetku swojego życia i jeszcze nie musi żegnać się ze światem. A Paloma naprawdę była jedną z nielicznych kobiet w tym kraju nadwagi i fast foodu, która nie musiała martwić się o swoją figurę, oczywiście mówiąc całkiem obiektywnie. Podobno jako człowiek żonaty nie powinien w ten sposób myśleć o innych kobietach. Na szczęście pani Hockley nie była niczym Edward Cullen. - Tak, zdecydowanie, jesteś pierwszą kobietą, którą nieumyślnie staranowałem - powiedział, uśmiechając się przy tym z rozbawieniem. To chyba kolejna zasada, której powinien się trzymać. Nigdy niewolno było odmawiać kobietom ich prawa do wyjątkowości, nawet jeżeli przez swój oryginalny ubiór rozumiały bluzki z przeceny kupione w jakiejś sieciówce. Musiał przyznać, że Paloma jak na osobę, która właśnie została potrącona i zmoczona przez nadciągającą falę, była naprawdę sympatyczną i zabawną osobą. - Każdy musi mieć jakieś hobby, prawda? W moim przypadku jest to torturowanie się nad brzegiem morza - no cóż, przynajmniej widoki miał ładne. - Najważniejsze jest, żeby odwrócić swoją uwagę - dodał niby to głosem znawcy. - Ale widzisz, jak to się kończy - westchnął po chwili i zerknął w stronę swojej towarzyszki i jednocześnie ofiary spowodowanego przez niego wypadku. Spojrzał w stronę wskazanej budki i uśmiechnął się pod nosem. No, teraz to już on całkiem rozumiał skąd ten zawód z powodu zmarnowanego loda. Jako stały mieszkaniec wyspy chętnie przychodził tu w wolnych chwilach bo jak już trwonić pieniądze na przyjemności to tylko w odpowiednich miejscach. - To jakie sobie życzysz? - zagadnął, kiedy stanęli już przy budce.

Paloma Blackwood

Awatar użytkownika
31 y/o
168 cm
long story short
Robi wina, które otwierasz ze swoją dziewczyną, organizuje cztery wesela i pogrzeby, a nawet komunie i chrzciny.

Strzeżona plaża

Post Paloma Blackwood »

- No dobrze, to już jest jakiś plus w tym wszystkim. Przynajmniej się mogę czuć wyjątkowa- powiedziała uśmiechając się do mężczyzny delikatnie. Już trochę złość jej przeszła, ale kobieca duma wciąż się upominała o tym, że jest urażona. Jakby nie patrzeć wylądowała na tyłku i jeszcze dość mocno się zmoczyła, a to nie było nic miłego, szczególnie że bardzo jej się podobał ten dzisiejszy outfit, a tutaj fala w połączeniu z Rubeusem trochę zniszczyli jej te piękne ciuchy.
- Czyli jesteś masochistą z zamiłowania - kiwnęła głowa, chociaż powinno się chwalić uprawianie sportów. Aktywność fizyczna była bardzo istotna, szczególnie w czasach kiedy duża ilość dnia spędzało się na siedząco I przed komputerem. Paloma co prawda się tym martwić nie musiała, bo prowadziła dość zabiegany tryb życia, jak nie winiarnia i doglądanie zbiorów, to jakieś wesele, urodziny i inne eventy, którymi się zajmowała. Lubiła swoją pracę, chociaż czasem nie miała jak od niej odpocząć, a to było trochę słabe. Każdy chyba powinien mieć możliwość wyjechać sobie na wakacje, Blackwood niestety miała zbyt wiele na głowie żeby móc sobie na taki luksus pozwolić.
Całe szczęście nie protestował I zabrał ja na te lody, bo inaczej byłaby mocno niepocieszona i pewnie o wiele dłużej, by się denerwowała, ale jakoś próbował szkodę naprawić więc trzeba było dac człowiekowi szansę, nawet jak jest rudy. - Hmmm, to ja bym chciała może słony karmel i mascarpone z malinami- powiedziała przyglądając się tablicy z wpisanymi smakami. To nic za była tutaj zaledwie kilkanaście minut temu, trzeba było się i tak jeszcze trochę zastanowić, bo może tym razem wybierze jeszcze lepsze smaki niż za tym pierwszym. - Ech lody w tym miejscu są zabójcze- westchnela, gdy już dostała swoje i zaczęła je na spokojnie jeść.
c.
BĄBELEK - dla każdego, z okazji Dnia Dziecka 2020! SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA - dla każdego, z okazji trzech miesięcy aktywności forum! SINGIEL JESTEM ECO WEGETARIANIN

Ruby HockleyForest Huts


Awatar użytkownika
36 y/o
192 cm
long story short
nadużywa słowa cholibka, lubi szydełkować i zajmować się nietypowymi okazami domowych zwierzątek

Strzeżona plaża

Post Rubeus Hockley »

Gdyby się tak zastanowić to Rubeus przypominał trochę Kryśkę Tuchałową, że on tak zwyczajnie, przez nieumyślność krzywdę komuś robi. I tak było teraz z Pal, chociaż może to przeznaczenie pchnęło ich w swoją stronę, pytanie tylko po co? Tego pewnie najstarsi górale jeszcze nie wiedzieli. - W sumie to tak, tak można na to spojrzeć - rzucił, całkiem zadowolony z tego, że kobieta wyciągnęła z tego takie właśnie, można powiedzieć pozytywne, wnioski, a nie boczyła się na niego jeszcze bardziej. Bo chyba najpierw jego twarz zrównałaby się kolorem z rudą szopą na głowie, a potem jeszcze stanąłby w płomieniach. I tak już wewnętrznie czuł te języki ognia, normalnie spłonie w piekle ten Rubeus. A może to była zgaga, a on jak zwykle przesadzał?
- Podobno sport to zdrowie, ale czasem zaczynam w to wątpić - zażartował sobie nawet. W końcu młodszy się nie robił i pewnie forma też mogła spadać w porównaniu z tym co było jeszcze w szkole średniej. I może był dla siebie zbyt surowy, ale no przecież zegara nie cofnie, co nie? Dlatego już trochę zrezygnowany podjął decyzję o wciśnięciu w siebie dwóch gałeczek swoich ulubionych lodów bo te jednak kochał bardziej od zgrabnej sylwetki. - Dla mnie, hmm, sorbet z mango i może ciasteczkowy - zawsze się zastanawiał, a ostatecznie i tak zawsze brał to samo. Nic nie mógł poradzić na to, że był fanem sorbetów i lodów o smaku ciastek! - O tak, są najlepsze - powiedział i rozejrzał się dookoła. Na pewno znajdzie się dla nich jakieś miejsce do siedzenia. - Może usiądziemy tam? Żeby jakiś niezrównoważony biegacz nas nie staranował - no dobra, już przestało mu być aż tak głupio i mógł zacząć drzeć łacha z samego siebie. A co? Nie wolno mu, bo niby jest rudy? W sumie chyba tylko dlatego mu wolno. - Chyba nie mieszkasz na wyspie, co? - zagadnął, bo wtedy by raczej ją kojarzył, co nie?

Paloma Blackwood

Awatar użytkownika
31 y/o
168 cm
long story short
Robi wina, które otwierasz ze swoją dziewczyną, organizuje cztery wesela i pogrzeby, a nawet komunie i chrzciny.

Strzeżona plaża

Post Paloma Blackwood »

Całe szczęście Pal nie była jakimś potworem! Doceniała to gdy ktoś o siebie dbał, sama przecież trochę ćwiczyła i nawet nie jadła mięsa! To też miało korzystny wpływ na jej zdrowie, chociaż był to tylko efekt uboczny, bo jednak istotniejsza była ochrona zwierzątek i katastrofa klimatyczna. Blackwood była trochę eko świrem, ale jednak nikogo do swojej ideologii nie namawiała jakoś mocno... no i niestety, jej praca wymagała dużej mobilności przez co nie mogła sobie pozwolić na brak samochodu, ale przymierzała się do kupna elektrycznego, więc też już jakiś plus z tego wszystkiego.
- Nie wyglądasz mi na chorego więc może coś w tym jest - patrzcie, czy to nie komplement? No chyba tak! Albo przynajmniej komplement w wersji Palomy, Rubeus powinien się cieszyć, że nie zaczęła się tutaj zastanawiać nad tym, czy rude osoby szybciej umierają. Pewnie umierają, bo jednak inni się nad nimi znęcają, a to powoduje stres lub depresję, a to znów jest pogorszeniem zdrowia fizycznego i psychicznego więc... całkiem prawdopodobne.
Uśmiechnęła się wesoło gdy zamówili sobie te lody, bo jedzenie i słodycze to zawsze było spoko połączenie, a te lody były naprawdę bajecznie dobre. Od razu już resztki złości z niej zeszły gdy zaczęła jeść swoje smaki, od razu kobieta bardziej zadowolona. - To dobry pomysł, nie róbmy Ci konkurencji - mruknęła puszczając do niego oczko. Taki lekki przytyk. Nie znała go więc ciężko było stwierdzić czy jest niezrównoważony, ale jednak jej loda zniszczył. - Nieee, mój brat tu mieszka. Chciałam go odwiedzić ale okazało się, że nie ma go w domy - westchnęła, bo z braćmi tak było, że jak się chce żeby byli w domu to ich nigdy nie ma! - A Ty tu mieszkasz, czy tylko biegasz? - zapytała unosząc brew, bo kto wie, może na jakiejś innej plaży jeszcze na nią wpadnie. Musiała uważać!
c.
BĄBELEK - dla każdego, z okazji Dnia Dziecka 2020! SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA - dla każdego, z okazji trzech miesięcy aktywności forum! SINGIEL JESTEM ECO WEGETARIANIN

Sophie GolightyOcean Lane Huts


Awatar użytkownika
25 y/o
180 cm
long story short
Póki co modelka z instagrama marząca o wielkiej karierze w modelingu, kochająca zabawę i żyjąca chwilą, zmienia kochanków niczym rękawiczki i nie boi się imprez oraz wszelkiego rodzaju używek

Strzeżona plaża

Post Sophie Golighty »

#9
Franky Goldman

Impreza za imprezą, takie to bujne życie miała Golighty. A skoro tym razem impreza odbywała się w barze przy plaży to blondynka bawiła się tam do białego rana, by potem wracać na pieszo do domu, zataczając się lekko. No dobra, w mniemaniu Sophie to było lekko, serio każdy widział że jest nieźle wstawiona. I tak blondynka zdecydowała się wracać brzegiem oceanu, bo to takie modne w tym okresie. I tak szła, trzymając sandały w lewej dłoni i kierowała się na wschód, by dotrzeć do wyjścia z plaży i skierować się w stronę miasta. Fale były tak bujne że przewracały ją z każdym przypływem, ale Golighty nie przez takie przeszkody w życiu przechodziła, więc dzielnie parła na przód, czasem na dwóch nogach, czasem na czterech ale ważne że do przodu. I tym całym chodzeniem to tak się zmęczyła, że pot musiała ocierać z czoła, a jak wiadomo że gdy jest gorąco to trzeba się schłodzić, nieprawdaż? A przecież nad ranem zaraz po wschodzie słońca woda musi być przyjemnie chłodna, więc dlaczego miałaby z tego przywileju nie skorzystać? Nie mogła jednak zostawić swoich butów i sukienki w wodzie, dlatego musiała zejść wgłąb plaży. I tutaj też miała wrażenie że przedziera się przez jakąś ogromną wydmę, aż znalazła miejsce gdzie mogłaby zostawić swoje rzeczy, tak więc rzuciła sandałki na piasek, a następnie ściągnęła przez głowę sukienkę, nie zważając na to czy ktokolwiek w ogóle jest na plaży, czy na nią patrzy. Przecież jest seksowna, to niech się patrzą i wzdychają do nimfy wodnej, którą zresztą była w tej chwili. Tak więc w samej bieliźnie, a dokładniej w dolnej partii bielizny, bo górnej na sobie nie miała (pewnie jak wytrzeźwieje to będzie się zastanawiała gdzie ją podziała, ale to nie było ważne w danej chwili) zaczęła kierować się do wody. Oczywiście wydawało się jej że idzie niczym modelka na wybiegu, pełna gracja i takie tam, a tak naprawdę to wyglądała jak pożal się boże pijaczek wyrywający do monopolowego, bo podobno wódeczka za darmo. Gdy dotarła w końcu znów nad brzeg oceanu to zmoczyła najpierw stopy, czując ten pierwszy chłód, a następnie zaczęła zanurzać się coraz bardziej i bardziej...
-
SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA - dla każdego, z okazji trzech miesięcy aktywności forum! SZÓSTY MIESIĄC MASZ, UŚMIECH DAJ NA TWARZ - dla każdego, z okazji pół roku aktywności forum! WIĘCEJ NIŻ JEDNO ZWIERZĘ TO...? WOMEN POWER URODZONY LATEM CO RANEK WSKAKUJĘ DO OCEANU - BAYSIDE nigdy nie studiowałem/am LEKKODUCH PIJAM TEQUILĘ HOROSKOP CHIŃSKI: ŚWINIA NOC W WIĘZIENIU UGLY NAKED GUY I'M SO HIGH!

francesca goldmanOcean Lane Huts


Awatar użytkownika
24 y/o
162 cm
long story short
ratuje ludzi w wodzie, a w domu czekają na mnie słodkie kotki

Strzeżona plaża

Post Franky Goldman »

#12 ale przed Halloween

Franky miała to szczęście, że lubiła swoją pracę. Naprawdę! Może i nie należała ona do najbardziej ekscytujących, bo zazwyczaj musiała tylko siedzieć i gapić się w wodę patrząc, czy nikt nie robi sobie krzywdy. Mało kiedy zdarzały się sytuację, które wymagałyby od niej wejścia do wody i rzeczywiście ratowania kogoś. Oczywiście w ciągu całego dyżuru czasem wskakiwała do wody żeby się schłodzić, czasem też musiała wyciągać łódkę i patrzeć na ludzi od strony wody. Co też było dla niej jakimś urozmaiceniem. Nie narzekała jednak, bo ratownictwo wodne bardzo jej odpowiadało i czuła się w tej robocie spełniona. Okej, trochę ją denerwowało to, że musiała wstawać tak bardzo rano! Na plażę ludzie i tak zazwyczaj złazili się później, a ona na posterunku musiała siedzieć już od szóstej. To było chyba w tym wszystkim najgorsze, bo po prostu było meeega nudno. Jej współpracownicy przychodzili trochę później, bo kierownik chyba dobrze wiedział, że tak z rana to wcale zbyt wiele osób do pracy nie potrzeba.
Goldman zaczęła więc powoli rozkładać swoje rzeczy i przygotowywać całe stanowisko do późniejszej pracy. Wyciągnęła łódkę na brzeg, przygotowała apteczkę, bojki i ciepłe koce. To wszystko nie trwało jakoś super długo, ale z racji tego, że nic lepszego do roboty nie było to Goldman starała się to przedłużać do granic możliwości. Całe szczęście nie była tym na tyle przejęta, by nie zauważyć dziewczyny, która dość chwiejnym krokiem kierowała się w stronę wody. - Heej! -krzyknęła, ale kobieta chyba nie za bardzo reagowała na otaczający ją świat więc Goldman zostawiła wszystkie rzeczy i podeszła nieco bliżej brzegu żeby zaobserwować poczynania blondynki, które cóż... były mega podejrzane. Franky była prawie pewna, że babka nie jest tak w stu procentach trzeźwa, ale nie mogła nikomu zabronić sobie zmoczyć nóg nie? Nie wolno było pływać pod wpływem, ale przejść brzegiem... to już co innego. Jednak, gdy kobieta zaczęła wchodzić głębiej to Goldman odruchowo poszła za nią. - Heej! - powtórzyła wołanie - Proszę zawrócić, nie wolno Pani wchodzić do wody w takim stanie - krzyknęła na tyle głośno, by blondynka ją usłyszała.

Sophie Golighty
  • Obrazek
    When the fire's burnt, when the wind has blown.
    When the water's dried, you'll still find stone.
    My heart of stone
cyc
BĄBELEK - dla każdego, z okazji Dnia Dziecka 2020! SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA - dla każdego, z okazji trzech miesięcy aktywności forum! SZÓSTY MIESIĄC MASZ, UŚMIECH DAJ NA TWARZ - dla każdego, z okazji pół roku aktywności forum! Druhenka - za rozegranie wyzwania z "Challenge me!" I am the "who" when you call, "Who's there?" temat miesiąca - październik DOPIERO SIĘ ROZKRĘCAM That's a start TYP OSOBOWOŚCI: DYSKUTANT LGBT+ SINGIEL PRACA ZWIĄZANA Z OCEANEM KOCIARZ GAME OVER BEACH BITCH PARA PAPARA PAPA OOO OOO