Noelle CovingtonHigh Hope Apartaments


Awatar użytkownika
28 y/o
166 cm
long story short
Sekretarka w Little Law Office, której wielokrotnie nie udało dostać się na studia prawnicze. Kiedyś sypiająca z szefem kancelarii, obecnie mając zatarg z nowym pracodawcą i posiadająca niezwykle nieznośnego yorka imieniem Fifi.

3 lata temu: Powrót Trinity

Post Noelle Covington »

#1

Blondynka tego dnia została dłużej w pracy, oczywiście wykonując polecenia służbowe swojego niezwykle szarmanckiego, przystojnego i wymagającego szefa. W skrócie próbowała utrzymać swoje stanowisko, albo uzyskać podwyżkę poprzez łóżko, tudzież biurko. Tak więc i wyszła tym późnym wieczorem z kancelarii z wypiekami na polikach, wracając jeszcze myślami do tej intensywnej "pracy", aż obejrzała się na okna gabinetu Dextera, a następnie stanęła jak wryta widząc znajomą postać. Czy się nie pomyliła i to była...
- Trinity? - zapytała postaci, która wręcz trzęsła się, nie wiedziała czy z zimna, czy z płaczu, albo z jakichś innych silnych emocji, ale wiedziała jedno, coś się stało że szatynka przyjechała do Hope Valley i po trzech latach braku kontaktu odwiedziła właśnie nią. Zbliżyła się do szatynki, upewniając się że to jest jej przyjaciółka z szkolnej ławki i potarła dłońmi jej ramiona, próbując tym samym ją nieco ogrzać i uspokoić.
- Trinity, co się stało? Co robisz w Hope Valley? - zaczęła wypytywać, wyraźnie zatroskana, lecz po chwili obejrzała się by sprawdzić, czy nikt im się nie przygląda.
- Ej, może wstąpisz do mnie na lemoniadę albo gorącą czekoladę? Wiesz, że czekolada mojej receptury świetnie działa na wszelkie smutki. - odparła pocieszająco, naprowadzając przyjaciółkę w kierunku swojego samochodu. Nawet jeśli Morrow przyjechała własnym to nie mogła pozwolić by ta kierowała autem w takim stanie, poza tym nie chciała, by Trinity dowiedziała się, że znów romansuje z żonatym mężczyzną.
-
SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA - dla każdego, z okazji trzech miesięcy aktywności forum! SZÓSTY MIESIĄC MASZ, UŚMIECH DAJ NA TWARZ - dla każdego, z okazji pół roku aktywności forum! Take a chance and roll the dice DOPIERO SIĘ ROZKRĘCAM BAŚNIOPISARZ That's a start WIĘCEJ NIŻ JEDNO ZWIERZĘ TO...? WOMEN POWER SINGIEL URODZONY WIOSNĄ BUDZĄ MNIE KOŚCIELNE DZWONY - MIDTOWN PRAWO BYK PSIARZ Jestem numerologiczną jedynką SZCZĘKI KSIĘŻNICZKA MONONOKE

Trinity MorrowMidtown Avenue


Awatar użytkownika
29 y/o
162 cm
long story short
Nauczycielka angielskiego w szkole podstawowej, zakochana w swoim przyjacielu, uwielbia czytać książki i swoja pracę. Bardzo chciałaby mieć psa.

3 lata temu: Powrót Trinity

Post Trinity Morrow »

Noelle Covington

Po tym co się wydarzyło nie pozostało jej nic innego, jak tylko spakować się i wrócić do rodzinnego miasta. Ostanie tygodnie pamięta, jak przez mgłę. Do tej pory nie wie, jak udało jej się skończyć szkołę. Z pomocą rodziców wyniosła się z mieszkania i wróciła z nimi do miasta. Choć wszyscy wiedzieli co się stało, nikt nie poruszał z nią tego tematu. Jej młodszy brat był gotów jechać do Detroit i skopać dupę jej byłemu facetowi. Ale co to da? Stało się. Zdradził ją. Skrzywdził. Zniszczył. Wiedziała, że już nie będzie tą samą dziewczyną. Tamtej Tri już nie ma. Została złamana, kiedy patrzyła na swoje chłopaka uprawiającego seks z inna kobietą w ich łóżku. To był koniec. Takich rzeczy się nie wybacza.
Wypytała mamę czy wie, gdzie mieszka Noelle. Nie pytała o Marcusa. Wiedziała, że jego nie ma w mieście. Mama podała jej adres kancelarii, w której pracowała jej przyjaciółka. Czekała na nią przed wejściem. Bała się wejść do środka.
- Hej….-Odezwała się cicho drążąc cała w środku. Stała obejmując się ramionami. Pozwoliła jej się dotknąć. Wręcz nawet potrzebowała jej. Potrzebowała z kimś porozmawiać. Wypłakać się, wyżalić a nawet uwolnić złość, która w niej siedziała.
- Ja… - Nie wiedziała od czego zacząć. Wpatrywała się w przyjaciółkę, która praktycznie nic się nie zmieniła. Tri nie wiedziała dlaczego tak nagle zerwały ze sobą kontakt. Z dnia na dzień wymiana wiadomości między dziewczynami była coraz rzadsza, aż nagle kontakt się urwał. Co się stało? Nikt nie wiedział.
-Dobrze, chodźmy.- Zgodziła się, bo przyjaciółka miała rację. Nie powinna prowadzić w takim stanie. Cud, że jadąc tutaj nic jej się nie stało i nie walnęła w inne auto lub jakiś słup. Kiedy dotarły na miejsce Tri usiadła na kanapie i podziwiała mieszkanie przyjaciółki.
- Nie wiem od czego zacząć. Może od przeprosin, że przez tyle lat nic się nie odzywałam- Zawstydzona spuściła głowę i splotła razem dłonie.
Werson#8900
BĄBELEK - dla każdego, z okazji Dnia Dziecka 2020! SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA - dla każdego, z okazji trzech miesięcy aktywności forum! troje do pary - za rozegranie wyzwania z "Challenge me!" TEMAT MIESIĄCA - SIERPIEŃ DON’T STOP ME NOW BAŚNIOPISARZ Speedy Gonzales WIĘCEJ NIŻ JEDNO ZWIERZĘ TO...? WOMEN POWER For all mankind MŁODY SCENARZYSTA TEXT ME! I killed Laura Palmer NIE MAM SZCZĘŚCIA W MIŁOŚCI SINGIEL JESTEM ZAKOCHANY/A PRACA W OŚWIACIE PANNA PSIARZ Czytam książki boję się pająków FRIENDZONE DZIŚ SĄ TWOJE URODZINY BEACH BITCH Like a virgin

Noelle CovingtonHigh Hope Apartaments


Awatar użytkownika
28 y/o
166 cm
long story short
Sekretarka w Little Law Office, której wielokrotnie nie udało dostać się na studia prawnicze. Kiedyś sypiająca z szefem kancelarii, obecnie mając zatarg z nowym pracodawcą i posiadająca niezwykle nieznośnego yorka imieniem Fifi.

3 lata temu: Powrót Trinity

Post Noelle Covington »

- No hej, cieszę się, że cię widzę, choć to nie są chyba najlepsze okoliczności dla ciebie. - chciała nieco pocieszyć szatynkę, widziała że tamta jest wręcz rozbita na kawałki. Coś się musiało stać, a blondynka budowała w głowie przeróżne czarne scenariusze na widok roztrzęsionej przyjaciółki. Czy coś się stało jej bratu lub rodzicom? Ktoś miał wypadek? Nie żyje? A może ktoś napadł i skrzywdził Trinity? W świetle latarni ciężko było zobaczyć jakieś obrażenia, jak będą u niej w apartamencie to się lepiej przyjrzy Morrow. Gdzieś na końcu jej listy było złamane serce, ale musiał ten facet zrobić coś ohydnego, by tak zranić jej przyjaciółkę. A może skontaktowała się z Marcusem i to on złamał jej serce? Naprawdę dopóki nie dojechały na miejsce to Noelle utworzyła już milion scenariuszy w swojej głowie. Owszem, blondynka miała trochę za złe przyjaciółce to, że się nie odzywała. Ogółem to wyglądało tak że po wyjeździe Morrow na początku dziewczyny pisały do siebie codziennie, potem coraz to rzadziej i rzadziej, a jak kilka razy Covington wysłała wiadomość na którą nie otrzymała odpowiedzi to po prostu odpuściła, nie chcąc się narzucać zapracowanej i zajętej najwidoczniej przyjaciółce. Jednak w tej chwili, widząc ją tak roztrzęsioną, była gotowa jej przebaczyć wszystko, nawet to, że się nie odzywała przez tak długi czas.
- Wybaczam ci tę nieobecność i brak kontaktu, pewnie miałaś swoje powody i byłaś bardzo zajęta. - powiedziała zatem pocieszająco, gładząc szatynkę po ramieniu, po chwili przyniosła koc i przykryła drżącą kobietę. Jako że były w apartamencie to mogła lepiej się przyjrzeć przyjaciółce, nie widziała żadnych sińców ani zadrapań, a więc nie została napadnięta, tylko co się stało?
- To co, czekolada? Jesteś lodowata, musisz się rozgrzać. - zaproponowała, ujmując dłoń Trinity, dając jej tym samym swoje wsparcie. Po przygotowaniu gorącego napoju, przyniosła dwa parujące kubki i podała czerwony szatynce, samej siadając obok niej i podkulając nogi pod siebie.
- Pij póki gorące i mów co się stało. - powiedziała wyraźnie zatroskana, naprawdę przejęła się losem Morrow, jak coś jej się stało, jeśli ktoś jej coś zrobił to nie ręczy za siebie, znajdzie winnego i wymierzy mu sprawiedliwość!
-
SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA - dla każdego, z okazji trzech miesięcy aktywności forum! SZÓSTY MIESIĄC MASZ, UŚMIECH DAJ NA TWARZ - dla każdego, z okazji pół roku aktywności forum! Take a chance and roll the dice DOPIERO SIĘ ROZKRĘCAM BAŚNIOPISARZ That's a start WIĘCEJ NIŻ JEDNO ZWIERZĘ TO...? WOMEN POWER SINGIEL URODZONY WIOSNĄ BUDZĄ MNIE KOŚCIELNE DZWONY - MIDTOWN PRAWO BYK PSIARZ Jestem numerologiczną jedynką SZCZĘKI KSIĘŻNICZKA MONONOKE

Trinity MorrowMidtown Avenue


Awatar użytkownika
29 y/o
162 cm
long story short
Nauczycielka angielskiego w szkole podstawowej, zakochana w swoim przyjacielu, uwielbia czytać książki i swoja pracę. Bardzo chciałaby mieć psa.

3 lata temu: Powrót Trinity

Post Trinity Morrow »

Noelle Covington

Przyglądała się przyjaciółce , jakby szukała u niej potwierdzenia jej słów. Przecież milczała przez dobre 4 lata. Noelle powinna być na nią wściekła, a nie witać z otwartymi ramionami. Trinity zachowała się podle. Nawet nie wiedziała, kiedy to się stało, że nagle ich kontakt się urwał. Życie studenckie tak ją pochłonęło, że kompletnie zapomniała o znajomych z Hope Valley. O Marcusie nigdy nie zapomniała, ale co jej to dało? Złamane serce. Kiwała tylko głową i dała się poprowadzić do jej auta. Nie do końca pamietała drogi, która przejechały. Nawet nie wiedziała,w jakiej dzielnicy się znajduje. Nie wiedziała, czy przez te wszystkie lata przyjaciółka nie zmieniła miejsca zamieszkania.
- Nie wiem co się stało - Przyznała szczerze okrywając się kocem. Nawet nie wiedziała, ze drży - Pochłonęło mnie życie studencie i... - Ton głosu jej się załamał. O mały włos. Nie wypowiedziała jego imienia. Kilkanaście godzin temu obiecała sobie, że wymaże go ze swojego życia. W ogóle dało się tak? 

- Czekolada... pamietam, że zawsze mi ją robiłaś - Próbowała się uśmiechnąć, ale jej nie wyszło. Kąciki ust opadły z powrotem. Nie chciała się z nią kłócić, dlatego od razu zabrała się za picie. Nie wiedziała od czegoś zacząć.... tyle się ostatnio wydarzyło. 

- Poznałam na studiach chłopaka... - Objęła dłońmi ciepły kubek próbując nim je ogrzać. -To chyba trochę przez niego przestałam się do wszystkich odzywać. Był bardzo podobny do Marcusa... Zwariowałam, wiem- Prychnęła. Teraz wydawało jej to takie głupie. Jak mogła związać się z kimś, kto przypominał jej pierwsza miłość? Ale Marcus wyjechał, kilka dni przed nią i nie dawał znaku życia. Nic. Zero wiadomości.
- Na samym początku było dobrze. Naprawdę. Nie wiem czy go kochałam, ale na jakiś pokręcony sposób musiałam... - Z jej oczu płynęły łzy. Nawet nie próbowała ich powstrzymać. -Byłam taką idiotka Noelle- Nie umiała dłużej nad sobą panować. Wybuchła niepohamowanym płaczem. Opuściła głowę. Włosy opadły na jej na trzęsące się od płaczu ramiona.
Werson#8900
BĄBELEK - dla każdego, z okazji Dnia Dziecka 2020! SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA - dla każdego, z okazji trzech miesięcy aktywności forum! troje do pary - za rozegranie wyzwania z "Challenge me!" TEMAT MIESIĄCA - SIERPIEŃ DON’T STOP ME NOW BAŚNIOPISARZ Speedy Gonzales WIĘCEJ NIŻ JEDNO ZWIERZĘ TO...? WOMEN POWER For all mankind MŁODY SCENARZYSTA TEXT ME! I killed Laura Palmer NIE MAM SZCZĘŚCIA W MIŁOŚCI SINGIEL JESTEM ZAKOCHANY/A PRACA W OŚWIACIE PANNA PSIARZ Czytam książki boję się pająków FRIENDZONE DZIŚ SĄ TWOJE URODZINY BEACH BITCH Like a virgin

Noelle CovingtonHigh Hope Apartaments


Awatar użytkownika
28 y/o
166 cm
long story short
Sekretarka w Little Law Office, której wielokrotnie nie udało dostać się na studia prawnicze. Kiedyś sypiająca z szefem kancelarii, obecnie mając zatarg z nowym pracodawcą i posiadająca niezwykle nieznośnego yorka imieniem Fifi.

3 lata temu: Powrót Trinity

Post Noelle Covington »

Tak jak wspomniałam, Noelle miała jej to za złe, ale gdyby spotkały się w innych okolicznościach i Trinity wróciła cała rozpromieniona to pewnie Covington zrzuciłaby jej wiadro zimnej wody na głowę i powiedziała co myśli o tym nagłym pojawieniu się Morrow w jej życiu po latach milczenia. Jednak w tej sytuacji, gdy szatynka była tak roztrzęsiona, załamana, blondynka nie miała serca dokładać jej więcej bólu, dlatego była dla niej taka dobra i troskliwa. Ona wciąż uważała, że mogą się przyjaźnić i zapomnieć o tych latach milczenia Trinity. Trochę jej zazdrościła życia studenckiego, sama też chciała sobie na to pozwolić, jednak nie było jej dane.
- Może gdybym dostała się na studia to nie straciłybyśmy kontaktu, bo mogłybyśmy wynajmować razem pokój, albo mieć wspólnych znajomych i tematy. - powiedziała smutno, bo jednak żałowała tego, że oblała wszystkie egzaminy na uczelnię i została uwięziona wręcz w Hope Valley. Wciąż jednak walczyła o to, by samej móc zaznać życia studenckiego, choć wciąż jej to się nie udawało.
- Bo czekolada jest doskonała na wszelkie smutki. - to już dodała rozpromieniając się nieco bardziej, a następnie upiła łyk tego ciepłego i delikatnego napoju. O tak, tego jej było trzeba, miała nadzieję że Trinity również doceni ten gest i rozgrzeje się. Wydawała się taka zmarznięta! Następnie słuchała jej uważnie.
- Trinity, to że on był podobny fizycznie do Marcusa wcale nie oznaczało że to jest Marcus, nie ma drugiej takiej samej osoby na świecie, czy on... czy on cię jakoś skrzywdził? - zapytała, wcale jej nie oceniając. Właśnie tacy są przyjaciele, nie oceniają, tylko próbują pomóc i wysłuchać. Przytuliła ją gdy ta się rozpłakała i pogłaskała ją po plecach. Trinity potrzebowała jej wsparcia teraz bardziej niż kiedykolwiek, a Noelle nie odrzuciłaby jej tylko dlatego, bo ta nie odzywała się do niej przez 4 lata.
-
SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA - dla każdego, z okazji trzech miesięcy aktywności forum! SZÓSTY MIESIĄC MASZ, UŚMIECH DAJ NA TWARZ - dla każdego, z okazji pół roku aktywności forum! Take a chance and roll the dice DOPIERO SIĘ ROZKRĘCAM BAŚNIOPISARZ That's a start WIĘCEJ NIŻ JEDNO ZWIERZĘ TO...? WOMEN POWER SINGIEL URODZONY WIOSNĄ BUDZĄ MNIE KOŚCIELNE DZWONY - MIDTOWN PRAWO BYK PSIARZ Jestem numerologiczną jedynką SZCZĘKI KSIĘŻNICZKA MONONOKE

Trinity MorrowMidtown Avenue


Awatar użytkownika
29 y/o
162 cm
long story short
Nauczycielka angielskiego w szkole podstawowej, zakochana w swoim przyjacielu, uwielbia czytać książki i swoja pracę. Bardzo chciałaby mieć psa.

3 lata temu: Powrót Trinity

Post Trinity Morrow »

Noelle Covington


Triny bardzo żałowała , że przez tyle lat się nie odzywała. To nie chodziło o to, że jej tam nie było i nie mogły razem przezywać tego wszystkiego. Tu chodziło o towarzystwo, w którym przebywała. Nikogo tam nie znała, nowe miejsce, nowe znajomości i tak jakoś wyszło. Życie studenckie bardzo ją pochłonęło. Była wolna- bez rodziców, nie musiała wracać do domu o konkretnej godzinie, pierwszy raz mogła się upić i pójść na prawdziwa studencka imprezę. Potem go poznała i straciła głowę. 
- Spodobałoby ci się życie studenckie- Uniosła głowę i spojrzała na przyjaciółkę. Próbowała się uśmiechnąć, ale kąciki jej ust szybko opadły w dół. To było bez sensu. Była tak zdołowana, ze nie było sensu próbować na sile poprawić sobie humor. Ból był zbyt świeży, żeby udawać. Udawała przed rodzicami, nie chciała tego robić przed Noelle. 
- A po gorącej czekoladzie napijemy się czegoś mocniejszego? Chyba potrzebuje się znieczulić... - Oczywiście alkohol nie rozwiąże jej problemów, ale może choć na kilka godzin stłumi ból w klatce piersiowej. Mimo iż cala ta sytuacja wydarzyła się niecałe 2 tygodnie temu, ją wciąż to bolało. W jakiś dziwny i pokręcony sposób kochała tego człowieka. Byli razem przez 3 lata, nawet mieszkali razem. 
Odstawiła wypity do połowy kubek na stolik kawowy i objęła się rękami. Przyjaciółka miała racje. Nie ma na świecie dwóch takich samych ludzi. Mogli być do siebie podobni. Mieć ten sam kolor, włosów, oczu, ale ciagle to są dwie różne osoby. Na siłę szukała w swoim byłym kogoś innego. Dopiero teraz zauważyła, jakie to było głupie. 
- Masz racje, nie wiem co ja sobie myślałam... - Zawstydzona spuściła głowę. Była idiotka. Co by powiedział Marcus, gdyby się o tym dowiedział? Nie wyśmiałby jej, ale powiedziałby, ze to głupie. 
- Skrzywdził mnie, ale nie tak jak myślisz... - Uspokoiła się na tyle, żeby zacząć mówić. Musiała to z siebie wyrzucić- Byliśmy razem 3 lata. Na ostatnim roku zamieszkaliśmy razem. Nas związek był.... dobry, ale nagle zacząć się dziwnie zachowywać. Przez rok nic nie zauważyłam, aż do dnia, w którym znalazłam go w naszym mieszkaniu z inną. Zauważył mnie, ale nie przestał. Pieprzył ją dalej... - Wytarła policzki i sięgnęła po chusteczki, które znalazła na stoliku. Wytarła nos i spojrzała na przyjaciółkę - Powiedział, ze zdradzał mnie przez cały rok, bo byłam beznadziejna w łóżku i nie spełniałam jego oczekiwań. Powiedział, ze to moja wina.- Oparła głowę o jej ramię i znów zapłakała. 
Jakie to proste zrzucić winę na kogoś innego. Najgorsze jest jednak to, ze Triny naprawdę uwierzyła w to, ze to jej wina. 


Werson#8900
BĄBELEK - dla każdego, z okazji Dnia Dziecka 2020! SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA - dla każdego, z okazji trzech miesięcy aktywności forum! troje do pary - za rozegranie wyzwania z "Challenge me!" TEMAT MIESIĄCA - SIERPIEŃ DON’T STOP ME NOW BAŚNIOPISARZ Speedy Gonzales WIĘCEJ NIŻ JEDNO ZWIERZĘ TO...? WOMEN POWER For all mankind MŁODY SCENARZYSTA TEXT ME! I killed Laura Palmer NIE MAM SZCZĘŚCIA W MIŁOŚCI SINGIEL JESTEM ZAKOCHANY/A PRACA W OŚWIACIE PANNA PSIARZ Czytam książki boję się pająków FRIENDZONE DZIŚ SĄ TWOJE URODZINY BEACH BITCH Like a virgin

Noelle CovingtonHigh Hope Apartaments


Awatar użytkownika
28 y/o
166 cm
long story short
Sekretarka w Little Law Office, której wielokrotnie nie udało dostać się na studia prawnicze. Kiedyś sypiająca z szefem kancelarii, obecnie mając zatarg z nowym pracodawcą i posiadająca niezwykle nieznośnego yorka imieniem Fifi.

3 lata temu: Powrót Trinity

Post Noelle Covington »

Noelle widziała to trochę inaczej, sądziła że gdyby były tam razem, obie zaznały wolności i niezależności z dala od rodziców i zasmakowały studenckiego życia to byłoby zupełnie inaczej i nigdy by nie zerwały ze sobą kontaktu. Jednak stało się jak się stało, trzeba przestać żyć przeszłością i zacząć żyć dalej, teraźniejszością i przyszłością, która nas czeka.
- Jeszcze jest szansa bym mogła go zaznać... tylko muszę odbyć odpowiedni staż w kancelarii. - nie była do końca pewna czy da radę wytrwać by spełnić marzenia. Musiała jeszcze nakłonić Dextera by ten ruszył swoje sznurki na uczelni by przyjęto ją tam bez problemów, ale to nie było trudne, załatwi to jak zwykle przez łóżko. Jak dobrze że Trinity nie znała jej planów, na pewno by zrugała przyjaciółkę za to, że ta znów pakuje się w relację z żonatym mężczyzną i że przez niego znów będzie cierpieć tak samo, jak cierpiała w liceum.
- Jasne, chcesz może whisky? Ojciec mi ją podarował jako prezent z okazji premii, którą niedawno dostałam. - jej rodzice byli z niej tak dumni, że jest taką świetną pracownicą kancelarii, że jako sekretarka sprawuje się wręcz doskonale, jednak nie mieli świadomości, że ta podwyżka była zdobyta przez seks z szefem kancelarii. Wtedy jeszcze blondynka używała swojego ciała by uzyskać to, na co miała ochotę, dopiero później zacznie się zakochiwać, na swoje nieszczęście niestety. Nawet zeszła z kanapy i podeszła do barku, wyciągając zapieczętowaną jeszcze butelkę jakiegoś dobrego whisky. Mocne, ale dobre, powinno ukoić nieco ból Morrow.
- Tri... może powinnaś powiedzieć Marcusowi co do niego czujesz? Jeżeli szukasz jego w każdym innym mężczyźnie to znaczy że kochasz go i on powinien to wreszcie wiedzieć. - powiedziała wracając już z butelką i kieliszkami na kanapę, mówiąc to poważnie, bardzo serio. Sprawę utrudniał fakt, że obecnie nie było Marcusa w mieście, ale są przecież telefony, mogłaby zadzwonić, może akurat by się umówili? Noelle nie będzie znów próbować ich zeswatać na swój sposób, bo za żadnym razem jej się to nie udało, więc czemu teraz miałoby się udać? Poza tym to chyba nie był najlepszy pomysł, zwłaszcza jak szatynka ma złamane serce. Wysłuchawszy słów Trinity znów ją przytuliła i pogłaskała po plecach, wkurzając się na tego dupka, z którym chodziła jej przyjaciółka.
- Ale dupek z niego, jak sam znudzi się tej lasce to jeszcze będzie chciał do ciebie wrócić, ale wtedy mu na to nie pozwolisz, mam rację? A poza tym to nie twoja wina, że spałaś z impotentem albo z kolesiem który pomylił pornole z życiem realnym. Nie przejmuj się nim, zapomnisz, obiecuję. - mówiła to twardo na początku, z każdym zaś słowem łagodząc ton swojego głosu, pocieszając szatynkę i próbując tymi słowami podnieść ją na duchu. Wiedziała, że kobieta wkrótce zapomni o swoim byłym tak samo jak Noelle zapomniała o nauczycielu, w którym naprawdę się zakochała, nawet jeśli nigdy nie powiedziała tego na głos. Na złamane serce potrzeba czasu, a Covington nie zamierzała opuścić przyjaciółki w tak trudnej sytuacji, w jakiej jest teraz tak samo jak Trinity nie opuściła jej, gdy ta przeżywała swój zawód miłosny w liceum.
-
SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA - dla każdego, z okazji trzech miesięcy aktywności forum! SZÓSTY MIESIĄC MASZ, UŚMIECH DAJ NA TWARZ - dla każdego, z okazji pół roku aktywności forum! Take a chance and roll the dice DOPIERO SIĘ ROZKRĘCAM BAŚNIOPISARZ That's a start WIĘCEJ NIŻ JEDNO ZWIERZĘ TO...? WOMEN POWER SINGIEL URODZONY WIOSNĄ BUDZĄ MNIE KOŚCIELNE DZWONY - MIDTOWN PRAWO BYK PSIARZ Jestem numerologiczną jedynką SZCZĘKI KSIĘŻNICZKA MONONOKE

Trinity MorrowMidtown Avenue


Awatar użytkownika
29 y/o
162 cm
long story short
Nauczycielka angielskiego w szkole podstawowej, zakochana w swoim przyjacielu, uwielbia czytać książki i swoja pracę. Bardzo chciałaby mieć psa.

3 lata temu: Powrót Trinity

Post Trinity Morrow »

Cieszyła się, że przyjaciółka nie zrezygnowała ze swoich marzeń tylko ciągle dążyła do tego, żeby ukończyć odpowiednie kursy i praktyki, żeby w końcu móc zdobyć wymorzony zawód. Triny zawsze chciała dla swoich przyjaciół to co najlepsze. Chodź Noelle nie zawsze podejmowała dobre decyzje- chodzi mi tutaj o jej romans z żonatym mężczyzną.
-Naprawdę? Ciesze się. Od zawsze marzyłaś o studiach prawniczych- Miała ochotę uściskać przyjaciółka. Była z niej dumna, że nie poddała się i dalej walczyła
-Tak, whiskey będzie idealna- Delikatny uśmiech pojawił się na jej twarzy. Chyba pierwszy od kilku dni. Doskonale wiedziała, ze przyjaciółka ma rację i powinna odnaleźć Marcusa i powiedzieć mu o swoich uczuciach, ale bała się. Bała się tak samo mocno, jak w liceum, kiedy dotarło do niej, że coś do niego czuje. Chodź nie rozmawiali ze sobą już ponad 5 lat jej uczucia nic się nie zmieniły. Marcus nadal był dla niej idealnym mężczyzną i jedyny z jakim chciała być, ale wyjechał... Ich pożegnanie było bardzo krótkie. Od tamtej pory nic do niej nie pisał. Ona też nie. Wzięła od niej szklankę i napiła sie z niej. Alkohol palił ją w gardło, ale właśnie tego potrzebowała.
- Masz rację, ale on się do mnie nie odzywa. Od lat nie wymieniliśmy ze sobą, ani jednej wiadomości- Glos jej się załamał, bo było jej przykro. Kiedy widziała go po raz ostatni miała wrażenie, że chce ją opuścić jak najszybciej. Jakby jej widok sprawiał mu przykrość.
- Nie przyjmę go z powrotem. Nie po czymś takim - Wątpiła, że będzie chciał. Była pewna, że już nie jest z tamtą dziewczyną. Pewnie chciał ją tylko przelecieć i następnego dnia poszedł do innej.
- W tej chwili nie przyjmę żadnego faceta. Nie wiem, czy będę umiała zaufać - Znów się napiła i wytarła dłonią mokre policzki. Dość płakania. Miała nauczkę do końca życia- nigdy nie ufaj swojemu facetowi.
- A jak u Ciebie sprawy sercowe? - Uniosła głowę i przyjrzała się blondynce. Miała nadzieje, że skończyła z romansami z żonatymi facetami.

Noelle Covington
Werson#8900
BĄBELEK - dla każdego, z okazji Dnia Dziecka 2020! SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA - dla każdego, z okazji trzech miesięcy aktywności forum! troje do pary - za rozegranie wyzwania z "Challenge me!" TEMAT MIESIĄCA - SIERPIEŃ DON’T STOP ME NOW BAŚNIOPISARZ Speedy Gonzales WIĘCEJ NIŻ JEDNO ZWIERZĘ TO...? WOMEN POWER For all mankind MŁODY SCENARZYSTA TEXT ME! I killed Laura Palmer NIE MAM SZCZĘŚCIA W MIŁOŚCI SINGIEL JESTEM ZAKOCHANY/A PRACA W OŚWIACIE PANNA PSIARZ Czytam książki boję się pająków FRIENDZONE DZIŚ SĄ TWOJE URODZINY BEACH BITCH Like a virgin

Noelle CovingtonHigh Hope Apartaments


Awatar użytkownika
28 y/o
166 cm
long story short
Sekretarka w Little Law Office, której wielokrotnie nie udało dostać się na studia prawnicze. Kiedyś sypiająca z szefem kancelarii, obecnie mając zatarg z nowym pracodawcą i posiadająca niezwykle nieznośnego yorka imieniem Fifi.

3 lata temu: Powrót Trinity

Post Noelle Covington »

Noelle dążyła do swoich marzeń z dwóch powodów, pierwszym była jej ambicja i chęć pociągnięcia tradycji rodzinnej, drugim byli jej rodzice, wciąż czuła że ich zawiodła tym, że się nie dostała na studia prawnicze, to im musiała pokazać że nie jest tak beznadziejna i da radę. Niestety nie wszyscy mają w życiu kolorowo i wszystko im się udaje, niestety Noelle należała do grupy której życie rzucało kłody pod nogi.
- Owszem, marzyłam, choć czasem nie jestem pewna czy to jest marzenie moje, czy jedynie moich rodziców. Jednak chciałabym być prawnikiem, a nie jedynie sekretarką w kancelarii. - tutaj pokazały się wątpliwości blondynki odnośnie jej karierowej przyszłości. Jednak bycie sekreatarką w kancelarii mając rodziców prawników uwłaczało jednocześnie jej godności, stąd to dążenie do czegoś więcej. Nalała zatem im obu bursztynowego trunku, który niezwykle palił gardło, a jednocześnie był napojem kobiet sukcesu, na przykład bizneswoman, ordynatorem szpitalnych oddziałów, czy prawniczek. Czasem warto zasmakować burżuazji, nawet będąc zwykłą sekreatarką mającą bogatych rodziców.
- W takim razie do niego zadzwoń, zrób to tu i teraz, a jak od ciebie nie odbierze to ja zadzwonię. Ode mnie powinien odebrać. - Noelle zrozumiała że Marcus nie odpowiada na wiadomości od Trinity, jednak podejrzewała również że szatynka wcale się z nim nie kontaktowała, tak jak z blondynką, a faceci chyba nigdy nie są w stanie wykonać pierwszego kroku, musimy wszystko wykonywać za nich. Z tymi myślami upiła łyka piekącego trunku.
- A tak właściwie to co mu zrobiłaś, że się do ciebie nie odzywa? Czy wyznałaś mu co czujesz, a on tego nie odwzajemnił czy to on wyznał ci miłość, a ty jedyne co byłaś w stanie mu powiedzieć to "och"? - zapytała, chcąc wiedzieć co się stało między tą dwójką, dlaczego Marcus już w ogóle się nie odzywa do Trinity? Coś na bank musiało się wydarzyć przed wyjazdem tej dwójki, tylko co? Trinity na pewno coś przed nią ukryła, ale Covington zamierzała się teraz wszystkiego dowiedzieć by mieć pełen ogląd na sprawę.
- I bardzo dobrze, jestem z ciebie dumna za taką postawę. - znów pogładziła szatynkę po ramieniu, dając jej jednocześnie siłę by wytrwała w tym postanowieniu i nie pozwoliła temu gnojkowi do siebie wrócić. W końcu nie jedna kobieta przebaczała nie takie rzeczy i pozwalała wrócić gnojkowi i blondynka nie chciała by przyjaciółka postąpiła podobnie jak minie czas i wybaczy temu zdradzieckiej gnojkowi.
- Jeszcze zaufasz, tylko potrzebujesz czasu. - pocieszyła szatynkę wierząc w to, że tak będzie naprawdę, że potrzeba czasu by zaleczyć niektóre rany i móc ponownie komuś zaufać. I chyba prawie się zakrztusiła słysząc pytanie o jej życie uczuciowe. Wiedziała, że jeśli powie prawdę to zostanie zrugana, więc może lepiej było tym razem skłamać?
- Teraz dążę do moich karierowicz marzeń, nie mam czasu na związki. - skłamała dosyć wiarygodnie, okręcając kieliszek w dłoniach, zanim się z niego napiła.
-
SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA - dla każdego, z okazji trzech miesięcy aktywności forum! SZÓSTY MIESIĄC MASZ, UŚMIECH DAJ NA TWARZ - dla każdego, z okazji pół roku aktywności forum! Take a chance and roll the dice DOPIERO SIĘ ROZKRĘCAM BAŚNIOPISARZ That's a start WIĘCEJ NIŻ JEDNO ZWIERZĘ TO...? WOMEN POWER SINGIEL URODZONY WIOSNĄ BUDZĄ MNIE KOŚCIELNE DZWONY - MIDTOWN PRAWO BYK PSIARZ Jestem numerologiczną jedynką SZCZĘKI KSIĘŻNICZKA MONONOKE

Trinity MorrowMidtown Avenue


Awatar użytkownika
29 y/o
162 cm
long story short
Nauczycielka angielskiego w szkole podstawowej, zakochana w swoim przyjacielu, uwielbia czytać książki i swoja pracę. Bardzo chciałaby mieć psa.

3 lata temu: Powrót Trinity

Post Trinity Morrow »

Właśnie to był najczęstszy problem wszystkich dzieci: wybierali studia, które wybrali im rodzice. Triny też tak zrobiła: Ekonomia córko. To są studia, które w przyszłości dadzą ci dobrą pracę. Oczywiście posłuchała się rodziców i na uczelni w Detroit wybrała taki kierunek. Nie wiedziała skąd wzięła się w niej odwaga, żeby sprzeciwić się rodzicom i na 2 roku zmienić kierunek. Pedagogika. Na początku bała się, czy dobrze wybrała, ale z każdym semestrem przekonywała się, że podjęła dobrą decyzję. Miała więc nadzieję, że jeśli Noelle poczuje, że to nie jest to co chce robić, to znajdzie w sobie odwagę i zmieni swoje plany.
- Noelle jeśli tego nie czujesz, to wiesz, że możesz zrezygnować. Walić rodziców, ważne, że jest to, czy Ty naprawdę tego chcesz.- Triny wyczuła jej niepewność. Mimo iż nie rozmawiały ze sobą ponad 4 lata, Triny chciała dla niej to co najlepsze. Jeśli postanowi zrezygnować będzie ją wspierać, jeśli zostanie to będzie jej kibicować, żeby skończyła to co zaczęła.
- Nie. - Nie chciała dzwonić do Marcusa. Znała go i wiedziała, że jeśli opowie mu o wszystkim pojedzie do Detroit i zrobi coś głupiego. A jej były nie był tego wart. - Wiesz, jaki on jest. Pojedzie do Detroit i zrobi coś przez co jeszcze wyląduje w areszcie. - Westchnęła spoglądając na blondynkę
- On nie może się o tym dowiedzieć. Nie może i proszę Ty tez nic mu nie mów. - Błagała przyjaciółkę o zachowanie tajemnicy. Tak, Triny nie pisała do Marcusa, ale to tylko i dlatego, że ich ostatnie spotkanie było okropne i miała wrażenie, że w jakiś sposób go skrzywdziła, ale nie wiedziała czym.
- Nic nie zrobiłam, o to właśnie chodzi… - Zamknęła oczy bo teraz miała ochotę rozpłakać się z całkowicie innego powodu. - Jeszcze przed końcem roku próbowałam mu powiedzieć co czuje, ale wtedy flirtował z inną dziewczyna. Potem oboje odebraliśmy świadectwa i kila tygodniu później żegnałam go przed wyjazdem do Maiami.- Na samym końcu głos jej się załamał, bo tamto wspomnienie ciągle ją bolało. Napiła się ze swojej szklanki. W tamtym czasie była związku z Dylanem? Danielem? Kurczę, nawet nie pamiętała jego imienia. To było tak dawno, ale koniec końców nie wyszło im. Oboje wyjeżdżali na dwie różne uczelnie.
- Wątpię, że chciałby do mnie wrócić. Przecież nie byłam wystarczająco dobra- Powiedziała z wyrzutem. Nie rozumiała dlaczego z nią był, skoro nie spełniała jego oczekiwań. Uniosła głowę przyglądając się Noelle, kiedy odpowiadała na jej pytane.
- A kiedy mnie nie było, miałaś kogoś? - Była ciekawa z kim przyjaciółka spędzała czas. Ponownie poczuła wyrzuty sumienia, że przestała się odzywać. Chyba nigdy się ich nie pozbędzie.

Noelle Covington
Werson#8900
BĄBELEK - dla każdego, z okazji Dnia Dziecka 2020! SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA - dla każdego, z okazji trzech miesięcy aktywności forum! troje do pary - za rozegranie wyzwania z "Challenge me!" TEMAT MIESIĄCA - SIERPIEŃ DON’T STOP ME NOW BAŚNIOPISARZ Speedy Gonzales WIĘCEJ NIŻ JEDNO ZWIERZĘ TO...? WOMEN POWER For all mankind MŁODY SCENARZYSTA TEXT ME! I killed Laura Palmer NIE MAM SZCZĘŚCIA W MIŁOŚCI SINGIEL JESTEM ZAKOCHANY/A PRACA W OŚWIACIE PANNA PSIARZ Czytam książki boję się pająków FRIENDZONE DZIŚ SĄ TWOJE URODZINY BEACH BITCH Like a virgin

Noelle CovingtonHigh Hope Apartaments


Awatar użytkownika
28 y/o
166 cm
long story short
Sekretarka w Little Law Office, której wielokrotnie nie udało dostać się na studia prawnicze. Kiedyś sypiająca z szefem kancelarii, obecnie mając zatarg z nowym pracodawcą i posiadająca niezwykle nieznośnego yorka imieniem Fifi.

3 lata temu: Powrót Trinity

Post Noelle Covington »

Trinity Morrow

O tak, wielu ludzi nie wiedząc czego właściwie chcą, sugerują się zdaniem innych i wybierają kierunek studiów, którego kompletnie nie czują. Dopiero w ich trakcie doświadczają tego uczucia i decydują się robić wreszcie to, czego sami chcą. Noelle z jednej strony chciała zadowolić rodziców, z drugiej strony nie wiedziała co przyniesie jej przyszłość i czy nie byłoby lepiej, gdyby ich posłuchała. W końcu prawnik zarabia więcej od sekretarki, a rodzice nie będą wiecznie pożyczali jej kasy.
- Jeśli mam być szczera to nie wiem dokładnie czego chcę. Wiem tylko tyle, że muszę myśleć praktycznie, a z pensji sekretarki nie utrzymam pięknego apartamentu, więc albo zdecyduję się na coś mniejszego, albo znajdę lepiej płatną pracę. Prawo jest dobrze płatną opcją, a tutaj w nauce i zrozumieniu niektórych przepisów pomogą mi rodzice niż gdybym zaczynała coś od zera. - Covington miała to do siebie, że musiała być realistką. Wiedziała, na co obecnie ją stać, a także co chce osiągnąć. Na pewno nie chciała rezygnować z wygodnego życia, w którym się wychowała i dorastała, chciała również dorównać swoim rodzicom, stąd też ta ambicja na prawo. A jeżeli nie miała szans dostać się na studia w pełni uczciwą, egzaminacyjną drogą to może uda jej się to osiągnąć poprzez znajomości.
- Ale Marcus nie musi się dowiedzieć o tym, co zrobił twój były. Po prostu do niego zadzwoń, spytaj co u niego, czy wraca do Hope Valley, jak tak to kiedy, jak jego studia weterynaryjne... - Tri po prostu źle ją zrozumiała. Noelle wcale nie chciała mieszać Marcusa w sprawy z ex przyjaciółki, znała go i wiedziała, do czego jest zdolny w obronie dziewczyny, którą na pewno kocha. Chciała jednak by ta para zaczęła ze sobą rozmawiać, najlepiej zaczynać od pierdół, później można się spotkać, a potem samo pójdzie. Może wreszcie się zejdą? Jednak patrząc tak teraz na szatynkę, blondynka uznała że nieprędko Morrow wejdzie w jakikolwiek związek. Nie dziwiła się jej, że ta bała się zaufać obecnie mężczyzną, Noelle zapewne miałaby na jej miejscu tak samo.
- Obiecuję że nigdy mu nic nie powiem o tym, co się wydarzyło w twoim związku, jeśli będziesz gotowa to sama mu to powiesz. Ale mogę zadzwonić do niego i powiedzieć że właśnie sączymy dobry koniak i go serdecznie pozdrawiamy, co ty na to? - kto jak kto ale Covington świetnie potrafiła dochowywać tajemnic, zwłaszcza swoich własnych, ale innych ludzi także. Nie byłaby w stanie zdradzić przyjaciółki i powiedzieć wszystkiemu Marcusowi, więc tutaj Tri mogła być bezpieczna. Blondynka westchnęła na samo wspomnienie Trinity o pożegnaniu z przyszłym weterynarzem. Tak, oni potrafili sobie niesamowicie utrudnić kontakt, bo żadne nie było w stanie zdradzić swoich uczuć wobec drugiej osoby, zawsze łatwiej było znaleźć kogoś innego.
- Na pewno z nią nie jest, ale mogłabyś się tego dowiedzieć gdybyś się do niego odezwała. Przecież widziałam jak on na ciebie patrzy, on też podziela twoje uczucia, jestem tego pewna. - postanowiła zatem dalej nakłaniać szatynkę do kontaktu z miłością jej życia, bo inaczej i to straci. Następnie zmarszczyła brwi.
- Chyba nie uwierzyłaś w to, co powiedział ci ten dupek, prawda? - zapytała nieco ostrzejszym tonem, ale jeśli Tri naprawdę wierzyła jakiemuś palantowi, że jest beznadziejna w łóżku, to na pewno jest w błędzie. Noelle nie mogła tego wiedzieć z doświadczenia, bo kobiety nie miały żadnej wspólnej nocy, obie były hetero, ale Covington uważała że żadna kobieta nie powinna się obwiniać po oskarżeniach ze słowy mężczyzny. Oni to tylko szukają wyuzdanej machiny seksu, więc niech sobie takową kupią, a nie wymagają całej kamasutry na pamięć od zwykłej, prawdziwej kobiety z uczuciami. Słysząc zaś kolejne pytanie, jej rysy nieco złagodniały, lecz zanim odpowiedziała to upiła jeszcze łyka, może dwa ze swojego kieliszka.
- Umawiałam się na jakieś randki, ale nie wyszło z tego nic poważnego. Za to mój szef jest interesujący. - miała dochować tajemnicy, jednak już trochę się wstawiła i wyznała, że jej szef się jej podoba, na szczęście nie wspominała o romansie z nim oraz o tym, że ma on żonę, bo Tri by chyba ją zabiła za popełnianie tego samego błędu i ponowne wchodzenie do tej samej rzeki.
-
SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA - dla każdego, z okazji trzech miesięcy aktywności forum! SZÓSTY MIESIĄC MASZ, UŚMIECH DAJ NA TWARZ - dla każdego, z okazji pół roku aktywności forum! Take a chance and roll the dice DOPIERO SIĘ ROZKRĘCAM BAŚNIOPISARZ That's a start WIĘCEJ NIŻ JEDNO ZWIERZĘ TO...? WOMEN POWER SINGIEL URODZONY WIOSNĄ BUDZĄ MNIE KOŚCIELNE DZWONY - MIDTOWN PRAWO BYK PSIARZ Jestem numerologiczną jedynką SZCZĘKI KSIĘŻNICZKA MONONOKE

Trinity MorrowMidtown Avenue


Awatar użytkownika
29 y/o
162 cm
long story short
Nauczycielka angielskiego w szkole podstawowej, zakochana w swoim przyjacielu, uwielbia czytać książki i swoja pracę. Bardzo chciałaby mieć psa.

3 lata temu: Powrót Trinity

Post Trinity Morrow »

Triny doskonale rozumiała co miała na myśli. Jej ojciec też na samym początku mówił, że z pracy jako nauczycielka nie zarobi zbyt wiele. Cały czas tak mówił i może właśnie dlatego postanowiła wyprowadzić się z rodzinnego domu. Całe szczęście jej brat miał zamiar iść na taki kierunek, który zadowoli rodziców. Miała tylko nadzieję, że nie zmieni kierunku i nie zrobi się z tego jedna wielka rodzinna awantura.
-Nie możesz zrezygnować z tej pracy, przecież od lat marzysz o prawie - Miała nadzieję, że przyjaciółka zostanie w kancelarii i nadal będzie dążyć do tego o czym zawsze marzyła - Słuchaj jeśli chcesz możesz zamieszkać ze mną. Jestem właśnie w trakcie szukania mieszkania - W tej chwili ten pomysł nie wydawał jej się głupi. Znały się od lat, ich rodziny się znały i byłoby tak, jak w liceum. No może, nie do końca, ale spędzanie czasu z kimś kogo Tri znała mogło dobrze na nią wpłynąć.
-Nie, Noelle nie rozumiesz - Spojrzała na przyjaciółkę ze łzami w oczach - Między mną a Marcusem od zawsze była i będzie tylko przyjaźń. - Powiedzenie tego na głos sprawiło jej wiele bólu. Od lat próbowała sobie wmówić, że Marcus nie widzi w niej kogoś z kim chciałby się związać. - Wiesz, że kocham go od pierwszej klasy, ale od wyjazdu nie napisał do mnie ani jednej wiadomości. Zero. Nawet życzeń na święta nie dostałam. On… skończył ze mną. - Może właśnie dlatego na studiach wkręciła się w wir imprez i przelotne romanse. Na swój sposób próbowała o nim zapomnieć. Potem poznała człowieka, który na początku dawał jej szczęście. Czuła się przy nim dobrze. Chciała się tak czuć już zawsze. To zawsze skończyło się kilka tygodni temu.
Napiła się alkoholu nim odpowiedziała przyjaciółce. - Ty jako jedyna zawsze byłaś pewna, że on coś do mnie czuje. - A ja ci nigdy w to nie wierzyłam, pomyślała, ale taka była prawda. Dopóki Marcus jej tego nie powie, chyba nikomu w to nie uwierzy. - Może zadzwonimy do niego kiedy indziej? - Zerknęła na przyjaciółką mając nadzieje, że Cavington, w końcu się podda i odpuści. Naprawdę nie miała ochoty na rozmowy z byłym przyjacielem. A co jeśli rzeczywiście kogoś miał i był szczęśliwy? Życzyła mu wszystkiego co najlepsze, ale była zdołowana i słuchanie, jak bardzo jest szczęśliwy z inną kobietą, w niczym jej teraz nie pomoże.
-Chyba trochę tak… - Postanowiła być szczera, bo nie było sensu tego ukrywać. Prędzej czy później powiedziałaby prawdę. -A co jeśli rzeczywiście jestem tak kiepska, ze każdy facet ode mnie ucieknie? - Spanikowana zaczęła to sobie wyobrażać. Wyobraziła sobie siebie samą za jakieś 40 lat z kilkoma kotami plączącymi się pod jej nogami. Potrząsnęła głową wyrzucając te okropne obrazy z głowy.
- Interesujący? - Uniosła znacząco brwi przyglądając się jej. Dolała im alkoholu i rozsiadła się wygodniej na kanapie. - Opowiesz mi o nim coś więcej? - Tak, to pytanie padło w celu wyłapania czy ten szef nie ma już obrączki na placu. Oczywiście, że ją zabije jak się tylko dowie. Czy to co się wydarzyło w szkole, Noelle niczego jej nie nauczyło?

Noelle Covington
Werson#8900
BĄBELEK - dla każdego, z okazji Dnia Dziecka 2020! SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA - dla każdego, z okazji trzech miesięcy aktywności forum! troje do pary - za rozegranie wyzwania z "Challenge me!" TEMAT MIESIĄCA - SIERPIEŃ DON’T STOP ME NOW BAŚNIOPISARZ Speedy Gonzales WIĘCEJ NIŻ JEDNO ZWIERZĘ TO...? WOMEN POWER For all mankind MŁODY SCENARZYSTA TEXT ME! I killed Laura Palmer NIE MAM SZCZĘŚCIA W MIŁOŚCI SINGIEL JESTEM ZAKOCHANY/A PRACA W OŚWIACIE PANNA PSIARZ Czytam książki boję się pająków FRIENDZONE DZIŚ SĄ TWOJE URODZINY BEACH BITCH Like a virgin