ODPOWIEDZ
Biuro
Posty: 35 •
Hotel
Awatar użytkownika
00 y/o
000 cm
long story short
Once you choose Hope, everything is scary.

Biuro

Post Hope Valley »

Obrazek
administrator
WŁADZA BĄBELEK - dla każdego, z okazji Dnia Dziecka 2020! SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA - dla każdego, z okazji trzech miesięcy aktywności forum!

jackson harringtonLa Casa de Flores


Awatar użytkownika
33 y/o
188 cm
long story short
dziedzic kryminalnej dynastii Harrington-Perez, współwłaściciel hotelu na wyspie, dumny posiadacz bananowego pontiaca w cabrio; okradziony z błyskotek i serca przez Norę, ufnie lokuje w niej swoje uczucia, zmieniając dla niej swoje zasady i przyzwyczajenia

Biuro

Post Jackson Harrington »

V


Do końca nie wiem, jak to umieścić w czasie, ale jeśli nadal mamy maj, to Jackson utknął w nim już na zawsze. A teraz konkrety. Harringtonowi zdecydowanie trudniej się pracowało, mając w głowie uroczą Norę oraz wysadzane kamieniami jajko, które miała mu dostarczyć, ale i tak radził sobie ze swoimi obowiązkami całkiem nieźle. Na pierwszy rzut wziął reorganizację ochrony, bo chociaż zdążył się już domyślić, że Westford musiała być jakimś pierdolonym Michaelem Jordanem highendowego złodziejstwa, to jednak nie lubił, gdy otaczali go sami nieudacznicy. Dotychczasowi ochroniarze stracili robotę (chociaż podejrzewam, że nikt z nimi umowy nie podpisywał i rozwiązanie stosunku pracy odbywało się w innych okolicznościach, ale tego już z Jackiem nie wiemy raczej), a na ich miejsce zatrudnił grupę sicarios kartelu Jesusa Gutierreza. Poza tym, zainteresował się troszeczkę tym wysadzanym kamieniami jajem z Arabii Saudyjskiej, więc studiował stare albumy, które zwędził z salonu jubilerskiego, w którym pracował i tylko przy okazji - zaczął powolutku planować tę super romantyczną randkę. Taki był zawalony pracą właśnie.
To popołudnie miał jednak spędzić z Rykerem. Musieli omówić tak na oko przynajmniej z pierdyliard spraw związanych z prowadzeniem rodzinnego interesu, a poza tym raz na jakiś czas wypadało zrobić rodzinny wywiad, szczególnie z uwagi na to, że przynajmniej od kilku tygodni nie miał żadnego kontaktu z siostrami czy kuzynostwem (no, może nie licząc tych dziwnych smsów od Billyego). Gdy młodszy z bliźniaków otworzył drzwi do gabinetu, Jackie leżał rozwalony na kanapie (bez marynarki, ok) i grał na konsoli w maddena, lecząc się z kompleksów i niespełnionych marzeń. - Myślałem, że się spóźnisz. Dokończę to - rzucił na powitanie i skinięciem głowy wskazał mu na biurku, na którym oprócz laptopa i jakiejś dużej książki w skórzanej oprawie, stała jeszcze butelka - a jakżeby inaczej - henny, jak shordie shordie w bitchuary i dwie szklanki, z których jedna była do połowy napełniona koniakiem. - Wszystko gra? Wyglądasz na spiętego - zapytał, jeszcze chwilę przyglądając się bratu, a potem zaraz zaklął pod nosem, kiedy przeciwnik wykorzystał jego gapiostwo i zabrał mu piłkę.
his airness
BĄBELEK - dla każdego, z okazji Dnia Dziecka 2020! SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA - dla każdego, z okazji trzech miesięcy aktywności forum! SIR - dla wszystkich Panów z okazji Dnia Chłopaka 2020! SZÓSTY MIESIĄC MASZ, UŚMIECH DAJ NA TWARZ - dla każdego, z okazji pół roku aktywności forum! You can't see me, but I'm there - odznaka dla gracza, który okazał się nieocenioną pomocą! Zajęcie trzeciego miejsca w evencie #czysteHopeValley I LOVE THIS TOWN - za udział w evencie #czysteHopeValley i dbanie o środowisko! ROLLING IN THE DEEP DUSZA TOWARZYSTWA Kocham Pringlesy FAMILY TIME TAM GDZIEŚ PŁONĄ GRILLE #CZYSTEHOPEVALLEY

Ryker HarringtonHigh Hope Apartaments


Awatar użytkownika
33 y/o
189 cm
long story short
Postanowił wyjechać do Tybetu w poszukiwaniu sensu życia i miłości.

Biuro

Post Ryker Harrington »

##

Ty maj to masz w głowie, ale niech będzie. Niech będzie, że to był ostatni dzień maja, bo wtedy przynajmniej będzie mi się zgadzało z fabułą. Ryker ostatnio był w Jimmy's, ocenić barmankę, która kręciła się przy jego bracie. Cóż, plotki szybko przechodzą, był ciekawym tematem do rozmów, zwłaszcza, że spekulacje dotyczyły również i jego. Nie każdy potrafił rozróżnić bliźniaków, zwłaszcza po ciemku i alkoholu, gdzie zmysły nie były takie ostre. Harrington to Harrington, niezależnie który. Przyjechał do hotelu, bo był umówiony z Jacksonem i nawet nie spóźnił się na prom, więc zrobił krótką rundkę po wyspie i dotarł do gabinetu, gdzie zastał swojego brata. Mniej uroczego, ale wciąż brata. Fajnie pracował, nie ma co. - Widzę, że się opierdalasz - rzucił na wejściu, torbę odkładając na bok i wywrócił oczami - nie spóźniłem się, bo zdążyłem na prom. O dziwo się dziś wyspałem - przetarł skronie i podszedł do Henki, nalewając sobie jej trochę do czystej szklanki. Skoro on sobie pozwalał na to w godzinach pracy i jeszcze grał, jak dziecko, to dlaczego on miałby robić za tego odpowiedzialnego? Zawsze to jemu tłukli, że jest tym mniej ogarniętym bliźniakiem, a jego brat zgarnął kij w tyłek. - Bo nikogo nie zaliczyłem - rzucił głupio i wyszczerzył się do niego - a tak serio. Wpadłem ostatnio na Audrey, kiedy któreś z Was miało zamiar mi powiedzieć, że teraz dla nas pracuje? - Oparł się o biurko, krzyżując ramiona na wysokości klatki piersiowej i wbił spojrzenie w kanapę i tył głowy bruneta. - Poza tym, coś taki wyluzowany? Znalazłeś już diament? - Napił się alkoholu, bo najwidoczniej tego potrzebował, bał się odrobinę, że rozmowa o diamencie wywoła jakieś zgrzyty, ale.. Jackson wydawał się być jakiś dziwny. Jak w pieprzonych skowronkach i zazwyczaj nie była to zasługa fajnego seksu. Podejrzliwie mu się przyglądał, jakby chciał wyczytać, co też jego brat najukochańszy przeskrobał.
inner itachi
BĄBELEK - dla każdego, z okazji Dnia Dziecka 2020! SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA - dla każdego, z okazji trzech miesięcy aktywności forum! SIR - dla wszystkich Panów z okazji Dnia Chłopaka 2020! CUTE KITTY - odznaka specjalna za wymyślenie mnóstwa nowych odznak! Mistrz Gry - za wymyślenie oraz pomoc w przeprowadzeniu eventu! You can't see me, but I'm there - odznaka dla gracza, który okazał się nieocenioną pomocą! PEW! PEW! PEW! - za rozegranie wyzwania z "Challenge me!" Zajęcie pierwszego miejsca w evencie #czysteHopeValley I LOVE THIS TOWN - za udział w evencie #czysteHopeValley i dbanie o środowisko! SUMMER FESTIVAL - za udział w randkach w ciemno! LONELY STRANGER - za udział w evencie SF i bycie bardzo wybrednym! THE CHOSEN ONE BOGATE CV I AM MACHINE, I NEVER SLEEP MISTRZ KLAWIATURY That's a start NOCNA ZMIANA MŁODY SCENARZYSTA PHONE ADDICTED ROLLING IN THE DEEP SINGIEL NIE MAM SZCZĘŚCIA W MIŁOŚCI Gram na nerwach Pływam PIJAM TEQUILĘ WIELBICIEL WŁOSKIEGO JEDZENIA ryzykant SEKSOHOLIK WULGARNY URODZONY ZIMĄ FURIAT WCIĄŻ CZEKAM NA LIST Z HOGWARTU WODNIK PRACA W HOTELARSTWIE PODRÓŻNIK CO RANEK WSKAKUJĘ DO OCEANU - BAYSIDE Ususzę nawet kaktusa NOTHING BREAKS LIKE A HEART DANCING QUEEN i'm still alive TLC PUCZJO HENZAP INDI ER RACZEK NIEBORACZEK DO WSZYSTKICH CHŁOPCÓW, KTÓRYCH KOCHAŁAM #CZYSTEHOPEVALLEY PUSZKA ROZKŁADA SIĘ 200 LAT SMERF PRACUŚ GOOGLE ME BAD HAIR DAY OH NO, PERIOD FOODIE CRY ME A RIVER CAKE BOSS TAM GDZIEŚ PŁONĄ GRILLE FAMILY TIME ZNAM TO MIASTO JAK WŁASNĄ KIESZEŃ ROBINSON CRUSOE GLOBETROTTER KRZYSZTOF KOLUMB MAMMA MIA, HERE I GO AGAIN I'M NOT AS THINK AS YOU DRUNK I AM SUNRISE SUNSET DIGITAL LOVE house flipper

jackson harringtonLa Casa de Flores


Awatar użytkownika
33 y/o
188 cm
long story short
dziedzic kryminalnej dynastii Harrington-Perez, współwłaściciel hotelu na wyspie, dumny posiadacz bananowego pontiaca w cabrio; okradziony z błyskotek i serca przez Norę, ufnie lokuje w niej swoje uczucia, zmieniając dla niej swoje zasady i przyzwyczajenia

Biuro

Post Jackson Harrington »

No tak, inwigilacja musi być. Ale w sumie to dobrze, niech widzi, jakie laski będzie rwać, jak już dorośnie, chociaż z drugiej strony pewnie nie trafił na zmianę panny Westford i mógł się tylko obejść smakiem, bajerując jej szefa albo jakieś kelnerki. Tymczasem Jackson był chyba zbyt zajęty, żeby uganiać się za wszystkimi kobietami swojego młodszego bliźniaka, chociaż raczej nie umknęły mu jego częste i gęste schadzki z piękną i błyskotliwą Indią Stryker. Inna sprawa, że raczej szanował jego prywatność i nie zamierzał robić mu wykładów pod tytułem "nie powinieneś sypiać z naszą wspólaską". No chyba, że go sprowokuje, a zaczął całkiem nieźle, od wytykania mu opierdalactwa. - To jedyna rzecz, którą tu robię, zapomniałeś? - uniósł brew do góry w ironicznym geście. Wkurzały go takie teksty, on naprawdę tam harował i to w niezbyt normowanych godzinach pracy, także raz na jakiś czas mógł popyrkać w pada. I to nie miało nic wspólnego z nieogarnięciem, ani tym bardziej kijem w dupsku, którym wykazywał się drugi z Harringtonów. - Jak chcesz naprawić swój zegar biologiczny, to znajdę Ci tu coś do roboty. Myślałeś kiedyś o posadzie boya hotelowego? - parsknął pod nosem, bujając się razem z padem z lewej do prawej, kiedy obrońcy przeciwnika próbowali zabić jego quarterbacka. - A od kiedy personel hotelu Cię interesuje, kumplu? - zapytał, nie oglądając się nawet na Rykera. - Piecze zajebiste ciastka i nie ceni się, jakby był Buddym Valastro czy coś. I tak rzadko tu jesteś, chyba Ci to nie przeszkadza, hm? - zapytał już spokojnym tonem, zastanawiając się nad słowami brata. No dobra, może powinien zapytać go o zdanie, odkąd chodziło o jego byłą i to w dodatku "tą" byłą, ale z drugiej strony nigdy nie konsultował z nim żadnych decyzji, więc dlaczego miałby zacząć teraz. - Bo kogoś zaliczyłem - zaśmiał się głupkowato i na moment odwrócił się przez ramię, żeby spojrzeć na Rykera. Padem pokazał mu na ekran telewizora, a potem wrócił do gry. Zegar na ekranie pokazywał jakieś 90 sekund, więc mógł to przełknąć. - Mam jakiś trop, ale sam się tym zajmę - tak do końca nie skłamał, ale raczej nie zamierzał wskazywać na nią palcem. Grała z nim do jednej bramki, a poza tym miała załatwić im jakieś nowe fanty, więc to nie miało sensu. - Mam uwierzyć, że India jeszcze nie poleciała na Twój ładny uśmiech? - zapytał, w nawiązaniu do zażaleń na brak zaliczania.
his airness
BĄBELEK - dla każdego, z okazji Dnia Dziecka 2020! SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA - dla każdego, z okazji trzech miesięcy aktywności forum! SIR - dla wszystkich Panów z okazji Dnia Chłopaka 2020! SZÓSTY MIESIĄC MASZ, UŚMIECH DAJ NA TWARZ - dla każdego, z okazji pół roku aktywności forum! You can't see me, but I'm there - odznaka dla gracza, który okazał się nieocenioną pomocą! Zajęcie trzeciego miejsca w evencie #czysteHopeValley I LOVE THIS TOWN - za udział w evencie #czysteHopeValley i dbanie o środowisko! ROLLING IN THE DEEP DUSZA TOWARZYSTWA Kocham Pringlesy FAMILY TIME TAM GDZIEŚ PŁONĄ GRILLE #CZYSTEHOPEVALLEY

Ryker HarringtonHigh Hope Apartaments


Awatar użytkownika
33 y/o
189 cm
long story short
Postanowił wyjechać do Tybetu w poszukiwaniu sensu życia i miłości.

Biuro

Post Ryker Harrington »

Cóż, Jackson jeszcze nie wiedział, że Ryker z Indią mieli przyjemność obczajania jego nowej żony. Była ładna, zgrabna i na pewno w guście Rykera, ale był taki bro code, nie tykało się dziewczyn i kochanek drugiego brata, bo nie przystoi. Mniej nerwów, mniej kłótni i póki łapy trzymali na innych kobietach, mogli przynajmniej nie kłócić się o takie bzdury. W końcu bros before hoes, czy coś takiego. Ogórek się tego trzymał, ale to nie znaczyło, że nie mógł jej sprawdzić. Z czystej ciekawości, przekory oraz faktu, że chciał dla bliźniaka jak najlepiej. W przeciwieństwie do tego palanta spod płotu, który robił co chciał i nie pytał nigdy o zdanie. - Widzę właśnie - prychnął pod nosem i wywrócił oczami, bo tak się niby oburzył, a nie pracował tylko właśnie grał w gierę, która i tak nic mu do życia nie wniesie. - Myślałeś kiedyś o tym, by powiedzieć mamie, że stłukłeś jej ulubiony wazon? Zadzwoniła do mnie wczoraj i pytała czy wiem, co się z nim stało - drugi raz w tym tygodniu. Oczywiście, że Cię podejrzewa, albo tego narkusa cholernego, ale to ja obrywam, bo Ty nie odbierasz od niej telefonów - uśmiechnął się wrednie - co by było, gdybym jednak Cię wydał, hm? - niech lepiej go nie denerwuje, bo to, że się przepchnął w jej łonie, jak ostatni frajer, prawie zabijając jedynego, prawdziwego ziomka na tym świecie, to jedno! Ale gadanie mu o innej pracy? Phi.
- Może od zawsze? Poza tym, jest kurwa moją byłą idioto - syknął przez zaciśnięte zęby i aż chciał mu tą konsolę rozwalić, by się skupił gamoń. - Jakbyś się czuł, gdybyś musiał spotykać nagle i niespodziewanie swoją ukochaną byłą? - Uniósł brew do góry, bo dobrze wiedział o której mowa. Taka sama sytuacja, jak w przypadku Rykera. - Wolałbym wiedzieć, następnym razem - mruknął i napił się alkoholu, bo na trzeźwo z tym bałwanem to dziś chyba nie wytrzyma. - Niech zgadnę, ładna brunetka, długie nogi i kusa kiecka? - Jeśli myślał, że przegapił ją na aukcji, był w błędzie. Wprawdzie siedział sobie raczej w ukryciu i doglądał, ale nie ignorował kobiet. - Niech będzie - pokiwał głową, bo skoro tak, to niech się tym zajmuje, on się nie wtrącał, miał i tak za dużo na głowie ostatnio. - Oczywiście, że poleciała - wywrócił oczami - ale ostatnio mieliśmy jakieś zgrzyty - sam już nie wiedział, jak ma się czuć w stosunku do panny Stryker. Pracowała dla nich, to jasne; biznesy. Ale była ładna, seks był fajny i zdawała się być ogarnięta - odrobinę zagubiona, przez tych wszystkich idiotów, którzy ją otaczają na czele z Rykerem, ale ogarnięta życiowo. Uczucia przecież to zupełnie inna bajka.
inner itachi
BĄBELEK - dla każdego, z okazji Dnia Dziecka 2020! SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA - dla każdego, z okazji trzech miesięcy aktywności forum! SIR - dla wszystkich Panów z okazji Dnia Chłopaka 2020! CUTE KITTY - odznaka specjalna za wymyślenie mnóstwa nowych odznak! Mistrz Gry - za wymyślenie oraz pomoc w przeprowadzeniu eventu! You can't see me, but I'm there - odznaka dla gracza, który okazał się nieocenioną pomocą! PEW! PEW! PEW! - za rozegranie wyzwania z "Challenge me!" Zajęcie pierwszego miejsca w evencie #czysteHopeValley I LOVE THIS TOWN - za udział w evencie #czysteHopeValley i dbanie o środowisko! SUMMER FESTIVAL - za udział w randkach w ciemno! LONELY STRANGER - za udział w evencie SF i bycie bardzo wybrednym! THE CHOSEN ONE BOGATE CV I AM MACHINE, I NEVER SLEEP MISTRZ KLAWIATURY That's a start NOCNA ZMIANA MŁODY SCENARZYSTA PHONE ADDICTED ROLLING IN THE DEEP SINGIEL NIE MAM SZCZĘŚCIA W MIŁOŚCI Gram na nerwach Pływam PIJAM TEQUILĘ WIELBICIEL WŁOSKIEGO JEDZENIA ryzykant SEKSOHOLIK WULGARNY URODZONY ZIMĄ FURIAT WCIĄŻ CZEKAM NA LIST Z HOGWARTU WODNIK PRACA W HOTELARSTWIE PODRÓŻNIK CO RANEK WSKAKUJĘ DO OCEANU - BAYSIDE Ususzę nawet kaktusa NOTHING BREAKS LIKE A HEART DANCING QUEEN i'm still alive TLC PUCZJO HENZAP INDI ER RACZEK NIEBORACZEK DO WSZYSTKICH CHŁOPCÓW, KTÓRYCH KOCHAŁAM #CZYSTEHOPEVALLEY PUSZKA ROZKŁADA SIĘ 200 LAT SMERF PRACUŚ GOOGLE ME BAD HAIR DAY OH NO, PERIOD FOODIE CRY ME A RIVER CAKE BOSS TAM GDZIEŚ PŁONĄ GRILLE FAMILY TIME ZNAM TO MIASTO JAK WŁASNĄ KIESZEŃ ROBINSON CRUSOE GLOBETROTTER KRZYSZTOF KOLUMB MAMMA MIA, HERE I GO AGAIN I'M NOT AS THINK AS YOU DRUNK I AM SUNRISE SUNSET DIGITAL LOVE house flipper

jackson harringtonLa Casa de Flores


Awatar użytkownika
33 y/o
188 cm
long story short
dziedzic kryminalnej dynastii Harrington-Perez, współwłaściciel hotelu na wyspie, dumny posiadacz bananowego pontiaca w cabrio; okradziony z błyskotek i serca przez Norę, ufnie lokuje w niej swoje uczucia, zmieniając dla niej swoje zasady i przyzwyczajenia

Biuro

Post Jackson Harrington »

Nooo, jeszcze nie wiedział i jak znam życie, to pewnie się nie dowie, no chyba, że jednak czujne oko Nory Westford zarejestrowało w towarzystwie znajomą gębę (w sumie to na pewno tak było i India pewnie powinna się cieszyć, że nie skończyło się awanturą, bo dało radę ich pomylić, najłagodniej mówiąc).W każdym razie.. Jackie nie wyobrażał sobie scenariusza, w którym miałby się brać za laskę po bracie i.. to właściwie wyczerpuje temat, dobra? Dla niego byłoby to obrzydliwe, żenujące i w ogóle złe, niezależenie od panującego między nimi brocode i dlatego wolał o tym nie myśleć. Nawet teoretycznie. - Jaki, kurwa, wazon? - zastanowił się na głos, bardziej zainteresowany grą, niż bajdurzeniem Rykera, dlatego złapał go na wykroku, wracając do historii z dzieciństwa. - A, wazon. Przypominam, że spadł tylko dlatego, że koniecznie chciałeś zjeść ciastka z najwyższej półki i stwierdziłeś, że łatwiej będzie się tam dostać po szafkach, niz po drabinie - odparł jak za każdym razem, zbywając wszystko wzruszeniem ramion. Obydwaj dobrze wiedzieli, że powiedzenie o tym mamie zbyt dobrze się nie skończy, także powinien milczeć, jeśli nie chciał, aby Jackson też wypaplał jakiś jego sekrecik.
- Wyluzuj, głupku - burknął pod nosem, kręcąc głową na boki. Tego właśnie potrzebował - obrażonego i sfochowanego brata bliźniaka. Cudo. - Nie wiem, jakbym się czuł. Moja jedyna była robi karierę w Nowym Jorku, więc prawdopodobieństwo, że na nią nagle i niespodziewanie wpadnę jest bliskie prawdopodobieństwu, że w najbliższym kogoś zaliczysz - zarechotał głupkowato. Skoro chciał śmieszkować - droga wolna, ale Jackie skóry tak tanio nie sprzeda, nawet jeśli pierdolenie miało niezbyt wiele wspólnego ze stanem faktycznym, bo strzelam, że to Ryker był tym, który przechwalał się swoim licznikiem. - Dobra, dobra. Słyszę, co do mnie mówisz. Od tej pory będę Ci wysyłać wszystkie cv. Deal? - uniósł brew do góry, jakby się na bliźniaka patrzył, ale raczej nie mógł tego zauważyć, bo stał z tyłu. - Aha. Mówiłbym dalej, ale mógłby Ci dygnąć, więc daruję sobie całą resztę - dokończył z przekąsem, odwracając się przez ramię. - Spostrzegawczy jesteś - spojrzał na niego z wymownie uniesioną do góry brwią, a potem jeszcze raz wlepił wzrok w telewizor. Pozwolił mu dokończyć wywód, kończąc mecz i za chwilę już wyłączał telewizor pilotem, żeby poderwać się z kanapy. - Zgrzyty? - zagadnął, sięgając po swoją szklankę gdy już dotarł do biurka i spojrzał na twarz Rykera. To musi być chujowe uczucie, kiedy patrzysz się na defacto samego siebie (na dodatek w trochę brzydszej wersji) i pewnie tak właśnie poczuł się Jack. - Coś się stało? - zapytał całkiem poważnie i może nawet z troską w głosie, robiąc kilka kroków w stronę okna, żeby przez nie wyjrzeć. - Nie chcę prawić morałów, ale ona z nami pracuje, stary i jest całkiem niezła - rzucił w zamyśleniu, chyba trochę zaniepokojony tym, co Rajker nawywijał.
his airness
BĄBELEK - dla każdego, z okazji Dnia Dziecka 2020! SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA - dla każdego, z okazji trzech miesięcy aktywności forum! SIR - dla wszystkich Panów z okazji Dnia Chłopaka 2020! SZÓSTY MIESIĄC MASZ, UŚMIECH DAJ NA TWARZ - dla każdego, z okazji pół roku aktywności forum! You can't see me, but I'm there - odznaka dla gracza, który okazał się nieocenioną pomocą! Zajęcie trzeciego miejsca w evencie #czysteHopeValley I LOVE THIS TOWN - za udział w evencie #czysteHopeValley i dbanie o środowisko! ROLLING IN THE DEEP DUSZA TOWARZYSTWA Kocham Pringlesy FAMILY TIME TAM GDZIEŚ PŁONĄ GRILLE #CZYSTEHOPEVALLEY

Ryker HarringtonHigh Hope Apartaments


Awatar użytkownika
33 y/o
189 cm
long story short
Postanowił wyjechać do Tybetu w poszukiwaniu sensu życia i miłości.

Biuro

Post Ryker Harrington »

- Wciąż, to nie ja go zbiłem, a Ty - uśmiechnął się najpiękniej do niego, jak tylko potrafił. Palant, pomyślał i wywrócił oczami po chwili, gdy Jackson wrócił do swojej gry. Też mi rodzinne spotkanie, jak ten pajac wolał grać w coś, w co nigdy nie był dobry. A może i był, ale tego na pewno nie usłyszy od swojego bliźniaka. Za ciężka ta miłość była. - Nie mów mi, co mam robić - syknął przez zaciśnięte zęby, bo w ciąż w nim buzowało jak cholera. Nie rozumiał, czego Harrington miał problem z jednym zadaniem. Wiedział co Audrey mu zrobiła, wiedział, że nie chciał jej na oczy widzieć i tak było lepiej, jak ich drogi się nie krzyżowały. I mocno w dupie miał to, że jej ciastka były najlepsze. Tak się po prostu nie robiło, a jak już, to przynajmniej powinien z nim obgadać, tyle, że jak zwykle - Jackie robił po swojemu i cierpiał na tym on. - Oh, to słuchaj, ja ją tu ściągnę, powiem, by z nami popracowała i wtedy zobaczymy. A zawiadomię Cię dopiero wtedy, gdy będziesz miał z nią zderzenie krytycznego stopnia - ironizował, pokazując mu środkowy palec. - Nie o to chodzi, dupku. Chodziło o rozmowę, o taką jedną małą wzmiankę. Kompletnie się ze mną nie liczysz - walił innych pracowników, niech zatrudnia sobie kogo chce, ufał mu; ale chciał wiedzieć, chciał wiedzieć, że jego była będzie się tu pojawiać. Choćby po to, by mógł jej unikać. Dobrze mu szło przez pięć lat, a teraz? Katastrofa.
- Trudno nie być w tej rodzinie - zaśmiał się i przetarł palcami skronie. Był zmęczony, nie lubił się na niego wkurzać, ale ciśnienie mu podnosiła Audrey i nawet przez nią teraz musiał się sprzeczać z bliźniakiem. Same problemy. - To nie praw - mruknął i dopił co miał w szklance, odstawiając ją. Usiadł sobie w fotelu i odchylił głowę do tyłu. - Będzie dla nas pracować, bo jest dobra i zależy jej na kasie - co do tego nie miał wątpliwości - dlatego też, przestałem z nią sypiać. Po pierwsze, robiło się zbyt poważnie, po drugie, nie chcemy jej tracić, a jak złamię jej serce to będzie tylko płacz, a nie diamenty - wzruszył ramionami, jakby go nie obchodziła druga strona tego wszystkiego. Bo co tak naprawdę Ryker czuł? Ukrywał wszystko za maskami, bo tak było mu wygodniej. I nie chciał jej zdejmować, nawet przy Jacksonie. - Po trzecie, ostatnio spotkałem ją w barze i nawijała o problemie z facetami. Podobno ja jestem jednym z nich, więc eliminuje ten jeden problem z jej życia.. - chyba.
Pauza. Długa. Cholernie długa. - Zaprosiła mnie na wakacje - bardziej na wyjazd, pewnie na weekend. We dwoje. No, ale to przecież było istnie absurdalne, tak? Tak?
inner itachi
BĄBELEK - dla każdego, z okazji Dnia Dziecka 2020! SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA - dla każdego, z okazji trzech miesięcy aktywności forum! SIR - dla wszystkich Panów z okazji Dnia Chłopaka 2020! CUTE KITTY - odznaka specjalna za wymyślenie mnóstwa nowych odznak! Mistrz Gry - za wymyślenie oraz pomoc w przeprowadzeniu eventu! You can't see me, but I'm there - odznaka dla gracza, który okazał się nieocenioną pomocą! PEW! PEW! PEW! - za rozegranie wyzwania z "Challenge me!" Zajęcie pierwszego miejsca w evencie #czysteHopeValley I LOVE THIS TOWN - za udział w evencie #czysteHopeValley i dbanie o środowisko! SUMMER FESTIVAL - za udział w randkach w ciemno! LONELY STRANGER - za udział w evencie SF i bycie bardzo wybrednym! THE CHOSEN ONE BOGATE CV I AM MACHINE, I NEVER SLEEP MISTRZ KLAWIATURY That's a start NOCNA ZMIANA MŁODY SCENARZYSTA PHONE ADDICTED ROLLING IN THE DEEP SINGIEL NIE MAM SZCZĘŚCIA W MIŁOŚCI Gram na nerwach Pływam PIJAM TEQUILĘ WIELBICIEL WŁOSKIEGO JEDZENIA ryzykant SEKSOHOLIK WULGARNY URODZONY ZIMĄ FURIAT WCIĄŻ CZEKAM NA LIST Z HOGWARTU WODNIK PRACA W HOTELARSTWIE PODRÓŻNIK CO RANEK WSKAKUJĘ DO OCEANU - BAYSIDE Ususzę nawet kaktusa NOTHING BREAKS LIKE A HEART DANCING QUEEN i'm still alive TLC PUCZJO HENZAP INDI ER RACZEK NIEBORACZEK DO WSZYSTKICH CHŁOPCÓW, KTÓRYCH KOCHAŁAM #CZYSTEHOPEVALLEY PUSZKA ROZKŁADA SIĘ 200 LAT SMERF PRACUŚ GOOGLE ME BAD HAIR DAY OH NO, PERIOD FOODIE CRY ME A RIVER CAKE BOSS TAM GDZIEŚ PŁONĄ GRILLE FAMILY TIME ZNAM TO MIASTO JAK WŁASNĄ KIESZEŃ ROBINSON CRUSOE GLOBETROTTER KRZYSZTOF KOLUMB MAMMA MIA, HERE I GO AGAIN I'M NOT AS THINK AS YOU DRUNK I AM SUNRISE SUNSET DIGITAL LOVE house flipper

jackson harringtonLa Casa de Flores


Awatar użytkownika
33 y/o
188 cm
long story short
dziedzic kryminalnej dynastii Harrington-Perez, współwłaściciel hotelu na wyspie, dumny posiadacz bananowego pontiaca w cabrio; okradziony z błyskotek i serca przez Norę, ufnie lokuje w niej swoje uczucia, zmieniając dla niej swoje zasady i przyzwyczajenia

Biuro

Post Jackson Harrington »

No rodzinne spotkanie, ale nie przy stole, z rodzicami i pod krawatem, tylko normalna, braterska posiadówa. Co on, spodziewał się wykwintnej kolacji, rozmów o filozofii i spacerze wzdłuż brzegu? Ryker please, bez takich. I bez tych fochów, bo tego to już się totalnie po nim nie spodziewał i właściwie zaczął się zastanawiać, czy z nim na pewno wszystko jest w porządku. W normalnych warunkach raczej machnąłby ręką, ewentualnie by się odgryzł, a teraz robił z siebie ofiarę. Zresztą - Jackie mu się nigdy nie wpierdalał w te westerowne eskapady, więc wypadało się zrewanżować. Ot, z czystej przyzwoitości. - Ale ona tu nawet nie pracuje tak naprawdę - jęknął zażenowany, głośno wydmuchując powietrze nosem. - Jej jedyna robota to przywieźć tu te ciastka i odebrać kasę. Kurwa, nawet nie wiem, czy ona sama je tu przywozi.. Musiałbyś zapytać Watson, tej managerki - wzruszył ramionami i westchnął ciężko. - Jeżeli naprawdę myślisz, że to przed Tobą ukrywałem, to musisz trochę ochłonąć, stary. A jak chcesz, to jeszcze dzisiaj mogę do niej zadzwonić i powiedzieć, że nie będziemy kontynuować współpracy czy coś - dodał, podirytowany już trochę zachowaniem Rykera. Prowadzili niby rodzinny biznes, ale jednak - biznes i na tym powinni się skupić.
Przyglądał się spacerującym po pracy ludziom, gdy bliźniak zaczął się zwierzać i był tym w sumie trochę zdziwiony. W sensie.. Jackson nie był głupi i umiał słuchać, także mógł mu kłamać jak z nut, a i tak swoje wiedział. Więc.. od zawsze wydawało mu się, że to on był tą miękką, emocjonalną bułą, chowającą się przed całym światem ze swoimi uczuciami, a tymczasem Ryker albo wyprowadzał go z błędu, albo sprawiał, że czuł się raźniej. - Albo ona złamie je Tobie - rzucił obojętnym tonem, kręcąc głową na boki i odwrócił się frontem do bliźniaka. No tak, stara, dobra kamienna twarz. Zaczynał za nią tęsknić. - To brzmi.. Po prostu nie wyglądasz na zachwyconego - podsumował w końcu jego wywód, wracając do biurka. Najpierw uzupełnił swoją szklankę koniakiem, a potem zasiadł na fotelu na przeciwko Rykera, obojętnie który zajął on. Westchnął. - To dobra dziewczyna. Piękna, bystra..Zna się na swojej robocie. Ale w tej branży? Kurwa, to trudne - hej, Jackie, czy ty przypadkiem nie sypiasz z laską, która nie dość, że Cię okradła, to jeszcze będzie kraść dla Ciebie? No właśnie. Chyba dlatego rozumiał bolączki brata i chociaż nie chciał go wpychać w ramiona Indii, to jednak czuł, że coś konkretnego było na rzeczy i.. - Może po prostu nie złam jej serca, czy coś - wzruszył ramionami, posyłając mu wymowne spojrzenie.
Miał jeszcze zapytać, kto brał to bardziej na poważnie, ale wtedy Ryker raczej rozwiał wątpliwości. - Chyba nie odmówiłeś, co? - uniósł brew do góry, zerkając na niego znad szklanki i wziął łyk alkoholu. - Co Ci szkodzi? Seks, ładne widoczki, wygodniejsze łóżko. Przyda Ci się trochę luzu - dodał jeszcze, odstawiając szkło na biurko i teraz sam odchylił się w krześle do tyłu.
his airness
BĄBELEK - dla każdego, z okazji Dnia Dziecka 2020! SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA - dla każdego, z okazji trzech miesięcy aktywności forum! SIR - dla wszystkich Panów z okazji Dnia Chłopaka 2020! SZÓSTY MIESIĄC MASZ, UŚMIECH DAJ NA TWARZ - dla każdego, z okazji pół roku aktywności forum! You can't see me, but I'm there - odznaka dla gracza, który okazał się nieocenioną pomocą! Zajęcie trzeciego miejsca w evencie #czysteHopeValley I LOVE THIS TOWN - za udział w evencie #czysteHopeValley i dbanie o środowisko! ROLLING IN THE DEEP DUSZA TOWARZYSTWA Kocham Pringlesy FAMILY TIME TAM GDZIEŚ PŁONĄ GRILLE #CZYSTEHOPEVALLEY

Ryker HarringtonHigh Hope Apartaments


Awatar użytkownika
33 y/o
189 cm
long story short
Postanowił wyjechać do Tybetu w poszukiwaniu sensu życia i miłości.

Biuro

Post Ryker Harrington »

- Przywozi. Odbierałem od niej transport - mruknął, chcąc go poinformować, jak bliskie spotkanie miał z Audrey - nie rób nic - wywrócił oczami, bo nie chciał przecież nikomu spieprzyć życia i pracy, tak? Oni mieli kasę, a ona? Miała dziecko i pewnie powinna się nim dobrze zająć, a raczej nią, bo była to dziewczynka. I nie była dzieckiem Rykera, tak dla pewności. Żadnego cudu narodzin nie było. - Niech ma ten kontrakt, w końcu ma biznes, inni zjedzą jak żywcem, jeśli ktoś jej nie pomoże - taki z niego był wspaniały i dobry człowiek. Ludzie myśleli, że nie miał serca, tylko się bawił i wchodził w tarapaty, a tak naprawdę? Z niego naprawdę spoko gość był i nawet, jeśli to była jego była, nie zamierzał pozbawiać brunetki pracy. Był jednak zły na brata, że nikt go nie poinformował, a skoro on się tym też zajmował, to wiadomo, że mu się oberwało. Poza tym, zlewał to tak, jakby nie było o czym mowa. Dobrze wiedział, że na jego miejscu też by go tak łatwo to wszystko nie obeszło.
- Ehe, żart roku - wywrócił oczami. Bo jemu? Złamać serce? Nie miał go, oficjalnie i nie sądził, by właśnie India mogłaby mu je złamać. To raczej ona była bardziej zainwestowana uczuciowo w ich relację, a on okazywał się bucem. - Bo sam nie wiem, co mam zrobić. Naprawdę nie chciałem, by coś czuła, bym był jej problemem, bo kurde.. po co mi kolejna drama? Raz mi wystarczyło, jak się jedna taka zaangażowała i potem okazało się, że wielki problem, iż sypiam z innymi! - No on już miał dość telenowel. Sytuacja z Gianną również przestrzegła go, że nawet jeśli komuś tłumaczysz, jak ma to wyglądać, że nie będzie w tym uczuć, to i tak wychodzi potem na swoje, a kobiety się angażują. W tym przypadku, dodatkowo angażował się też on i chyba dlatego uciekał. Choć jeszcze tego nie widział. - Bycie z każdą dziewczyną byłoby trudne. Nie zapominajmy, kto mnie niedawno urządził - pokazał na swoje ramię, zszyte niedawno przez Cole. Nie mógł pozwolić, by ktoś z bliskich cierpiał. Rodzina była chroniona, ale reszta? - Podobno łatwo powiedzieć - uniósł brew do góry, spoglądając na swoje marne odbicie, aka Jacksona.
- Yy.. ee... powiedziałem, że może i że jest pijana - podrapał się po karku, ale naprawdę tak było. Nie wrócili do tej rozmowy i chyba nie chciał do niej wracać. - Przyda, przyda mi się też seks bez zobowiązań, a jak laska mówi Ci, że jesteś jej problemem i że ogólnie to faceci ssą, to wiesz.. - zaśmiał się. - Drinki z palemką zamieniłyby się w seans romantycznych filmów i zgrzytów po powrocie. Noooo, thank you - przeciągnął i machnął dłonią. Po czym kazał mu powiedzieć, co na dzisiaj mają do ogarnięcia. Dalej jednak ciekawy, co się stało z ich dostawą. Jednak nie chciał cisnąć Jacksona, licząc, że powie mu w swoim czasie.
inner itachi
BĄBELEK - dla każdego, z okazji Dnia Dziecka 2020! SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA - dla każdego, z okazji trzech miesięcy aktywności forum! SIR - dla wszystkich Panów z okazji Dnia Chłopaka 2020! CUTE KITTY - odznaka specjalna za wymyślenie mnóstwa nowych odznak! Mistrz Gry - za wymyślenie oraz pomoc w przeprowadzeniu eventu! You can't see me, but I'm there - odznaka dla gracza, który okazał się nieocenioną pomocą! PEW! PEW! PEW! - za rozegranie wyzwania z "Challenge me!" Zajęcie pierwszego miejsca w evencie #czysteHopeValley I LOVE THIS TOWN - za udział w evencie #czysteHopeValley i dbanie o środowisko! SUMMER FESTIVAL - za udział w randkach w ciemno! LONELY STRANGER - za udział w evencie SF i bycie bardzo wybrednym! THE CHOSEN ONE BOGATE CV I AM MACHINE, I NEVER SLEEP MISTRZ KLAWIATURY That's a start NOCNA ZMIANA MŁODY SCENARZYSTA PHONE ADDICTED ROLLING IN THE DEEP SINGIEL NIE MAM SZCZĘŚCIA W MIŁOŚCI Gram na nerwach Pływam PIJAM TEQUILĘ WIELBICIEL WŁOSKIEGO JEDZENIA ryzykant SEKSOHOLIK WULGARNY URODZONY ZIMĄ FURIAT WCIĄŻ CZEKAM NA LIST Z HOGWARTU WODNIK PRACA W HOTELARSTWIE PODRÓŻNIK CO RANEK WSKAKUJĘ DO OCEANU - BAYSIDE Ususzę nawet kaktusa NOTHING BREAKS LIKE A HEART DANCING QUEEN i'm still alive TLC PUCZJO HENZAP INDI ER RACZEK NIEBORACZEK DO WSZYSTKICH CHŁOPCÓW, KTÓRYCH KOCHAŁAM #CZYSTEHOPEVALLEY PUSZKA ROZKŁADA SIĘ 200 LAT SMERF PRACUŚ GOOGLE ME BAD HAIR DAY OH NO, PERIOD FOODIE CRY ME A RIVER CAKE BOSS TAM GDZIEŚ PŁONĄ GRILLE FAMILY TIME ZNAM TO MIASTO JAK WŁASNĄ KIESZEŃ ROBINSON CRUSOE GLOBETROTTER KRZYSZTOF KOLUMB MAMMA MIA, HERE I GO AGAIN I'M NOT AS THINK AS YOU DRUNK I AM SUNRISE SUNSET DIGITAL LOVE house flipper

jackson harringtonLa Casa de Flores


Awatar użytkownika
33 y/o
188 cm
long story short
dziedzic kryminalnej dynastii Harrington-Perez, współwłaściciel hotelu na wyspie, dumny posiadacz bananowego pontiaca w cabrio; okradziony z błyskotek i serca przez Norę, ufnie lokuje w niej swoje uczucia, zmieniając dla niej swoje zasady i przyzwyczajenia

Biuro

Post Jackson Harrington »

Ryker zachowywał się... Dziwnie, dobra? Dziwnie. Jackie może nie miał go za totalnego chujka, nie miał go też za sukinsyna bez szacunku do ludzi, ale czasami naprawdę go zaskakiwał taką niewymuszoną empatią i miłosierdziem. Teraz? Teraz było właśnie w ten sposób. Niby był wkurwiony, ale bardziej na niego, niż na Audrey, do której w gruncie rzeczy nosił w sercu jakąś zadrę, ale chyba już nie na tyle wielką, aby zabrać jej robotę, bez której pewnie i tak by sobie poradziła. Nie no, nie nadążał za nim, a jakby tego było mało, to wyglądało na to, że jego - powiedzmy - romans z Indią był poważniejszy, niż można było założyć i to też wybitnie do niego nie pasowało. Przecież chciał być zimnym bucem, chamem i fuckboyem w stylu medialnej kreacji G-Eazyego, a wychodził na kogoś nią zainteresowanego, przynajmniej w oczach Jackiego.
- Kobiety - podsumował jego przypowieść o Giannie i rozłożył ramiona. Jako facet, doskonale rozumiał jego rozterki, bo sam już od dawien dawna nie przepadał za emocjami, powagą i obietnicami. Tym razem musiał jednak wcielić się w rolę adwokata diabła, bo gdyby się z nim zgodził, to pewnie nie zmusiłby tego głupka do myślenia i tak czy siak skończyłoby się złamanym sercem, dramą i problemami w robocie. - A Tobie by nie przeszkadzało, gdyby India pieprzyła jakiegoś innego faceta? - zapytał, spoglądając na niego badawczo. Sam nigdy się nad tym wcześniej nie zastanawiał, bo ograniczał się do absolutnie jednorazowych wypadów zapoznawczych, ale gdyby do takiej Nory ktoś się zbliżył, to pewnie strzelałby laserami z oczu, czy coś w tym stylu. - Wiesz, one są trochę, jak my. To znaczy.. Niby gadają, że "hej, to tylko seks, nie wyobrażaj sobie, obszczymurku", ale wystarczy, że sąsiadka się do Ciebie uśmiechnie i ostrzą pazury. Ekskluzywność, ziomuś. Ekskluzywność - wzruszył ramionami. Nie znał dokładnie układów, jakie panowały między Rykerem a Gianną czy Indią, ale wydawało mu się, że pewne rzeczy musiały działać w obie strony, aby to miało sens. - Oczywiście, że łatwo powiedzieć, ale ja nie będę za każdym razem pilnował Ciebie i Twojego kutasa, żebyś przypadkiem jej nie skrzywdził. Chcesz jej? To bądź mężczyzną, a nie chłopcem, stary - podsumował, drapiąc się po zarośniętej gębie. Tak naprawdę to tylko od Rykera zależało, czy był w stanie zadbać o Indię i jej pewność siebie, także nie powinien zrzucać tego na Jacksona. Prosta sprawa. - A była pijana? - zapytał, bo to jednak było bardzo istotne w całej sprawie i pokręcił głową. - Albo sobie wszystko wyjaśnicie i wrócicie tu z czystymi głowami. Kurwa, Ryker, ja wiem, że jestem chujowym autorytetem w tej dziedzinie, ale po prostu coś zrób, zamiast być niezdecydowanym dupkiem - dodał, kiwając głową na boki. Pewnie był trochę niesprawiedliwy względem innych kobiet Rykera, popychając go w kierunku Indii, ale hej - wcale nie kazał mu z nią brać ślubu.
- Robota. Jasne - kiwnął głową i poderwał się z fotela, odstawiając szklankę na biurko. Obszedł je kilkoma susami, żeby stanąć czy tam usiąść obok brata i otworzył przed nim ogromny, stary album ze zdjęciami na założonej stronie i stuknął parę razy palcem w to sekretne, złote jajko. - Co jak Ci powiem, że opchniemy takie na aukcji jeszcze w tym roku? - zagadnął, przyglądając się uważnie gębie Rykera.
his airness
BĄBELEK - dla każdego, z okazji Dnia Dziecka 2020! SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA - dla każdego, z okazji trzech miesięcy aktywności forum! SIR - dla wszystkich Panów z okazji Dnia Chłopaka 2020! SZÓSTY MIESIĄC MASZ, UŚMIECH DAJ NA TWARZ - dla każdego, z okazji pół roku aktywności forum! You can't see me, but I'm there - odznaka dla gracza, który okazał się nieocenioną pomocą! Zajęcie trzeciego miejsca w evencie #czysteHopeValley I LOVE THIS TOWN - za udział w evencie #czysteHopeValley i dbanie o środowisko! ROLLING IN THE DEEP DUSZA TOWARZYSTWA Kocham Pringlesy FAMILY TIME TAM GDZIEŚ PŁONĄ GRILLE #CZYSTEHOPEVALLEY

Ryker HarringtonHigh Hope Apartaments


Awatar użytkownika
33 y/o
189 cm
long story short
Postanowił wyjechać do Tybetu w poszukiwaniu sensu życia i miłości.

Biuro

Post Ryker Harrington »

Na sukinsyna bez serca a la G-Eazy to akurat Jackson chciał się kreować. Ryker zawsze miał więcej empatii do ludzi i na pewno nie zamierzał kobiet wykorzystywać, jasno dając im pewne przekazy. A on? Nie przejmował się niczym i nikim, póki nie przyszła Nora, ale o tym jeszcze brunet nie wiedział; gdyby tak było, zaklaskałby barmance w Jimmy's i nawet dałby jej czek na ślub, byle tylko usidliła tego buca, jego brata bliźniaka. - Głupie pytanie - wywrócił oczami - może i by mi przeszkadzało, ale to dlatego, że wiem, jaki kiepski ma gust i pieprzyłby ją właśnie jakiś skończony palant. Jakby miała kogoś, z kim byłaby szczęśliwa to jakoś bym to przełknął i bym się nie wtrącał. Ale ona ma taki typ, lubi chujów, w różnych aspektach - uprzedził go, zanim rzucił jakimś debilnym komentarzem. Był zbyt nerwowy na to wszystko, zdecydowanie. Powinien jechać sam na jakąś bezludną wyspę. Tydzień w Tybecie z mnichami i wróci jako nowy Ryker. Oświecony. - Ehe.. a co Ty wiesz o ekskluzywności. Kiedy ostatnio byłeś z kimś na dłużej niż dwie noce, hm? - Uniósł brew do góry, bo zgadzał się z nim i w ogóle - kobiety tego właśnie pragnęły i pragnęły też zmieniać, ratować, tworzyć telenowele i zamiast gadać o uczuciach to bawić się w facetów, którzy nie potrafili po prostu o nich mówić. I błędne koło.
Pokazał mu tylko środkowy palec. - Ode mnie to się odjeb, spójrz lepiej na swojego, bo Ci niedługo uschnie - nigdy zaliczał, niby fajnie, ale niech pamięta, że się starzeje i kiedyś już nie będzie tak mu kolorowo z poszukiwaniem odpowiedniej kobiety. Powinien zdecydowanie zdradzić mu coś na temat Westford, czy też innej kochanki, bo coś mu się nie chciało wierzyć, że tak na zawsze singiel. Skoro Ryker na starość zaczynał mieć wątpliwości, to co dopiero ten kij w tyłku. - Była w trzy dupy - nie lepiej w sumie niż on, aczkolwiek, jak dotarł do Jimmy's, to na pewno była o kilka kolejek przed nim. Nie uznał więc tej propozycji za wiążącą, ani na serio, ale kto wie. - Nudzisz mnie - prychnął, bo wszyscy tak go od dupków wyzywali, a niech spojrzą na siebie, o!
Już wolał gadać o tej pracy, bo nie dogada się z Jacksonem najwidoczniej na inne tematy. Miał pełną głowę, mętlik w niej cholerny i tworzący się burdel wcale nie pomagał. Jakby nie mógł zostać gejem, zastanawiał się, czy byłoby to proste? W sensie.. bycie z facetem, o. Czy dogadywałby się lepiej, czy tez zmagałby się z humorkami, niedopowiedzeniami i grami, niczym z simsów. - Lekcja historii? - Zapytał, spoglądając na album, bo to jego rajcowały takie rzeczy bardziej, od zawsze, Ryker tylko znał się na szlifach i cenach, umiał negocjować i do tego był, a także od manipulacji, pogróżek i wyciągania broni, ale to już inna sprawa. - Mówisz serio? - Zerknął na jajko, jego krótki opis i zmrużył oczy. - Kogo oskubiemy? - Bo chyba nie myślał, że uwierzy w to, że magicznie się w ich progach pojawi jajko tyle warte, tak bardzo rzadkie. To nie były diamenty, które mogli skraść z jakiegoś jubilerskiego sklepu w Pradze, czy kolekcjonera na zadupiu w Rosji. - Wkręcasz mnie? To sprawka Lene, za to, że chciałem ją wysłać na randki? - Zmrużył lekko oczy. Wciąż nie dowierzał.
inner itachi
BĄBELEK - dla każdego, z okazji Dnia Dziecka 2020! SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA - dla każdego, z okazji trzech miesięcy aktywności forum! SIR - dla wszystkich Panów z okazji Dnia Chłopaka 2020! CUTE KITTY - odznaka specjalna za wymyślenie mnóstwa nowych odznak! Mistrz Gry - za wymyślenie oraz pomoc w przeprowadzeniu eventu! You can't see me, but I'm there - odznaka dla gracza, który okazał się nieocenioną pomocą! PEW! PEW! PEW! - za rozegranie wyzwania z "Challenge me!" Zajęcie pierwszego miejsca w evencie #czysteHopeValley I LOVE THIS TOWN - za udział w evencie #czysteHopeValley i dbanie o środowisko! SUMMER FESTIVAL - za udział w randkach w ciemno! LONELY STRANGER - za udział w evencie SF i bycie bardzo wybrednym! THE CHOSEN ONE BOGATE CV I AM MACHINE, I NEVER SLEEP MISTRZ KLAWIATURY That's a start NOCNA ZMIANA MŁODY SCENARZYSTA PHONE ADDICTED ROLLING IN THE DEEP SINGIEL NIE MAM SZCZĘŚCIA W MIŁOŚCI Gram na nerwach Pływam PIJAM TEQUILĘ WIELBICIEL WŁOSKIEGO JEDZENIA ryzykant SEKSOHOLIK WULGARNY URODZONY ZIMĄ FURIAT WCIĄŻ CZEKAM NA LIST Z HOGWARTU WODNIK PRACA W HOTELARSTWIE PODRÓŻNIK CO RANEK WSKAKUJĘ DO OCEANU - BAYSIDE Ususzę nawet kaktusa NOTHING BREAKS LIKE A HEART DANCING QUEEN i'm still alive TLC PUCZJO HENZAP INDI ER RACZEK NIEBORACZEK DO WSZYSTKICH CHŁOPCÓW, KTÓRYCH KOCHAŁAM #CZYSTEHOPEVALLEY PUSZKA ROZKŁADA SIĘ 200 LAT SMERF PRACUŚ GOOGLE ME BAD HAIR DAY OH NO, PERIOD FOODIE CRY ME A RIVER CAKE BOSS TAM GDZIEŚ PŁONĄ GRILLE FAMILY TIME ZNAM TO MIASTO JAK WŁASNĄ KIESZEŃ ROBINSON CRUSOE GLOBETROTTER KRZYSZTOF KOLUMB MAMMA MIA, HERE I GO AGAIN I'M NOT AS THINK AS YOU DRUNK I AM SUNRISE SUNSET DIGITAL LOVE house flipper

jackson harringtonLa Casa de Flores


Awatar użytkownika
33 y/o
188 cm
long story short
dziedzic kryminalnej dynastii Harrington-Perez, współwłaściciel hotelu na wyspie, dumny posiadacz bananowego pontiaca w cabrio; okradziony z błyskotek i serca przez Norę, ufnie lokuje w niej swoje uczucia, zmieniając dla niej swoje zasady i przyzwyczajenia

Biuro

Post Jackson Harrington »

Nieee, Jackson był po prostu pragmatyczny i szanował stare, surowe zasady. Żeby być naprawdę dobrym i bezwzględnym przestępcą, należało odrzucić wszelkie rozpraszacze, a jak powszechnie wiadomo - kobiety rozpraszają najbardziej, więc najłatwiej było trzymać je na dystans, koncentrując tylko na pracy. Nie chodziło przecież tylko o humorki i fochy, ale także o troskę i bezpieczeństwo, która mogła zaburzyć podejmowanie najlepszych biznesowo decyzji, gdyby coś poszło nie tak. Tak dotąd to widział. - Jasne. Tylko dlatego - przewrócił oczami i machnął ręką. Nie chciał o tym gadać, to nie, nie będzie go zmuszać, tym bardziej, że lubienie chujów całkowicie wyjaśniało jej zainteresowanie Rykerem. - Właściwie to ostatnio, ale nie rozmawiamy o mnie, tylko o Tobie i Indii, więc wstrzymaj konie, zanim zaczniesz węszyć - potrząsnął ramionami i ciężko westchnął. Chyba nie powinni o tym gadać. Obaj nie potrafili tego robić.
- Ale ja się z Norą świetnie dogaduję, w przeciwieństwie do nas, więc odetchnij głęboko i zastanów się, kto u kogo właśnie szuka wsparcia - syknął oburzony, nawet nie orientując się, że zahaczył o imię uroczej barmanki z Jimmy's, ale przecież nie chodziło mu o nią, tylko o swojego głupszego i brzydszego bliźniaka, więc zamiast nadal się do niego odwoływać, powinien zmężnieć i pokazać jaja. Najlepiej Indii, a nie jemu. - A co piła? - zapytał, wszędzie doszukując się wskazówek. - Jeśli wlewała w siebie szoty, to pewnie na odwagę czy coś. Drinki albo wino? Była po prostu najebana - wywnioskował i rozłożył ramiona. Jak tak dalej pójdzie, to będzie musiał wskoczyć w tę przepoconą kurtkę Rykera, wyznać Indii miłość, a potem patrzeć z boku jak wszystko płonie, bo ten gamoń nawet nie próbował myśleć.
Tak. Zarówno Jackson jak i ta rodzina potrzebowała Rykera-geja. Abstrahując od tego, że stary pewnie by go wydziedziczył, to jeszcze Jackie cieszyłby się powodzeniem jakichś Rykerowych kochanków, aż w końcu wzięliby ich za kogoś, kto prowadzi podwójne życie, udając, że ma bliźniaka. Nie, Ryker, nawet o tym nie myśl. - Bardziej historii sztuki. Stryker pewnie dałaby Ci korki - zażartował, klepiąc go w ramię, żeby już się nie oburzał i pozwolił mu się zapoznać z tym arcydziełem, jakim to całe jajko niewątpliwie było. - Nigdy nie byłem bardziej poważny - stwierdził, odstępując brata na kilka kroków, żeby znów wyjrzeć przez okno. - Jakiś książę Arabii Saudyjskiej ma jedno i chyba niespecjalnie o nie dba, ale.. szczegółów nie znam. W każdym razie.. co myślisz? - wyjaśnił, olewając jednocześnie to pierdolenie o wkręcaniu, bo za starzy byli na robienie sobie żartów w stylu pasta do zębów na klamce albo jakiś środek na swędzenie w gaciach. - Będzie trzeba dobrze przemyśleć listę gości. Wszyscy muszą być zaufani i trzymać gębę na kłódkę. No i mieć kupę kasy, bo chłopaku... otworzymy sobie za to Casa de Flores gdzieś na Hawajach - stwierdził dumnie, odwracając się do niego na pięcie i założył ramiona. No, Ryker, kopara w dół i chwal pana.
his airness
BĄBELEK - dla każdego, z okazji Dnia Dziecka 2020! SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA - dla każdego, z okazji trzech miesięcy aktywności forum! SIR - dla wszystkich Panów z okazji Dnia Chłopaka 2020! SZÓSTY MIESIĄC MASZ, UŚMIECH DAJ NA TWARZ - dla każdego, z okazji pół roku aktywności forum! You can't see me, but I'm there - odznaka dla gracza, który okazał się nieocenioną pomocą! Zajęcie trzeciego miejsca w evencie #czysteHopeValley I LOVE THIS TOWN - za udział w evencie #czysteHopeValley i dbanie o środowisko! ROLLING IN THE DEEP DUSZA TOWARZYSTWA Kocham Pringlesy FAMILY TIME TAM GDZIEŚ PŁONĄ GRILLE #CZYSTEHOPEVALLEY