a
Awatar użytkownika
Promyk słońca nad porannym oceanem.
Centrum dobroci, empatii i szczęścia. Zagubiona pośród otaczającego ją świata, wiecznie udowadniająca, że szczęście można czerpać garściami z najprostszych chwil.
19
162

Post

Cooper Ophelia
imiona Ophelia
nazwisko Cooper
data urodzenia06.09.2001
miejsce urodzenia Smtehwick, United Kingdom
orientacja seksualna Jeszcze nie sprawdzała
miejsce pracy Restauracja Sote
stanowisko pracy Kelnerka
narracja 3 osoba kosmiczna z dalekiej przeszłości
wizerunek Allie Michelle
Jestem promykiem przemykającym przez najciemniejsze zakamarki gęstego lasu. Pierwszym ciepłym powiewem wiosny, iskrą nadziei w sercach wszystkich ludzi na tej ziemi. Jedni mówią, że to przez szaleństwo. Drudzy rozciągają usta w pobłażającym uśmiechu, mówiąc, że to tylko infantylność, brak zrozumienia szarej rzeczywistości.
A ja po prostu w swoim życiu widziałam zbyt wiele, żeby być taką samą, jak inni. Żeby być taką, jaką oczekują, że będę. Lubię być na przekór. Lubię być pod prąd. Lubię być mimo wszystko.

Pierwsze lata swojego życia spędziłam w deszczowej Anglii, stąd też czasami mówię z odrobinę innym akcentem, którego nigdy do końca się nie pozbyłam. Może nawet nie chciałam? Lubię swój sposób mówienia, bo wiele w nim samej mnie. Emocje, uczucia i historie, które mnie zbudowały.
Ojca pamiętam wiecznie pijanego, wiecznie nieobecnego, choć darzyłam go zawsze niezrozumiałą miłością. Byłam niespełnioną córeczką tatusia, czuwającą przy umierającej mamie. Rak trzustki zabiera ludzi szybko, czasami bezgłośnie, nie dając nawet czasu na próbę pomocy.

Wokół tej rodzinnej tragedii - przed, jak i po toczyło się zwyczajne życie. A przynajmniej starałam się z bratem, żeby tak było. Mogłabym powiedzieć, że w pewnym momencie tworzyliśmy rodzinę tylko we dwójkę. Może to dzięki niemu wyrosłam jakoś na ludzi, choć mimo wszystko nigdy nie sprawiałam problemów.
Już jako kilkulatka raczej wolałam spędzać czas z boku, obserwując inne dzieci w codziennych zabawach. Najlepiej było mi samej, a w moim otoczeniu przewinęło się zaledwie kilka przyjaciółek, czy przyjaciół, bo dla mnie płeć nigdy nie miała większego znaczenia. No dobra, byłam chłopczycą i to stanowczo towarzystwo płci przeciwnej mi bardziej odpowiadało, ale tylko dlatego, że można było się ścigać z nimi na rowerze i kraść owoce z drzew sąsiadom. Miałam wiecznie pozdzierane kolana i siniaki, gdzie popadło, bo przechodzenie przez płoty wymagało tego typu wyrzeczeń.

W szkole uczyłam się dobrze. Cechowała mnie zawsze jakaś dziwna empatia i uwaga wobec świata, toteż skupienie się na lekcjach było u mnie naturalne. Rzadko jednak odrabiałam lekcje w domu, bardziej pochłonięta czytaniem kolejnej książki spoza kategorii obowiązkowych lektur. Czasami czytałam na głos mamie, mając nadzieję, że dotrze do niej, choć kilka słów. Uśmiechała się mimo cierpienia, mimo braku nadziei i gasnącego życia w jej ciele. Odeszła po cichu, martwiąc się o przyszłość swoich pociech, którą zostawiła w rękach nieodpowiedniej osoby.

Egzystowaliśmy w mglistej Anglii jeszcze przez kilka lat, próbując jakoś to wszystko poukładać po stracie. Było ciężko, ale chyba wtedy nauczyłam się doceniać drobnostki. Nie pamiętam, żebym płakała. Zawsze starałam się stawać na wysokości zadania. Ścierałam łzy z policzków nieznajomych, pomagałam im w nauce poza lekcjami. Karmiłam bezpańskie koty i wyprowadzałam na spacery schroniskowe psy. Zaczęłam udzielać się w życiu, społeczeństwie, szkole, pomagając w tamtejszej bibliotece. Czasami znikałam na długie godziny pośród drzew, cichego szumu wiatru. W przyrodzie szukałam zrozumienia, ukojenia i swojego miejsca, precyzując swoje ambicje na przyszłość. Próbowałam wielu rzeczy, ale szczególnie upodobałam sobie jogę, gram też na ukulele. Lubię pasje, które można rozwijać samodzielnie.

A potem się przeprowadziliśmy, bo ojciec znalazł sobie nową kobietę, która chyba nawet nas nie lubiła. Cała harmonia zburzyła się niczym domek z kart.
Musiałam się dostosować do nowego toku nauczania, do nowej kultury, zwyczajów i zachowań. Byłam w niemałym szok przez kilka dobrych tygodni, ale ostatecznie zaskarbiłam sobie szacunek za pisanie wypracowań, zarabiając przy tym trochę dolarów, które dały mi możliwość uczęszczania na kursy jogi, która weszła dość mocno w moją krew. I pewnie pomyślicie sobie, że to z tym wiąże swoją przyszłość, prawda? Nie do końca. Tona pewno świetna sprawa, przyszłościowy sposób zarobienia trochę pieniędzy, ale jedyne, co marzy mi się teraz po zakończeniu szkoły to… Pójście na studia.

W czym się zakochałam w Hope Valley? W naturze. Jeszcze bardziej, kiedy przeprowadziłam się z bratem do osobnego, niewielkiego domku w lesie. Nie potrzebowaliśmy luksusów, stanowczo wystarcza mi porcja świeżego powietrza rano i wieczorem, ale jest coś, co wywołuje we mnie jeszcze większe emocje.

Kocham ocean. Kocham zanurzać się w przyjemnej wodzie o wschodzie słońca. Kocham nurkować i poznawać inny świat, dale znajdujący się na tej samej ziemi.
Oceanologia, słyszeliście coś podobnego? To moje małe marzenie, na które zarabiam w wegańskiej knajpie. Czasami też zdarza mi się prowadzić korepetycje dla dzieciaków z geografii, biologii, fizyki i właściwie ze wszystkich bardziej ścisłych przedmiotów, jakie pojawiają się w szkole. Czasami też nie są to tylko małe dzieci, ale nastolatkowie, ludzie przygotowujący się do końcowych testów. No i te nieszczęsne sesje zdjęciowe, do których głupio mi się przyznać. Staram się modelować przed obiektywem.

Lubię ludzi. Wiem, brzmi banalnie, ale naprawdę tak jest. Jeśli mogę, to pomagam bez zastanowienia, ale nie lubię wykorzystywania innych, czy mnie. Mam swoje granice, niepisane zasady i reguły, których staram się trzymać, choć przyznam szczerze, że dorastanie i uczenie się normalnego życia wcale nie jest łatwe. Błędy zdarzają się najlepszym, prawda?

Gdzie możesz mnie znaleźć? Wszędzie, gdzie uświadczysz wodę. Codzienna kąpiel w oceanie czy jeziorze pod wodospadem to mój wyciszający rytuał, pomaga mi się zmagać ze wszystkimi niepewnościami życia codziennego. Ponadto często przesiaduję w bibliotece, na wszelakiej maści koncertach czy na ławce w parku, sącząc zimną lemoniadę. I tak - jestem tą grzeczną dziewczynką, z której naśmiewałeś się kiedyś w szkole. Nie piję, nie palę, a już na pewno nie tykam się narkotyków, choć nie powiem, ostatnio korci mnie spróbowanie zioła. Ile można przecież być nieskazitelnie czystą?
Pomagam w schronisku, a gdy mam czas wpada również do miejscowej jadłodajni i przygotowuje oraz wydaje posiłki dla potrzebujących. Marzy mi się posiadanie własnej fundacji, ale to w dalszej przyszłości, bo przecież nie można mieć wszystkiego naraz.

A teraz chodź.
Pokażę ci świat z mojej perspektywy.
Przez niebieskie okulary.
PRZYJEZDNY Everglades Campsite
SZÓSTY MIESIĄC MASZ, UŚMIECH DAJ NA TWARZ - dla każdego, z okazji pół roku aktywności forum! Przeżyłem koniec świata w styczniu 2021 roku Jestem pomocnikiem Świętego Mikołaja - za udział w minievencie mikołajkowym Najwybitniejszy pisarz 2020 BOGATE CV WIĘCEJ NIŻ JEDNO ZWIERZĘ TO...? For all mankind WEGANIN Praktykuję jogę Stawiam na naturalny wygląd Lubię poezję
mów mi/kontakt
Kaczka Dziwaczka#9552
a
Awatar użytkownika
<3
00
000

Post

Twoja karta została zaakceptowana!


Cieszymy się, mogąc Cię gościć w Hope Valley. Prosimy, czuj się u nas jak w domu! Aby ułatwić Ci rozpoczęcie rozgrywki, przygotowałyśmy listę tematów, które powinieneś odwiedzić w pierwszej kolejności:
> relacje zapewnią Ci niekończące się możliwości rozwoju postaci;
> telefon pozwoli Twojej postaci kontaktować się z przyjaciółmi;
> w kalendarzu możesz porządkować swoje rozgrywki, by już zawsze pamiętać o odpisach.

Koniecznie zerknij też do forum z odznakami i wybierz te, które chciałbyś zobaczyć w swoim profilu! I pamiętaj — w razie jakichkolwiek wątpliwości, nie wahaj się z nami kontaktować!
przyjezdnypowodzenia!
The Best Coder of 2020 WŁADZA BĄBELEK - dla każdego, z okazji Dnia Dziecka 2020! SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA - dla każdego, z okazji trzech miesięcy aktywności forum! SIR - dla wszystkich Panów z okazji Dnia Chłopaka 2020! LADY - dla wszystkich Pań z okazji Dnia Kobiet 2021! 1 ANNIVERSARY - dla każdego, z okazji roku aktywności forum! MEOW MEOW - dla każdego, z okazji Dnia Kota! SEX TELEFON - za rozegranie wyzwania z "Challenge me!" LILY OF THE VALLEY - za rozegranie wyzwania z "Challenge me!" TRUST ME, I'M A DOCTOR! - za rozegranie wyzwania z "Challenge me!" BARANEK SHAUN - za rozegranie wyzwania z "Challenge me!"
mów mi/kontakt
administrator
Zablokowany