Gator & Airboats AdventureWildlife & Nature CenterGlades KayakingDanger Zone!


Awatar użytkownika
24 y/o
169 cm
long story short
Once you choose Hope, everything is possible.

Pineland Trial

Post paige o. dewitt »

Pewnie gdyby potrafiła czytać w myślach, skakałaby w tym momencie, jednak nie miała niestety takiej nadludzkiej siły, i mogła jedynie czekać z bijącym mocno sercem, na cokolwiek co powie chłopak. Czytając ruch jego dłoni, i skupiając na nich całą swoją uwagę, pokiwała jedynie głowa na to co miał jej do powiedziana.
- Cholera może masz rację. Może po prostu wydaje mi się, że się od siebie odsuwamy przez tą całą przeprowadzkę. W sumie mówił ostatnio, że ma dużo pracy, i nie ma na nic czasu, ale myślałam, że to tylko jakieś głupie kłamstwa - no jedynym plusem, który miał jej chłopak, a czego nie mogła powiedzieć o Franklinie, był fakt, że mogli ze sobą normalnie porozmawiać, słowami. Chociaż czy tak naprawdę to był jakiś plus? No kurwa, z Franklinem rozumiała się nawet bez słów, a po delikatnym ruchu głowy, czy po najmniejszym spojrzeniu. Zupełnie nie wiedziała, co ma zrobić, w całej tej sytuacji, myślała że jeśli powie to wszystko swojemu przyjacielowi, jakoś bardziej naprostuje to sobie w głowie, jednak miała wrażenie, że robi sobie sama tylko większy mętlik w głowie.
- Nie wiem już, czy jestem szczęśliwa przy nim, czy po prostu tak dobrze to udaję. Wiesz, ja ogólnie jestem bardzo szczęśliwą osobą, mam zajebistego przyjaciela, super rodzinę, wydaje mi się, że nauczyłam się być szczęśliwa niezależnie od tego, w jakiej sytuacji życiowej i z kim się znajduję - dodała po chwili. Cholera, dlaczego ona nie mogła czytać mu w myślach, jej rozmyślenia na ten temat nie różniły się dużo bardziej od jego. Pewnie gdyby Franklin sam mógł czytać w myślach, widziałby niejednokrotnie jak Paige marzy o tym, aby ją pocałował, marzy o tym, aby traktował ją jak kogoś bardziej poważnego niż po prostu przyjaciółkę, jednak ta ślepo uważała, że to nie jest możliwe, że to nigdy się nie stanie.
- Chyba muszę się z tym przespać, dzięki, że chociaż tego nie rozumiesz, starasz się dać mi jakąś radę, jesteś najlepszym głuchym przyjacielem, jakiego mogłam sobie wymarzyć - dobrze że się nie pomyliła, i nie pokazała mu zamiast tego; ‚chyba muszę się z TOBĄ przespać’, to nie byłaby w tym momencie śmieszna pomyłka.
- Zmieńmy temat hm? Masz jakieś plany na Halloween? - uśmiechnęła się do niego, zupełnie jakby poprzedni temat nie leżał dalej ciężko w powietrzu między nimi. Właśnie to miała wcześniej na myśli, mówiąc, że ona po prostu nauczyła się być szczęśliwa, chociaż całe rozmyślanie o tym czy powinna zerwać ze swoim facetem, miała gdzieś z tyłu głowy, potrafiła jednak z uśmiechem starać się prowadzić inną rozmowę, jakby nie miała nigdy w życiu żadnych zmartwień.
Pogadali jeszcze o tym dłuższą chwilę, kierując się w stronę końca trasy ze ścieżki wspinaczkowej, kiedy doszli do jej samochodu, było już dość ciemno, uparła się, aby odwieźć go do domu, i podziękowała mu ładnie buziaczkiem w policzek za superduper dzionek i do następnego ziomek.
/zt.x2
Franklin Arreola
twojastara#0845
ROLLING ON THE FLOOR LAUGHING THANK YOU FROM THE MOUNTAIN shit, where am I?