francisco delgadoMidtown Avenue


Awatar użytkownika
35 y/o
180 cm
long story short
24/7 w okularach, jeśli zobaczysz go bez nich, to jego zły brat bliźniak Dimitri, nie rozmawiaj z nim.
Reżyser teatralny, zabujał się chłopak ostatnio.

xoxo, you know you love me.

Post francisco delgado »

Odprowadzając dziewczynę leniwie wzrokiem w stronę drzwi łazienki, za którymi zniknęła, uśmiechnął się pod nosem, dalej nie mógł uwierzyć w to, że była z nim w Nowym Jorku, że oboje naprawdę tak świetnie się bawili, szczególnie w nocy, i nikt nie mógł im tego zabrać. Podniósł się z łóżka, z uśmiechem malującym się na jego twarzy, i skierował się w kierunku szafy, ścigając przy okazji z siebie szlafrok i przerzucając go przez ramę łóżka.
Po parunastu minutach czekał w salonie na dziewczynę, kiedy ta w końcu pojawiła się przy nim, cmoknął ją w usta, rozkoszując się jej smakiem zmieszanym z miętową pastą do zębów, której musiała wcześniej używać. Nie przedłużając, dłużej niż powinni bezczynnego stania w salonie, skierowali się w stronę windy, z której pozwolili sobie na odrobinę obściskiwania, do momentu jak pięć pięter później siadła grupka starszych pań, które zlustrowały ich jedynie spojrzeniem. Kiedy wysiedli z winy, Francesca uznała to za bardzo interesujące przeżycie, na co Delgado jedyne co mógł zrobić to roześmiać się w głos.
Wsiedli do samochodu czekającego na nich pod hotelem, a samochodem prosto pod główne wejście nigdzie indziej, a na sam Broadway. Godzina była jeszcze wczesna, a normalnie spektakle nie zaczynały się wcześniej niż o 18, więc weszli bocznym wejściem, przy którym stał ochroniarz.
- Wiec jak wiesz, spektakle są normalnie w godzinach wieczornych, ale teatr pulsuje życiem prawie dwadzieścia godzin dziennie - zaczął jej tłumaczyć przechodząc z nią pierw przez główną salę wejściową, miał plan pokazania jej tego teatru na dwa sposoby, jednym z nich, było pokazanie jej go po prostu w sposób, w jaki widzą go zwykli widzowie, ten drugi był bardziej częścią jego życia, a więc sposób, w jaki widzi go on, czy aktorzy, scenarzyści, wszyscy, którzy byli związani z teatrem od zaplecza.
- Czasami aktor przychodzący na poranną próbę, czy przymiarkę kostiumową o godzinie szóstej rano, przez cały dzień musi przejść przez kilka przymiarek, próby świateł, makijażu a na koniec dnia jeśli wypada im jakiś spektakl, wychodzą stąd po północy - wiedział doskonale, że bardzo dużo ludzi wyobrażało sobie zawsze pracę w teatrze, jako przyjemność i chwilę stania na scenie przed widzami, był jednak wielkim szczęściarzem, ze jego Francesca była mądrą kobietą, a nie żadnym tumanem, który słysząc słowo Amfiteatr, zastanawia się, czy to nowy rodzaj odżywki proteinowej.
- Dzisiaj niestety nie zobaczysz mnie w pracy, no może przez ułamek sekundy, żeby rzucić jakimś komentarzem, jednak wszyscy wiedzą, że jestem tutaj dzisiaj ze swoją dziewczyną, i to ona jest centrum mojej uwagi - pierwszy raz określił ją na głos, swoją dziewczyną. Czy było to dziwne? Tak, czy przeszkadzało mu to w jakimkolwiek stopniu? Wręcz przeciwnie.
- Jeśli masz jakieś pytania, chcesz się gdzieś zatrzymać to śmiało mów, pokażę ci też pokój paniki, jaki tutaj jest, byłem zszokowany jak widziałem to pierwszy raz - prowadząc dziewczynę pod ramie zaczął jej opowiadać o tym nieszczęsnym pokoju paniki, który wstępnie miał służyć jako pomieszczenie, w którym aktor może rozładować swoje emocje, wykrzyczeć się, lub uderzyć w worek bokserski, który zwisał z sufity, aby wyładować swoją frustrację, co jednak często było mylnie używane przez aktorów wraz ze swoimi kochankami, jako pokój do wyładowywania innego rodzaju frustracji, co nie koniecznie jest zgodne z etyką pracy teatru.
Francesca Arreola-Reeves
twojastara#0845
BĄBELEK - dla każdego, z okazji Dnia Dziecka 2020! SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA - dla każdego, z okazji trzech miesięcy aktywności forum! SIR - dla Panów, z okazji Dnia Chłopaka! Zakochany Nowy York - za rozegranie wyzwania z "Challenge me!" Ride with the moon in the dead of night Life's no fun without a good scare SUMMER FESTIVAL - za udział w randkach w ciemno! LOVE IS BLIND - za znalezienie idealnego partnera na evencie Summertime Festival! temat miesiąca - październik I AM MACHINE, I NEVER SLEEP BAŚNIOPISARZ NOCNA ZMIANA Novel TYPING LIKE CRAZY ROLLING IN THE DEEP ROLLING ON THE FLOOR LAUGHING DUSZA TOWARZYSTWA Adam i Ewa I killed Laura Palmer TYP OSOBOWOŚCI: WYKONAWCA NIEŚMIAŁY Koszula to moja druga skóra PIJAM TEQUILĘ PRACOHOLIK UZALEŻNIONY/A OD TELEFONU BAJECZNIE BOGATY SCHLUDNY PIĘKNY UMYSŁ MAM WŁASNY DOM MĄDRALA DEVIL IN DISGUISE NIEWINIĄTKO JESTEM ŚLIZGONEM PRACA W TEATRZE SKOŃCZYŁEM/AM STUDIA Obroniłem doktorat BABY BOOM! GHOST MOVIE toss a coin to your witcher Food Fight Kajdany miłości KING OF THE JUNGLE #CZYSTEHOPEVALLEY GOOGLE ME PRAWDA CZY WYZWANIE? SURPRISE! PIKNIK HOME SWEET HOME MAMMA MIA, HERE I GO AGAIN NOTHING LASTS FOREVER HAPPY BIRTHDAY! Wpadka Love letter Counting stars Like a virgin



Awatar użytkownika
23 y/o
164 cm
long story short
Mówię o popkulturze w podcaście, a Francisco miesza mi w głowie.

xoxo, you know you love me.

Post Francesca Arreola-Reeves »

O intensywność emocji, które teraz buzują we France, może świadczyć brak czasu i miejsca na porównywanie aktualnej sytuacji do tropów w popkulturze. Miała w nosie to, jakie schematy nieświadomie powtarzają, z jakich kpią. Nie prognozowała na tej podstawie kilku następnych momentów i kwadransów. Ta część osobowości Arreoli musiała pójść do kąta, bo, ani chybi, to było fizycznie niemożliwe, żeby odpowiadać z sensem Frankowi, uważać pod nogi i myśleć o tym wszystkim.
Choć ostatnia noc cóż, zbliżyła ich nieco, Francesce trudno było ukryć podniecenie na myśl, że to dopiero początek ich relacji. Tyle jeszcze przed nimi. W duchu Arreola tupała z radości i krzyczała. Na zewnątrz szczerzyła się po prostu w najmniej odpowiednich momentach i ściskała mocniej rękę Francisco.
- O! – nie ukrywała zaskoczenia. – Spodziewałam się, że aktorzy, którzy występują w takich teatrach, pracują ponad ludzką miarę, ale nie miałam pojęcia, że aż do tego stopnia. – Nie była ignorantką, ale też nie siedziała aż tak w branży teatralnej, żeby zdawać sobie sprawę z harówki, która ma miejsce za kurtyną. W kino i seriale była zaangażowana całą sobą, teatr podziwiając z niejakiego dystansu. Wiedziała doskonale, że jeśli zaangażowałaby się w jeszcze jedną dziedzinę kultury, wsiąknęłaby bezpowrotnie, chcąc wiedzieć o niej wszystko i żyć nią tak jak pozostałym. A nie dało się ukryć, że chciałaby w życiu robić też inne rzeczy.
Rozglądała się bezceremonialnie, wyglądając pewnie jak typowa japońska turystka. W końcu właśnie po to tu przyjechali, więc nie robiła sobie wyrzutów z tego powodu.
- Przecież to szalenie nieekonomiczne! – krzyknęła znienacka, zatrzymując się gwałtownie, gdy powrócili na korytarz, wychodząc z kolejnej garderoby. – Kto planował rozkład tych pomieszczeń? Gdyby ktoś mnie pytał, tę garderobę dałabym o tam. – tu wskazała drzwi zamkniętego pomieszczenia. – Tę budę do sterowania nagłośnieniem i takie inne - o tam. - tutaj znowu wymierzyła palec w któreś pomieszczenie. - No popatrz, przecież taki aktor, jak tylko przychodzi… - tutaj Francesca mistrzowsko zainscenizowała kolejność czynności, które musi wykonać aktor, żeby przygotować się do spektaklu. Przynajmniej jej wydawało się, że jej talentowi nie można mieć nic do zarzucenia, jak i chłodnej logice, z której wynikały jej pomysły. Włączyła w te machinacje także Franka, każąc m stawać w określonych miejscach i odgrywać kolejno reżysera, zabłąkanego fana i wieszak na kostiumy.
- No powiedz, że mam rację. – zakończyła, łapiąc się zdyszana pod boki. – Albo nie mam. - dodała, marszcząc brwi na kilka sekund. – Jak nie mam, powiedz to szybko i pokaz mi ten pokój paniki. – dodała, pokazując, że wcale nie puszcza mimo uszu jego słów.

francisco delgado
Mania#2128
SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA - dla każdego, z okazji trzech miesięcy aktywności forum! I'M STILL STANDING - za rozegranie wyzwania z "Challenge me!" i'll be watching you - za rozegranie wyzwania z "Challenge me!" Zakochany Nowy York - za rozegranie wyzwania z "Challenge me!" Ride with the moon in the dead of night Life's no fun without a good scare HAVING FUN - za udział w evencie CoH! Jeżdżę wodną kolejką Kręcę bioderkami na kursie samby Nawiedzam nawiedzony hotel TEMAT MIESIĄCA - LIPIEC TEMAT MIESIĄCA - SIERPIEŃ temat miesiąca - październik BOGATE CV I AM MACHINE, I NEVER SLEEP MISTRZ KLAWIATURY BAŚNIOPISARZ Speedy Gonzales MŁODY SCENARZYSTA TEXT ME! ROLLING IN THE DEEP Adam i Ewa TYP OSOBOWOŚCI: DYSKUTANT LGBT+ JESTEM ZAKOCHANY/A PRACA W SOCIAL MEDIACH WIERZĘ W JEDI FAN DRAMATÓW FAN FANTASTYKI FAN KOMEDII FAN MUSICALI JESTEM ECO PIJAM WINKO Jeżdżę na rowerze Czytam książki Mój dom przypomina dżunglę układam puzle Na smutki piekę ciasteczka NOTHING BREAKS LIKE A HEART GHOST MOVIE sticks and stones Food Fight KING OF THE JUNGLE RACZEK NIEBORACZEK CALL 911 WRONG NUMBER GOOGLE ME SING A SONG PIKNIK DUNGEONS & DRAGONS CAKE BOSS MAMMA MIA, HERE I GO AGAIN I'M NOT AS THINK AS YOU DRUNK I AM FRIENDZONE Love letter Counting stars Like a virgin

francisco delgadoMidtown Avenue


Awatar użytkownika
35 y/o
180 cm
long story short
24/7 w okularach, jeśli zobaczysz go bez nich, to jego zły brat bliźniak Dimitri, nie rozmawiaj z nim.
Reżyser teatralny, zabujał się chłopak ostatnio.

xoxo, you know you love me.

Post francisco delgado »

Był cholernie zadowolony widząc minę Francesci kiedy to wszystko jej pokazywał, i kiedy rzucał w jej kierunku nieskończoną liczbę faktów i ciekawostek, a nadal widział na jej twarzy malujące się zdumienie, i jednocześnie widząc w jej oczach skupienie, które zupełnie nie odstępowało ich na krok. Za każdym razem, kiedy rozmawiał z nią nawet o swojej pracy, i widział, że dziewczyna nie umiera z nudów, z każdym kolejnym razem, był bardziej przekonany, że dokonał zajebistego wyboru, jeśli chodziło o jego partnerkę. Uśmiechnął się kiedy tak przestawiała go sobie jak marionetkę w prawo i w lewo, zupełnie mu to nie przeszkadzało, jeśli chciała podzielić się swoimi pomysłami i rozmyśleniami, to dlaczego nie?
- Tak zgadzam się z tobą, to cholernie nieekonomiczne, jednak ostatnie przebudowy, jakie były robione w środku budynku, dotyczące zmian w rozkładzie pomieszczeń, czy jakiekolwiek większe remonty odbyły nie w 1986 roku - zaczął kierując się ponownie w stronę korytarza, z którego wcześniej wyszli, poprawił spadające mu z nosa okulary i odwrócił się w jej stronę, skupiając na niej swoją uwagę.
- Planują niewielkie zmiany, więc napomnę im o twoim pomyśle, jeśli spodoba się to głównemu zarządowi, i inwestorom, za parę lat będziesz mogła publicznie mówić, że to dzięki tobie garderoba teatru na Broadwayu jest w innym miejscu niż była wcześniej - podszedł bliżej niej, i musnął ją delikatnie ustami w czoło, przytrzymując jednocześnie jej głowę dłonią, odsunął się od niej na centymetr - Poczekaj aż zobaczysz ich cholerną stołówkę, wtedy dopiero się zdenerwujesz - zaśmiał się, po czym złapał ją za rękę i poprowadził w stronę pokoju paniki, o którym wcześniej jej mówił.
To wszystko było dla niego tak bardzo naturalne, że nie wyobrażał sobie, wrócić teraz do Hope Valley i zachowywać się w inny sposób, nie trzymać się z nią za ręce na ulicy, nie skradać sobie delikatnych pocałunków na środku sklepu spożywczego, budzić się w dwóch różnych łóżkach. Ale dlaczego on w ogóle o tym myślał, przecież w końcu jest jego dziewczyną, wcale nie musieli zachowywać się inaczej kiedy wrócą do domu, prawda? Prawda?
- Ostrzegałem - szepnął trzymając dłoń na klamce do pokoju, gdzie prowadził dziewczynę. Kiedy weszli do środka, wyglądał zupełnie normalnie, wielka biblioteczka, zajmowała trzy czwarte pokoju, na środku stał malutki stolik kawowy i dwa starodawne pikowane fotele, w pomieszczeniu nie było żadnego okna, nie było nawet lufciku, więc dziwny zapach alkoholu i dymu papierosów unosił się w powietrzu. Zamykając za nimi drzwi, skierował się w stronę jednej z półek z książkami, i kiedy znalazł odpowiedni tytuł, który go interesował, pociągnął za nią, a szafa wydała gdzieś z siebie, delikatne skrzypniecie zawiasów, i otworzyła przed nimi przejście, które było za nią ukryte. Kiedy weszli do następnego pomieszczenia, oczom obojga ukazał się pokój z workiem bokserskim wiszącym na samym jego środku, z boku przy ścianie stała jedna komoda, a po jego drugiej stronie stało łóżko. Chyba nigdy w życiu nie widział tak wielkiego łóżka jak to, nawet to, w którym spędzili poprzednią noc w hotelu, w porównaniu do łóżka, na które patrzyli, można było określić mianem małego.
- Nie wiem, czy to zaszczyt, czy nie, ale jesteś jedną z może 50 żyjących w tym momencie osób na tym świecie, które w ogóle wie, że taki pokój istnieje, że aktorzy tego teatru przychodzą tu ze swoimi kochankami, lub partnerami - rozejrzał się po pokoju, przyglądając wszelkim niedoskonałościom, które były na ścianach, można było mieć wrażenie, że jest to cześć jakichś lochów, w których w innym stuleciu więziono ludzi, zupełnie tak to wyglądało.
- Może i nie musiałem ci tego pokazywać, ale jest to fajna ciekawostka, i pierwszy teatr, w którym kiedykolwiek słyszałem o czymś takim, nawet włosi nie mają erotycznego zaplecza w żadnym z teatrów, w których dano mi możliwość być - dodał po chwili z uśmiechem. Był prawie że pewien, o tym, że właśnie takie ciekawostki i ukryte smaczki teatru, są czymś co może zainteresować ją bardziej, niż teatr sam w sobie.
Francesca Arreola-Reeves
twojastara#0845
BĄBELEK - dla każdego, z okazji Dnia Dziecka 2020! SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA - dla każdego, z okazji trzech miesięcy aktywności forum! SIR - dla Panów, z okazji Dnia Chłopaka! Zakochany Nowy York - za rozegranie wyzwania z "Challenge me!" Ride with the moon in the dead of night Life's no fun without a good scare SUMMER FESTIVAL - za udział w randkach w ciemno! LOVE IS BLIND - za znalezienie idealnego partnera na evencie Summertime Festival! temat miesiąca - październik I AM MACHINE, I NEVER SLEEP BAŚNIOPISARZ NOCNA ZMIANA Novel TYPING LIKE CRAZY ROLLING IN THE DEEP ROLLING ON THE FLOOR LAUGHING DUSZA TOWARZYSTWA Adam i Ewa I killed Laura Palmer TYP OSOBOWOŚCI: WYKONAWCA NIEŚMIAŁY Koszula to moja druga skóra PIJAM TEQUILĘ PRACOHOLIK UZALEŻNIONY/A OD TELEFONU BAJECZNIE BOGATY SCHLUDNY PIĘKNY UMYSŁ MAM WŁASNY DOM MĄDRALA DEVIL IN DISGUISE NIEWINIĄTKO JESTEM ŚLIZGONEM PRACA W TEATRZE SKOŃCZYŁEM/AM STUDIA Obroniłem doktorat BABY BOOM! GHOST MOVIE toss a coin to your witcher Food Fight Kajdany miłości KING OF THE JUNGLE #CZYSTEHOPEVALLEY GOOGLE ME PRAWDA CZY WYZWANIE? SURPRISE! PIKNIK HOME SWEET HOME MAMMA MIA, HERE I GO AGAIN NOTHING LASTS FOREVER HAPPY BIRTHDAY! Wpadka Love letter Counting stars Like a virgin



Awatar użytkownika
23 y/o
164 cm
long story short
Mówię o popkulturze w podcaście, a Francisco miesza mi w głowie.

xoxo, you know you love me.

Post Francesca Arreola-Reeves »

Wdawanie się w pogawędki, które nie dotyczyły tego „co tam u ciebie, cukiereczku” były aspektem ich znajomości, nad którym się jeszcze nie zastanawiała. Naturalne wydawało jej się rozmawianie o sztuce, aktorach, filozofować sobie trochę i ironizować z aktualnej sytuacji na świecie. Była szalenie ciekawa zawsze, co o danej sprawie sądzi Franek. To zdumiewające, że choć w wielu przypadkach się zgadzali – były takie rzeczy, na które patrzyli nieco inaczej. Tak, jakby ich spojrzenie na świat różniło się o jedno przekręcenie kalejdoskopu – obrazek jest podobny, ale nie taki sam. Wrażenie to potęgował fakt, że zawodowo obracali się podobnych rejonach. Co prawda ona na co dzień miała do czynienia z kulturą popularną, on - wysoką, ale przecież nie każdy obcuje z kulturą w ogóle choćby raz na miesiąc. W jej przypadku jest to pochłanianie tejże popkultury, patrzenie na nią recenzencko-krytycznym okiem i jej analizą. On zaś przyczynia się do jej tworzenia, co, nie ukrywajmy, Francesce bardzo imponuje.
Och, była tak z siebie zadowolona, gdy usłyszała, że Franek przyznaje jej rację. Bardzo dobrze to robi, może się chłopak przyzwyczajać. Na twarzy zagościł triumfalny uśmieszek, który zaraz ustąpił szczeremu zdziwieniu.
- Faktycznie, świeża sprawa. - przewróciła oczami i zaśmiała się krótko. Zaraz po tym znowu miała okazję do rzucania triumfalnych uśmiechów.
Przyjemnie było przemierzać korytarze teatru wyściełane jakimś zabytkowym chodniczkiem, trzymając mocno Franka za rękę i co jakiś czas skradając mu buziaki. Różnie przyjemne były te ich bardziej i mniej poważne pogaduszki.
- To znaczy, że reszta straciła tu życie? – zapytała, udając przerażenie. Rzeczywiście była podekscytowana tym tajnym przejściem. Czuła się jak w porządnej powieści młodzieżowej. Tylko tam za ukrytymi drzwiami był rozwiązanie zagadki, a nie pokój aktorskich orgazmów.
Odwróciła się od niego, kierując swoje kroki ku środkowi pomieszczenia. Założywszy ręce za plecy i rozglądając się wokół, wyglądała, jakby podziwiała dzieła sztuki w muzeum. Ewentualnie wnętrze jakiegoś pałacyku. Zrobiła kilka kółek, nie odzywając się ani słowem. W końcu podeszła bardzo blisko Delgado.
- Mówisz więc, że to szczególne miejsce pomaga pozbyć się napięć? A co jeśli ja takie u ciebie spowoduję? – ostatnie słowo wyszeptała mu do ucha, pociągając go za koszulę (w końcu była krasnalem). Bez ostrzeżenia odpięła mu klamrę paska i sprawnym gestem ściągnęła spodnie do połowy ud. Następnie bezceremonialnie popchnęła go tak, żeby cofnął się trochę i w efekcie usiadł na łóżku. Nie miała ochoty myśleć kto, jak często i czy w ogóle wymienia tu pościel. W gruncie rzeczy ta nie była jej potrzebna. Stanęła przed nim, mając na sobie znany mu już triumfalny uśmieszek. Teraz dołączył do tego zawadiacki błysk w oku.

Ukrywanie treści: włączone
Aby zobaczyć ukrytą treść, musisz odpisać w tym temacie.


Po wszystkim Jak gdyby nigdy nic wstała, ubrała się i usiadła obok niego, wiążąc trzewiczki. Tylko jej pognieciona sukienka i przyspieszony oddech sygnalizowały, że coś się przed chwilą działo.
- Czy możemy uznać, że potrzymaliśmy tradycję? – zapytała niewinnie.

francisco delgado
Mania#2128
SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA - dla każdego, z okazji trzech miesięcy aktywności forum! I'M STILL STANDING - za rozegranie wyzwania z "Challenge me!" i'll be watching you - za rozegranie wyzwania z "Challenge me!" Zakochany Nowy York - za rozegranie wyzwania z "Challenge me!" Ride with the moon in the dead of night Life's no fun without a good scare HAVING FUN - za udział w evencie CoH! Jeżdżę wodną kolejką Kręcę bioderkami na kursie samby Nawiedzam nawiedzony hotel TEMAT MIESIĄCA - LIPIEC TEMAT MIESIĄCA - SIERPIEŃ temat miesiąca - październik BOGATE CV I AM MACHINE, I NEVER SLEEP MISTRZ KLAWIATURY BAŚNIOPISARZ Speedy Gonzales MŁODY SCENARZYSTA TEXT ME! ROLLING IN THE DEEP Adam i Ewa TYP OSOBOWOŚCI: DYSKUTANT LGBT+ JESTEM ZAKOCHANY/A PRACA W SOCIAL MEDIACH WIERZĘ W JEDI FAN DRAMATÓW FAN FANTASTYKI FAN KOMEDII FAN MUSICALI JESTEM ECO PIJAM WINKO Jeżdżę na rowerze Czytam książki Mój dom przypomina dżunglę układam puzle Na smutki piekę ciasteczka NOTHING BREAKS LIKE A HEART GHOST MOVIE sticks and stones Food Fight KING OF THE JUNGLE RACZEK NIEBORACZEK CALL 911 WRONG NUMBER GOOGLE ME SING A SONG PIKNIK DUNGEONS & DRAGONS CAKE BOSS MAMMA MIA, HERE I GO AGAIN I'M NOT AS THINK AS YOU DRUNK I AM FRIENDZONE Love letter Counting stars Like a virgin

francisco delgadoMidtown Avenue


Awatar użytkownika
35 y/o
180 cm
long story short
24/7 w okularach, jeśli zobaczysz go bez nich, to jego zły brat bliźniak Dimitri, nie rozmawiaj z nim.
Reżyser teatralny, zabujał się chłopak ostatnio.

xoxo, you know you love me.

Post francisco delgado »

Ukrywanie treści: włączone
Aby zobaczyć ukrytą treść, musisz odpisać w tym temacie.


- Tak, w stu procentach możemy tak uznać - powiedział prosto w jej usta, po czym cmoknął ją w nie, jednocześnie zapinając guzik spodni, które dopiero wciągnął na tyłek. Po krótkiej chwili, która spędzili w pokoju na poprawianiu swojego wyglądu i paru chwilach odetchnięcia, ruszyli do wyjścia. Spędzili jeszcze dłuższą chwilę w teatrze, po czym oboje stwierdzili, że nadszedł raczej czas na jakiś lekki lunch. Wybrali się wiec do jakiejś małej vege restauracji, o której Francesca czytała przed przyjazdem do Nowego Jorku, i opowiadała mu o niej. Skoro byli w pobliżu to why not? Po wzięciu pudełek z jedzeniem na wynos skierowali się w stronę schodków MET, na których mieli zamiar zjeść ten lunch, zanim pójdą dalej w trasę turystyczną, która na nich czekała.
- Może nie jest to jogurt, jak w Plotkarze, ale to musi ci na dzisiaj wystarczyć - powiedział ze śmiechem siadając ciężko na jednym ze schodków. Cały czas, który spędzali ze sobą, szedł w coraz lepszym kierunku, nawet takie momenty, na które zawsze patrzył z boku i szeptał słowo cringe, sam teraz siedział w takim miejscu w takiej pozycji, i nie uważał to za żaden problem.
- Wiec jak podoba ci się miasto, które jest tak wielkie ze idzie się z nim zgubić na jednej ulicy, do tej pory? - zapytał, zaglądając do papierowej torby z jedzeniem, i wyciągając z niej dwie butelki z wodą, po czym podał jedna z nich brunetce.

Francesca Arreola-Reeves
twojastara#0845
BĄBELEK - dla każdego, z okazji Dnia Dziecka 2020! SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA - dla każdego, z okazji trzech miesięcy aktywności forum! SIR - dla Panów, z okazji Dnia Chłopaka! Zakochany Nowy York - za rozegranie wyzwania z "Challenge me!" Ride with the moon in the dead of night Life's no fun without a good scare SUMMER FESTIVAL - za udział w randkach w ciemno! LOVE IS BLIND - za znalezienie idealnego partnera na evencie Summertime Festival! temat miesiąca - październik I AM MACHINE, I NEVER SLEEP BAŚNIOPISARZ NOCNA ZMIANA Novel TYPING LIKE CRAZY ROLLING IN THE DEEP ROLLING ON THE FLOOR LAUGHING DUSZA TOWARZYSTWA Adam i Ewa I killed Laura Palmer TYP OSOBOWOŚCI: WYKONAWCA NIEŚMIAŁY Koszula to moja druga skóra PIJAM TEQUILĘ PRACOHOLIK UZALEŻNIONY/A OD TELEFONU BAJECZNIE BOGATY SCHLUDNY PIĘKNY UMYSŁ MAM WŁASNY DOM MĄDRALA DEVIL IN DISGUISE NIEWINIĄTKO JESTEM ŚLIZGONEM PRACA W TEATRZE SKOŃCZYŁEM/AM STUDIA Obroniłem doktorat BABY BOOM! GHOST MOVIE toss a coin to your witcher Food Fight Kajdany miłości KING OF THE JUNGLE #CZYSTEHOPEVALLEY GOOGLE ME PRAWDA CZY WYZWANIE? SURPRISE! PIKNIK HOME SWEET HOME MAMMA MIA, HERE I GO AGAIN NOTHING LASTS FOREVER HAPPY BIRTHDAY! Wpadka Love letter Counting stars Like a virgin



Awatar użytkownika
23 y/o
164 cm
long story short
Mówię o popkulturze w podcaście, a Francisco miesza mi w głowie.

xoxo, you know you love me.

Post Francesca Arreola-Reeves »

- Wystarczy mi, bez wątpienia. - Powiedziała, po czym cmoknęła go w usta. Nie mogła nacieszyć się tą chwilą. To jest ten moment, w którym wkrada się drobne slowmo, kamera lawiruje między zbliżeniami a dalszym planem, wszystko jest rozświetlone, gra radosna muzyczka, a główna bohaterka jest głupio wyszczerzona. No, tak to mniej-więcej wyglądało. Głęboko gdzieś miała to, że Francisco pewnie patrzył na nią jak na pretensjonalną idiotkę. Wiedział przecież, że nie jest poważną damą po trzydziestce, Tylko Francescą, więc niech nie wybrzydza.
- Jest dziwne. - powiedziała po chwili namysłu, nadziewając składniki sałatki na widelec. – Jest przytłaczające i głośne, to fakt. Ale jest też w nim coś przytulnego bardzo. W tej obcości, gwarze i pędzie. W tym, że, popatrz – tu zamachała widelcem wokół siebie. – te wszystkie elementy infrastruktury zostały wydeptane, wysiedziane, wymiziane, niektóre wylizane przez miliony osób. Każdy zostawił tu moment, część swojego życia. – Zamilkła na chwilę, wpatrując się w vintage turystę z wielką mapą. Myślała, że już takich nie ma. – Ciekawe. – dodała, po czym wypuściła powietrze przez nos w geście rozbawienia.
- Gdybyś miał zamieszkać w Nowym Jorku, to w której dzielnicy? – zapytała, przeżuwając. Klasa. – Poczekaj, mam lepsze pytanie. – przełknęła szybko i złapała do za przedramię. – Jeśli miałbyś mieszkać w Nowym Jorku i nie mógłbyś być reżyserem, to co byś robił? – Franka oczyma duszy wyobrażała sobie Francisco jako ulicznego grajka, kucharza w hipsterskiej knajpce z vege kanapkami, albo kierowcę autobusu. Zaśmiała się w głos ze swoich myśli, nie dając mężczyźnie dość do słowa. Jak to było? Klasa.
WTEM! Franka zorientowała się, że torba, która przed chwilą leżała po jej prawej stronie, nie znajduje się tam dłużej. Odwróciła się w panice, kątem oka zauważając laskę w jej wieku, która bezczelnie i w pośpiechu oddalała się z jej zgubą w dół schodków.
- Kurwa, moja torebka! – wysyczała, nie chcąc ryzykiem płoszyć tej lambadziary. Wskazała szybko tylko Frankowi na złodziejkę i zwinnie jak kuna w agreście puściła się za uciekinierką. Laska nie dość, że raczej nie była dobra w swoim fachu, to chyba jeszcze przyślepa i niezbyt skoordynowana fizycznie. Fracesca z tętnem porównywalnym do kobiety sprawdzającej test ciążowy, zgrabnym ruchem pociągnęła za ucho SWOJEJ torebki. Dziewczyna zorientowała się, dopiero gdy Arreola kurczowo przyciskała torebkę do piersi, niczym ten pokurcz z Władcy Pierścienia. Przez moment Frankę sparaliżowało, z resztą złodziejkę również. Patrzyły się sobie w oczy przez ułamek sekundy. Arreola wykazała się większym refleksem, odwinęła się i puściła w długą, wprost do Franka. Dobiegła do niego zdyszana, nie mogąc wydusić z siebie ani słowa.

francisco delgado
Mania#2128
SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA - dla każdego, z okazji trzech miesięcy aktywności forum! I'M STILL STANDING - za rozegranie wyzwania z "Challenge me!" i'll be watching you - za rozegranie wyzwania z "Challenge me!" Zakochany Nowy York - za rozegranie wyzwania z "Challenge me!" Ride with the moon in the dead of night Life's no fun without a good scare HAVING FUN - za udział w evencie CoH! Jeżdżę wodną kolejką Kręcę bioderkami na kursie samby Nawiedzam nawiedzony hotel TEMAT MIESIĄCA - LIPIEC TEMAT MIESIĄCA - SIERPIEŃ temat miesiąca - październik BOGATE CV I AM MACHINE, I NEVER SLEEP MISTRZ KLAWIATURY BAŚNIOPISARZ Speedy Gonzales MŁODY SCENARZYSTA TEXT ME! ROLLING IN THE DEEP Adam i Ewa TYP OSOBOWOŚCI: DYSKUTANT LGBT+ JESTEM ZAKOCHANY/A PRACA W SOCIAL MEDIACH WIERZĘ W JEDI FAN DRAMATÓW FAN FANTASTYKI FAN KOMEDII FAN MUSICALI JESTEM ECO PIJAM WINKO Jeżdżę na rowerze Czytam książki Mój dom przypomina dżunglę układam puzle Na smutki piekę ciasteczka NOTHING BREAKS LIKE A HEART GHOST MOVIE sticks and stones Food Fight KING OF THE JUNGLE RACZEK NIEBORACZEK CALL 911 WRONG NUMBER GOOGLE ME SING A SONG PIKNIK DUNGEONS & DRAGONS CAKE BOSS MAMMA MIA, HERE I GO AGAIN I'M NOT AS THINK AS YOU DRUNK I AM FRIENDZONE Love letter Counting stars Like a virgin

francisco delgadoMidtown Avenue


Awatar użytkownika
35 y/o
180 cm
long story short
24/7 w okularach, jeśli zobaczysz go bez nich, to jego zły brat bliźniak Dimitri, nie rozmawiaj z nim.
Reżyser teatralny, zabujał się chłopak ostatnio.

xoxo, you know you love me.

Post francisco delgado »

- Za to kocham Nowy Jork, mogę tu być kimś innym, mogę udawać tutaj inną osobę - zaczął wbijając widelec w swoją sałatkę i szybko wkładając do ust, to co dał radę na niego nabić. Nawet nie wiedział, jak cholerne głodny był, do momentu aż nie otworzył tego pudełka z jedzeniem.
Chciał już odpowiadać na pytanie dziewczyny, kiedy dziewczyna w biegu podniosła się i zaczęła zbiegać po schodkach za złodziejką. Podniósł się z miejsca schodząc szybko parę schodków w dół, i obserwując uważnie całe zdarzenie, które się właśnie wydarzyło. Walczyła jak lwica, ale przecież miała o co, jakaś dziewczyna z ulicy, chciała ją okraść i to w biały dzień, w jednym z najbardziej ruchliwych miejsc na górnym Manhattanie, chyba coś było z nią nie tak.
- Nie zdarzyła ukraść nic ze środka? - spytał, zaniepokojony łapiąc ją za przedramię i przyglądając się, jak ta zaczyna grzebać w torebce, sprawdzając, czy wszystko jest na swoim miejscu. Dzięki bogu było. Spojrzał jeszcze raz w stronę gdzie wcześniej stała złodziejka, od której Francesca uciekła w jego stronę. No jakieś jaja.
- Chcesz zgłosić to na policję? - spytał, pochylając głowę delikatnie w dół i przyglądając się dziewczynie ze spokojem. Nie chciał panikować, nie powinien panikować, wystarczyło, że Francesca była bardzo roztrzęsiona, więc on musiał zachować się dorośle i trzymać rękę na pulsie w takim momencie.
- Wiesz, że jesteśmy w jednym z najbardziej zatłoczonych miejsc na świecie, nie powinnaś spuszczać torebki ze swojego pola widzenia - nie chciał prawić jej żadnego kazania, to nie o to w tym chodziło, jednak był zdania, że najlepiej człowiek uczy się na swoich błędach, i wiedział, że dzięki takiej sytuacji, do końca wyjazdu, będzie chodziła z torebką uwieszoną na szyi, albo będzie zostawiać ją w hotelu, jeśli okaże się niepotrzebna.
- No już, nic się nie stało - przytulił do siebie dziewczynę, mógł jedynie domyślać się, co mogło przechodzić przez jej głowę i jak bardzo mogła się przestraszyć. Żyli przecież w takich czasach, że kradzież torebki, telefonu czy portfela, mogłaby się szybko łączyć z kradzieżą tożsamości. Zabrał torebkę z jej rąk, nie chcąc, aby dalej myślała o tym, i aby chociaż na sekundkę mogła zapomnieć o tym zdarzeniu, co mogło być ciężkie, patrząc na to, że minęło ledwie parę minut. Usiadł ponownie na ich poprzednim miejscu kładąc sobie jej torebkę na kolanach, i wyciągnął do niej rękę, aby pociągnąć ją za sobą na jej poprzednie miejsce.
- Jedz, czeka nas zaraz trasa na most Brookliński, więc przyda ci się trochę dodatkowych kalorii - uśmiechnął się do niej, nachylając się i cmokając ją delikatnie w nos, zanim zaczął kontynuować swoje jedzenie. To wszystko było tak cholernie prawdziwe, tak cholernie dobrze spędzało mu się z nią czas, nawet jeśli po drodze trafiali na takie delikatne przeszkody, jak złodziejka, czy zła pogoda, i tak cieszył się z tego, że przeżywa to z nią, a nie z kimś innym.
Francesca Arreola-Reeves
twojastara#0845
BĄBELEK - dla każdego, z okazji Dnia Dziecka 2020! SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA - dla każdego, z okazji trzech miesięcy aktywności forum! SIR - dla Panów, z okazji Dnia Chłopaka! Zakochany Nowy York - za rozegranie wyzwania z "Challenge me!" Ride with the moon in the dead of night Life's no fun without a good scare SUMMER FESTIVAL - za udział w randkach w ciemno! LOVE IS BLIND - za znalezienie idealnego partnera na evencie Summertime Festival! temat miesiąca - październik I AM MACHINE, I NEVER SLEEP BAŚNIOPISARZ NOCNA ZMIANA Novel TYPING LIKE CRAZY ROLLING IN THE DEEP ROLLING ON THE FLOOR LAUGHING DUSZA TOWARZYSTWA Adam i Ewa I killed Laura Palmer TYP OSOBOWOŚCI: WYKONAWCA NIEŚMIAŁY Koszula to moja druga skóra PIJAM TEQUILĘ PRACOHOLIK UZALEŻNIONY/A OD TELEFONU BAJECZNIE BOGATY SCHLUDNY PIĘKNY UMYSŁ MAM WŁASNY DOM MĄDRALA DEVIL IN DISGUISE NIEWINIĄTKO JESTEM ŚLIZGONEM PRACA W TEATRZE SKOŃCZYŁEM/AM STUDIA Obroniłem doktorat BABY BOOM! GHOST MOVIE toss a coin to your witcher Food Fight Kajdany miłości KING OF THE JUNGLE #CZYSTEHOPEVALLEY GOOGLE ME PRAWDA CZY WYZWANIE? SURPRISE! PIKNIK HOME SWEET HOME MAMMA MIA, HERE I GO AGAIN NOTHING LASTS FOREVER HAPPY BIRTHDAY! Wpadka Love letter Counting stars Like a virgin



Awatar użytkownika
23 y/o
164 cm
long story short
Mówię o popkulturze w podcaście, a Francisco miesza mi w głowie.

xoxo, you know you love me.

Post Francesca Arreola-Reeves »

kosteczki

Trzęsła się jak wzorowa osika i przez dłuższą chwilę nie mogła złapać oddechu. Kurczowo trzymała się Franka, jakby ktoś miał go jej ukraść (heheheh x2). Gdy już opanowała na tyle ręce, że była w stanie utrzymać torebkę, a nogi na tyle, żeby ustać samodzielnie, przystąpiła do panicznego sprawdzania, czy jakimś cudem ta pokraka czegoś jej nie zwędziła.
- Telefon, portfel, notes… słoń, żyrafa, kangur, oooooo! TU JESTEŚ, WIEDŹMINIE! – dobra, to po kolei. Rzeczywiście, Franeczka w torebce nosiła ułamek swojej kolekcji zwierzątek. Te, które miała ze sobą były wykonane z kamieni. W domu zostawiła drewniane i realistyczne, z twardej gumy. Te trzy lubiła zawsze mieć niedaleko, taki odstresowywacz, talizman, amulet. Niby nie wierzyła w takie rzeczy i nie przyznałaby się nikomu, ale nie zmienia to faktu, że wolałaby stracić hajs niż swoje zwierzątka. No, a Wiedźmin to wiadomo, dostała w ramach darów losu już przed wylotem i nie mając pomysłu na której półce go postawić, rozwiązała problem zgarniając Geralta do torby. Problem solved.
Uspokoiła się nieco, gdy przetrząsnęła wszystko i znalazła nawet więcej, niż myślała, że znajdzie. Zamknęła torebkę, wyprostowała się i odetchnęła z ulgą. No, to było coś.
- Co? – chciała dodać „czy ty za szopą mózg wysrałeś?”, co było jej ulubionym tekścikiem, który dzieliła z Franklinem. Powstrzymała się jednak, nie chcąc już do reszty stracić w oczach Delgado. Jak to było? Klasa. - Nie, poza tym ja bym nie umiała powiedzieć o niej nic. Serio, pamiętam tylko, że oczy miała bure. – wzruszyła ramionami bezsilnie. Na jego złotą radę zareagowała tylko mruknięciem, zarezerwowanym dla mamy i jej „Następnym razem załóż czapkę, to się nie przeziębisz”.
Z wdzięcznością wtuliła się z Delgado, pozwalając, żeby to obezwładniające uczucie bezpieczeństwa i błogości ją otuliło. Stała tak chwilę, próbując we wszechobecnym hałasie usłyszeć rytm bicia jego serca, w ten sposób już ostatecznie się uspokajając. Pomogło. Z uśmiechem popatrzyła, jak Franek troskliwie odbiera od niej torebkę. Kochany. Usiadła znowu, tym razem jakby bardziej nieufnie patrząc na otaczających ich ludzi. Z każdym kolejnym kęsem i coraz bardziej zagłębiając się w rozmowę, niedawne emocje rozmywały się, blakły. Żeby w końcu być tylko niemiłym wspomnieniem, które uwiera gdzieś w środku.
- Prowadź. - Uśmiechnęła się, gdy już zjedli jedzonko i wyrzucili opakowania. Była najedzona i gotowa. Z przyjemnością wzięła Franka za rękę i pozwoliła się prowadzić przez uliczki Nowego Jorku. Spacer nie był jednak płynnym przejściem z punktu A do punktu B. Franka co przecznicę poznawała kolejne miejsce, które było tłem wydarzeń z filmu, albo serialu. Czasami nawet widziała tylko skrawek budynku, do którego przecież trzeba było podejść, skomentować, wykazać się wiedzą i powygłupiać, nagrywając story. No jej fani ją zjedzą za ten spam. Trudno.
W końcu dotarli pod osławiony już most. Po drodze, Franeczka poprosiła Delgado, żeby poczekał na nią, a sama, zostawiając go, cofnęła się do mijanego wcześniej sklepiku. Sprzedawał on jakieś hipsterskie żelastwa, w tym kłódki. Kupiła piękną, malutką, bogato zdobioną. Poprosiła o grawer na miejscu. „Frankowie” – śmiała się z tego po drodze do Delgado, choć kłódkę schowała głęboko między słonia i żyrafę. Nie mówiąc nic o powodzie tego przystanku, pociągnęła Franka ze sobą. Gdy już stanęli w idealnym miejscu, a Arreoli parowała głowa od nadmiaru wiadomości o historii tego mostu, serwowanych przez mężczyznę, zrobiła bardzo poważną minę.
- Francisco. – zaczęła, zadzierając brodę i patrząc mu się w oczy. Wzięła jego dłonie w swoje i podniosła je na wysokość jego pępka. – Czuję, że… – i teraz bum, koniec. Do głowy wskoczył jej Justin Timberlake ze swoim „I got this feelin' inside my bones”. - Dobra, poczekaj. - I niespodziewanie zaśpiewała cicho, na przyspieszeniu CAŁĄ PIOSENKĘ. Inaczej nie wyrzuciłaby jej z głowy. – A co to ja? – zmarszczyła brwi, próbując wrócić do porzuconej kwestii. – Aaaa, tak: czuję! – tutaj następił moment olśnienia. Złapała mocniej dłonie Delgado i podjęła kwestię. – Czuję do ciebie Franek coś więcej niż do Jamesa Gordona. Coś więcej niż do mojej kamiennej żyrafy i znalezionej juki. Czuję, że znalazłam cię na tym złomowisku zwanym życiem niczym wytrawny kolekcjoner śmieci. To znaczy złomu. Zależy mi na tobie jak na ostatnim kawałku pizzy i biletach na Beyonce. Jako dowód tego uczucia… - tutaj grzebnęła jedną ręką w torebce, próbując namierzyć kłódkę. Złapała ją jakoś tak dziwnie, że gdy próbowała ją gwałtownie wyjąć (zaczepiła się o coś), ta wystrzeliła w górę, wyślizgując się z rąk. Poleciała pięknym łukiem, wypadając za barierkę. Gdyby to był mały mostek na Noteci, to pewnie słyszeliby ordynarny plusk. Tutaj komentarzem był tylko szum samochodów i gwar miasta. Franka nie wytrzymała i roześmiała się w głos. I tak już powstrzymywała się, mówiąc te dyrdymały. Ten lot, który sędziowie od oceniania skosów do wody (w tym programie z celebrytami) oceniliby 10/10 przelał czarę. Śmiała się niepowstrzymanie jeszcze dłuższą chwilę.
- To była naprawdę ładna kłódka. – powiedziała z prawdziwym żalem, między jednym, a drugim napadem śmiechu.

francisco delgado
Mania#2128
SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA - dla każdego, z okazji trzech miesięcy aktywności forum! I'M STILL STANDING - za rozegranie wyzwania z "Challenge me!" i'll be watching you - za rozegranie wyzwania z "Challenge me!" Zakochany Nowy York - za rozegranie wyzwania z "Challenge me!" Ride with the moon in the dead of night Life's no fun without a good scare HAVING FUN - za udział w evencie CoH! Jeżdżę wodną kolejką Kręcę bioderkami na kursie samby Nawiedzam nawiedzony hotel TEMAT MIESIĄCA - LIPIEC TEMAT MIESIĄCA - SIERPIEŃ temat miesiąca - październik BOGATE CV I AM MACHINE, I NEVER SLEEP MISTRZ KLAWIATURY BAŚNIOPISARZ Speedy Gonzales MŁODY SCENARZYSTA TEXT ME! ROLLING IN THE DEEP Adam i Ewa TYP OSOBOWOŚCI: DYSKUTANT LGBT+ JESTEM ZAKOCHANY/A PRACA W SOCIAL MEDIACH WIERZĘ W JEDI FAN DRAMATÓW FAN FANTASTYKI FAN KOMEDII FAN MUSICALI JESTEM ECO PIJAM WINKO Jeżdżę na rowerze Czytam książki Mój dom przypomina dżunglę układam puzle Na smutki piekę ciasteczka NOTHING BREAKS LIKE A HEART GHOST MOVIE sticks and stones Food Fight KING OF THE JUNGLE RACZEK NIEBORACZEK CALL 911 WRONG NUMBER GOOGLE ME SING A SONG PIKNIK DUNGEONS & DRAGONS CAKE BOSS MAMMA MIA, HERE I GO AGAIN I'M NOT AS THINK AS YOU DRUNK I AM FRIENDZONE Love letter Counting stars Like a virgin

francisco delgadoMidtown Avenue


Awatar użytkownika
35 y/o
180 cm
long story short
24/7 w okularach, jeśli zobaczysz go bez nich, to jego zły brat bliźniak Dimitri, nie rozmawiaj z nim.
Reżyser teatralny, zabujał się chłopak ostatnio.

xoxo, you know you love me.

Post francisco delgado »

Spędził chwilę przed tym cholernym sklepikiem, i to dość długą chwilę, jeśli ktoś by go pytał o zdanie na ten temat, jednak czego można się spodziewać, jeśli spotykasz się z kobietą, która kocha takie rupiecie, i według niej taki sklep został uznany za obowiązkowe miejsce, na mapie turystycznej Nowego Jorku. Czekając, aż Francesca zostawi połowę swojej wypłaty, za wyświetlenia z ostatniego podcastu w tym cholernym sklepiku, zaczął ze znudzenia przeglądać jakieś głupie memy, który jej brat wysyłał jej od rana, w końcu miał na to okazję. Kiedy w końcu wyszła z tego miejsca, do którego Francesco sam, bałby się wejść, że zostanie tam przehandlowany, za parę sztuk zapachowych kadzidełek, wyglądała, na dużo bardziej zadowoloną, niż przed wejściem do niego.
Zaczęli kierować się w stronę mostu, kiedy Francisco zaczął opowiadać jej jakieś ciekawostki, na przykład o tym, ile ludzi popełniło na nim samobójstwo, o tym ile ludzi rocznie rozpoczyna swoje związki właśnie w miejscu, w którym właśnie stali, czy ile z tych związków kończyło się właśnie na tym moście. Same najciekawsze rzeczy, jakie można było opowiedzieć swojej ukochanej.
Zaczął z uwagą przyglądać się, jak dziewczyna grzebie po coś w swojej torebce. Hermiona i jej śmieszna torebeczka, mogłyby się schować, przy tym ile skarbów Francesca mogłaby wyciągnąć, ze swojej. Czekając, aż dziewczyna pokaże mu cudo, którego tyle czasu szukała, chciał już zacząć mówić i komentować to, jak bardzo cringe, były dla niego te wszystkie kłódki, i to wieszanie ich na moście. Dobrze, że ugryzł się w język w ostatniej możliwej chwili. Jednak to, kiedy zaczęła śpiewać, całkowicie rozłożyło go na łopatki, i tego nie mógł już zatrzymać. Zaśmiał się delikatnie, przyglądając dziewczynie, z prawdziwą miłością malującą się na jego twarzy.
- Jesteś taka urocza - powiedział, prosto w jej usta, po czym skradł jej mały pocałunek. To, co wydarzyło się, chwilę później jednak go zdziwiło, a może i nie. Upuściła tę cholerną kłódkę, i oboje przyglądali się, jak ta ląduje w wodzie. Może to nawet i lepiej, nie musieli bawić się w przypinanie jej do tego biednego mostu.
- Chciałbym powiedzieć, że fakt, iż przyznałaś się, że znaczę dla ciebie więcej niż James Gordon, jest dla mnie dużo cenniejszy i romantyczniejszy niż jakakolwiek kłódka istniejąca na tym świecie - przytulił ją mocno, całując przy tym w czoło. Nie wyglądali inaczej, niż ponad połowa ludzi znajdująca się na moście, wszyscy się całowali, przytulali, wyznawali sobie miłość. Na te ostatnie, jego zdaniem było jeszcze za szybko, ale nikt nie mógł zabronić im na delikatne okazywanie uczuć.
- Ale nie wracam się do tamtego sklepu, ten dziwny sprzedawca gapił się na mnie przez cały czas, jak byłaś w środku - szepnął jej do ucha, odchylając delikatnie swój płaszcz i ponownie przytulając dziewczynę do siebie, okrywając ją przy tym swoim płaszczem. Taka kanapka.
- I wiesz, nie spodziewałem się, że takie kłódki, czy coś temu podobne jest w twoim stylu, będę musiał gdzieś zapisać, aby być odrobinę bardziej romantycznym - pokiwał sam głową na swoje słowa, zupełnie jakby cały ten wyjazd nie był zrobiony po to, aby pokazać jej, jak bardzo mu na niej zależy, jak bardzo chce ją poznawać, i jak bardzo świetnie się z nią bawi. Trwali tak dobre pół godziny w jednym miejscu, wtuleni w siebie, skradając sobie pojedyncze pocałunki i rozmawiając o życiu. To wszystko szło w tak cudownym kierunku.
Francesca Arreola-Reeves
twojastara#0845
BĄBELEK - dla każdego, z okazji Dnia Dziecka 2020! SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA - dla każdego, z okazji trzech miesięcy aktywności forum! SIR - dla Panów, z okazji Dnia Chłopaka! Zakochany Nowy York - za rozegranie wyzwania z "Challenge me!" Ride with the moon in the dead of night Life's no fun without a good scare SUMMER FESTIVAL - za udział w randkach w ciemno! LOVE IS BLIND - za znalezienie idealnego partnera na evencie Summertime Festival! temat miesiąca - październik I AM MACHINE, I NEVER SLEEP BAŚNIOPISARZ NOCNA ZMIANA Novel TYPING LIKE CRAZY ROLLING IN THE DEEP ROLLING ON THE FLOOR LAUGHING DUSZA TOWARZYSTWA Adam i Ewa I killed Laura Palmer TYP OSOBOWOŚCI: WYKONAWCA NIEŚMIAŁY Koszula to moja druga skóra PIJAM TEQUILĘ PRACOHOLIK UZALEŻNIONY/A OD TELEFONU BAJECZNIE BOGATY SCHLUDNY PIĘKNY UMYSŁ MAM WŁASNY DOM MĄDRALA DEVIL IN DISGUISE NIEWINIĄTKO JESTEM ŚLIZGONEM PRACA W TEATRZE SKOŃCZYŁEM/AM STUDIA Obroniłem doktorat BABY BOOM! GHOST MOVIE toss a coin to your witcher Food Fight Kajdany miłości KING OF THE JUNGLE #CZYSTEHOPEVALLEY GOOGLE ME PRAWDA CZY WYZWANIE? SURPRISE! PIKNIK HOME SWEET HOME MAMMA MIA, HERE I GO AGAIN NOTHING LASTS FOREVER HAPPY BIRTHDAY! Wpadka Love letter Counting stars Like a virgin



Awatar użytkownika
23 y/o
164 cm
long story short
Mówię o popkulturze w podcaście, a Francisco miesza mi w głowie.

xoxo, you know you love me.

Post Francesca Arreola-Reeves »

Był moment, podczas którego Francesa była przekonana, że Delgado ją wyśmieje, Cofnie się, popatrzy z pogardą i po ludzku wyśmieje, każąc wracać do Hope. Na szczęście to był jakiś cień myśli, bo Franek zareagował na to wszystko tak, że Franka nie znajdywała słów, które mogłaby z siebie wyrzucić. To nie jest częsty przypadek. Milczała więc przez jakiś czas, chłonąc ten moment. Jeden czy drugi pocałunek mężczyzny przywrócił ja do żywych i w mig podjęła z nim leniwą, ale sympatyczną pogawędkę, która niespodziewanie przerodziła się w trochę poważniejszą. Dobrze jej było z nim być. Przytulać się, rozmawiać, rozśmieszać. Gdy przypomniała sobie rozpacz, którą czuła po nieporozumieniu na plaży, ścisnęła go mocniej. Nie ma co gdybać.
Spędzili miło resztę tego dnia, a także noc. Samolot Franki odlatywał wczesnym rankiem, więc noc i te kilka chwil w drodze na lotnisko to wszystko, co mieli. Padło wystarczająco dużo „nie mogę się doczekać”, „już tęsknię”, „napisz, jak dolecisz”. Przytuleniom, pocałunkom i przekomarzaniom nie było końca. Wsiadając do samolotu, Francesca czuła się jak typowa romantyczna bohaterka i ani trochę jej to nie przeszkadzało. W drodze do domu przypominała sobie krok po kroku cały ten weekend. Uśmiechała się do siebie jak głupia, mrucząc coś czasami pod nosem. Czyżby była zakochana? Być może. Czy zbyt wiele sobie wyobrażała i na za dużo liczyła? Tłumaczyła sobie, że absolutnie nie. Czas spędzony z Francisco upewnił ją tylko, że nie pomyliła się, decydując pocałować go tam na plaży. Upewniła się też, że on także darzy ją sympatią, co było dziwne, podniecające i ekscytujące.
Planowała już, co przygotuje na powrót Franka. Jak ona w ogóle spędzi ten samotny czas? Uśmiechnęła się na myśl,ze to będzie ostatni tydzień, podczas którego nie będzie w jego pobliżu. Perspektywa życia, w którym Francisco Delgado jest blisko, nie była niemiła jej sercu.

/zt x 2

francisco delgado <3
Mania#2128
SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA - dla każdego, z okazji trzech miesięcy aktywności forum! I'M STILL STANDING - za rozegranie wyzwania z "Challenge me!" i'll be watching you - za rozegranie wyzwania z "Challenge me!" Zakochany Nowy York - za rozegranie wyzwania z "Challenge me!" Ride with the moon in the dead of night Life's no fun without a good scare HAVING FUN - za udział w evencie CoH! Jeżdżę wodną kolejką Kręcę bioderkami na kursie samby Nawiedzam nawiedzony hotel TEMAT MIESIĄCA - LIPIEC TEMAT MIESIĄCA - SIERPIEŃ temat miesiąca - październik BOGATE CV I AM MACHINE, I NEVER SLEEP MISTRZ KLAWIATURY BAŚNIOPISARZ Speedy Gonzales MŁODY SCENARZYSTA TEXT ME! ROLLING IN THE DEEP Adam i Ewa TYP OSOBOWOŚCI: DYSKUTANT LGBT+ JESTEM ZAKOCHANY/A PRACA W SOCIAL MEDIACH WIERZĘ W JEDI FAN DRAMATÓW FAN FANTASTYKI FAN KOMEDII FAN MUSICALI JESTEM ECO PIJAM WINKO Jeżdżę na rowerze Czytam książki Mój dom przypomina dżunglę układam puzle Na smutki piekę ciasteczka NOTHING BREAKS LIKE A HEART GHOST MOVIE sticks and stones Food Fight KING OF THE JUNGLE RACZEK NIEBORACZEK CALL 911 WRONG NUMBER GOOGLE ME SING A SONG PIKNIK DUNGEONS & DRAGONS CAKE BOSS MAMMA MIA, HERE I GO AGAIN I'M NOT AS THINK AS YOU DRUNK I AM FRIENDZONE Love letter Counting stars Like a virgin