nowy post
Posty: 2 strona: 1 z 1
zatrzymaj avki
paradise
>01<
Lokatorzy: Alessia Fraser
Awatar użytkownika
23 y/o
164 cm
hello, it's me
Młoda studentka architektury, która jako dziecko straciła rodziców i wychowywał ją straszy brat. Gdy on wrócił do wojska, ona zaczęła studia, pracuje i zajmuje się domem czekając niecierpliwie na powrót brata... Jeszcze nie wie, ze już nigdy go nie zobaczy...

Post Alessia Fraser »

003


— Dajcie mi wszyscy święty spokój!! — Głośny krzyk i trzask drzwiami rozniósł się echem po parterowym domu rodziny Fraser. Alessia miała dość wszystkich, którzy siłą chcieli wyprowadzić ja z domu na pogrzeb brata. Ona chciała tylko, żeby wszyscy dali jej święty spokój. Nie chciała iść z nimi wszystkimi na pogrzeb, chciała sama pożegnać się ze swoim bratem, bo wiedziała jaka szopkę odwala jej bliscy — będzie udawany płacz i wielkie przejęcie, a Alessia wiedziała, ze jej rodzina miała gdzieś co stało się z Hudson’em, już mieli to gdzieś, gdy umarli jej rodzice, teraz są tutaj tylko dlatego, ze nikt inny z ich rodziny nie był żołnierzem i chcieli zobaczyć pogrzeb z udziałem kolegów brata. Wiedziała, ze będzie tam Anthony i cała reszta, dlatego bała się tam iść. Kilku jego kolegów zostało rannych, ale to jej brat nie przeżył i oni również chcieli go pożegnać.
Była świeżo po kąpaniu i jedna z ciotek chciała ja uczesać i umalować. Była przy tak nachalna, ze Fraser puściły nerwy i wyrzuciła ja z pokoju. Zdawała sobie sprawę ze była niemiła i to nawet bardzo, ale miała to gdzieś. Właśnie straciła jedynego brata, jej rodzina już prawie nie istniała została tylko ona i czuła się z tym okropnie. Bolało ją wszystko, nie przestawała płakać , w nocy miewała koszmary, z których budziła się z głównym krzykiem.
Usłyszała kroki na korytarzu i poczuła napływająca złość. Zacisnęła dłonie w pięści i sporządzała na drzwi.
— Mówiłam, żeby zostawić mnie w spokoju!! — Wykrzyczała w stronę drzwi majac nadzieje, ze rodzina pozostawi ją w spokoju. Położyła się na łóżku, okrywając szczelnie kołdrą tak ze spod pościeli wstawał jej tylko kawałek głowy. Odetchnęła głęboko zamykając oczy i modląc się żeby ten koszmar już się skończył.

William T. Fraser
Prima Aprilis! WIĘCEJ NIŻ JEDNO ZWIERZĘ TO...? WOMEN POWER For all mankind WHEN WE WERE YOUNG I killed Laura Palmer YO VIVO ENTRE LAS FLORES - ISLAND patriota Oszczędny

Awatar użytkownika
37 y/o
190 cm
hello, it's me
Producent filmowy uzależniony od leków przeciwbólowych po wypadku, ma problemy w małżeństwie, ponieważ jego żona myśli, że zdradza ją od wielu lat i będzie miał dziecko z kochanką co jest absolutna nieprawdą.

Post William T. Fraser »

006.

Kiedy William dowidział się o śmierci swojego kuzyna był w totalnym szoku. Nie miał pojęcia co się stało, ale nie docierało to do niego. Jeszcze jakiś czas temu rozmawiał z nim przez telefon. Było to wtedy, gdy Fraser mieszkał jeszcze w Miami. Bardzo współczuł Alessie, ponieważ straciła wszystkich swoich bliskich, mam tutaj na myśli brata i rodziców. Dla niego też to był cios, ponieważ każdy był ze sobą blisko, jeśli chodzi o Fraserów, czyli jego rodziców i samego Williama oraz siostrę blondyna. W tym czasie był akurat w Australii, ponieważ znowu obowiązki go wzywały i od razu po otrzymaniu tej druzgocącej wiadomości nie mógł pojechać do Alessi. Niestety musiał zostać w Australii by załatwić to po co tutaj przyjechał, ale gdy dostał zielone światło do razu wsiadł w prywatny odrzutowiec i przyleciał.
Gdy dotarł nawet się nie przebierał tylko od razu pojechał do domu swojej kuzynki. Gdy zobaczył członków rodziny, którzy byli w domu przewrócił tylko oczami. Usłyszał jej krzyk i zrobiło mu się bardzo przykro, ponieważ zdawał sobie sprawę z tego, że jest to krzyk przez ból, ale oczywiście snoby będące w domu uważały, że to przedstawienie. Dobrze, że te dwa odłamy rodziny Fraserów są normalni i pieniądze, które posiadali ich nie zmieniły.
Zapukał delikatnie w drzwi do pokoju, w którym przebywała Ali. Na schodach mijał oburzoną ciotkę numer pińset, która coś sobie bredziła pod nosem. Po raz kolejny przewrócił oczami.
Wszedł do pomieszczenia i przysiadł na łóżku.
- Alessia. - powiedział delikatnie William czekając aż wyjrzy spod kołdry.

Alessia Fraser
Happy St. Patrick's Day! Prima Aprilis! WIOSNA, CIEPLEJSZY WIEJE WIATR - dla wszystkich z okazji Pierwszego Dnia Wiosny! Na fali - za udział w evencie Tworzę relacje jak prawdziwy influencer Biorę udział w zawodach surfingowych BOGATE CV ONE BIG FAMILY I AM NOT CRAZY MAN UP! I love my children I killed Laura Palmer ZNAM WIĘCEJ NIŻ 3 JĘZYKI LEKOMAN Chodzę na siłkę