zablokowany
Posty: 2 strona: 1 z 1
zatrzymaj avki
Awatar użytkownika
28 y/o
180 cm
hello, it's me
Puszcza muzykę w radiu, sam komponuje piosenki, przez traumę z dzieciństwa panicznie boi się kobiet i jakiejkolwiek formy fizyczności. Zamyka się w swoim świecie, jednocześnie udając że wszystko jest w porządku

Post Corey Maverick »

Maverick Corey

imiona

Corey Patrick

nazwisko

Maverick

data urodzenia

17.01.1992

miejsce urodzenia

Nowy York

orientacja seksualna

Nie ma bladego pojęcia

miejsce pracy

Prowadzi audycję muzyczną

stanowisko pracy

Hello Hope

narracja

Trzecia osoba czas przeszły
Alexander Calvert
Dla tego mężczyzny nie było rzeczy niemożliwych. To ten typ człowieka, który bierze to, czego chce od życia, nie bacząc na konsekwencje swoich czynów. Kompletnie nie myślał, kiedy w toalecie w klubie zabawiał się z młodziutką blondynką. Miał przed sobą tylko i wyłącznie jej ciało, rozkosz, jaka emanowała z jego własnego, gdy dochodził w niej spełniony, zadowolony z udanego wieczoru, który nie zapowiadał się ekscytująco, dopóki ta dziewczyna nie zaczęła bawić się blisko niego. Musiał się natrudzić, aby zgodziła się z nim udać na stronę, ale warto było, znała się na rzeczy. Wiedział, że raczej się już nie zobaczą, on nigdy do takich jednorazowych sytuacji się nie przywiązywał, także i w tym przypadku miało być ponownie. Bawili się do białego rana, potem rozeszli w swoje strony i nigdy się nie zobaczyli.
Ona nie była zaskoczona, jak po dwóch miesiącach okazało się, że jest w ciąży. Problem w tym, że miała niecałe siedemnaście lat, mieszkała z rodzicami i chodziła jeszcze do szkoły. Ciężko więc ukryć będzie rosnący brzuszek. Jej rodzice nie byli zadowoleni z faktu, że zostaną tak wcześnie dziadkami, jednak, o dziwo, wspierali córkę przez całą ciążę, byli obecni przy porodzie i zastanawiali się razem, co teraz będzie. Corey, bo tak nazwano chłopca, mógł się spodziewać naprawdę pieskiego losu, bo to, co wyglądało na szczęśliwą rodzinkę, tak po prawdzie okazywało się być jego najgorszym koszmarem.
Matka kompletnie o niego nie dbała, mimo początkowych namawiań swoich rodziców, którzy i tak, po jakiś dwóch latach stwierdzili, że nie ma to sensu i przestali dbać o swojego wnuka. Ledwie dwuletni Corey nie wiedział, co się z nim dzieje, dlaczego nikt nie chce się nim zająć. Cały czas płakał, chodził brudny i zaniedbany. Jednak nie to było najgorsze. To właśni matka sprawiła, ze Corey jest teraz taki, a nie inny. Był przez nią maltretowany, zawsze biła tak, by nikt nie zauważył, mając jakiś popaprany pogląd na wychowanie dziecka. On nie wiedział co ma robić, był tylko małym chłopcem, nad którym pastwiła się matka. Po którymś ciosie, coś się zmieniło, zaczął się jej cholernie bać. Po latach, każda kobieta, nie ważne jak wyglądała, była przez niego postrzegana jako jego matka, wywołując paniczny lęk i strach. Pozostało mu to do dzisiaj.
Jego gehenna trwała do momentu, aż Corey skończył siedem lat. Matka się zapomniała i uderzyła go na ulicy, na co zwróciła uwagę sąsiadka, która zadzwoniła na policję. Machina ruszyła, wszystkim zainteresowała się opieka społeczna, chłopiec został odebrany matce, jednak nigdy, nawet przy pomocy psychologów nie odzyskał pełnej sprawności psychicznej. Nawet w momencie, w którym został umieszczony w domu dziecka, nic nie układało się w jego życiu. Do szesnastego roku życia był w siedmiu rodzinach zastępczych, bo jego opiekunowie nie potrafili sobie z nim poradzić ze względu na to, że Corey najzwyczajniej w świecie bał się swoich przybranych matek i sióstr, pod których skrzydła trafił. Mimo zapewnionej opieki psychologa, nie radził sobie z tym i w momencie, gdy ponownie wrócił do bidula, poddał się, wiedząc że już nigdy nie zyska szczęścia.
Gdy wyszedł z domu dziecka nie było mu łatwo, przynajmniej na początku. Pieniędzy także wiele nie było, więc jeździł z miasta do miasta, nocując w najtańszych motelach i nie bojąc się żadnej pracy, byleby tylko mieć na swoje utrzymanie. W wieku 20 lat poznał swojego, do tej pory najlepszego przyjaciela, który pokazał mu zupełnie inny świat. Działo się to w mieście cudów, w Los Angeles, gdzie obydwoje znaleźli pracę na zmywaku, a także wynajęli na spółkę małe mieszkanie. Połączyła ich muzyka, Corey widział ten dar, jaki posiadał jego współlokator, który wyczyniał prawdziwe cuda na swojej gitarze. Właśnie w tym okresie zrodziła się koncepcja zespołu, który mógłby podbić świat. Nie za bardzo im to jednak wyszło, mimo tego, że się przyjaźnili, mieli odmienne poglądy na temat tego, co chcą robić, jak ma ich muzyka wyglądać, więc zespół w końcu nie powstał. Tim miał wielkie nadzieje, jednak jak widać, nie wszystko idzie tak, jak tego chcemy. W LA mieszkał do 24 roku życia, pracując w restauracji, ale stwierdził, że potrzebuje zmiany. Żegnając się z przyjacielem, ruszył w dalszą podróż.
Tak się złożyło, że trafił do Dallas. Nie miał większego planu, na swoje dalsze życie, muzyczna kariera była raczej poza jego zasięgiem, więc musiał mieć plan awaryjny, a na zmywaku pracować całe życie nie chciał. Chcąc nie chcąc, potrzebował jednak pracy, więc zatrudnił się w barze jako barman. Ale i tutaj los nie miał dla niego zbyt pięknego scenariusza. Zaledwie rok po przeprowadzce, wracając nocą z jakiejś większej imprezy został napadnięty przez grupę osiłków, ogłuszony i wywieziony w nieznane mu miejsce. Cały czas był nieprzytomny, na chwile jednak udało mu się ocknąć. Był nagi, odwrócony na brzuch, wszędzie brud, ostre światło, nad nim pochylał się ktoś w masce lekarskiej. Do jego uszu dotarł strzępek rozmów, ujrzał też twarz kobiety, prawdopodobnie zleceniodawczyni. Potem został uśpiony i nic nie pamiętał. Ocknął się w szpitalu, z ostrym bólem w plecach, podpięty do kardiomonitora. Lekarza powiedział mu, że kilka dni temu znaleziono do na obrzeżach miasta, nagiego, z amatorsko zszytą raną pooperacyjną. Wycięto mu nerkę i porzucono na pewną śmierć. Miał szczęście, że szybko go ktoś znalazł, jednak i tak musiał miesiąc w szpitalu, lecząc się i żyjąc ze świadomością, że coś takiego mu się wydarzyło. Przez rok nie potrafił się pozbierać, jednak potem wrócił do normalnego życia, ale całkowicie odmieniony.
To jeszcze bardziej wzmogło jego lęk przed kobietami, od tego momentu nie tylko matka, ale i też ta nieznajoma kobieta która najprawdopodobniej zajmowała się handlem organami pogłębiały jego fobię, przez co Corey już nigdy nie będzie normalny. Po wyjściu ze szpitala musiał znaleźć nowy cel w życiu, coś co pomoże mu jakoś to życie poukładać. Chciał dowiedzieć się, skąd pochodzi, kim był jego ojciec, może on zapewni mu jakąkolwiek stabilizację? Udało mu się ustalić tylko imię i nazwisko, jak i to, że najprawdopodobniej pochodził z Hope Valley. Niewiele myśląc spakował swój dobytek i wyjechał, szukając prawdziwego ja.

- Corey to człowiek orkiestra, nigdy nie pobierał lekcji gry na instrumentach, sam, posiłkując się internetem nauczył grać się na gitarze, perkusji, klawiszach, próbuje ostatnio gry na klarnecie, ale to na razie średnio mu idzie.
- Jak widać, jest uzdolniony muzycznie i ma głowę pełną pomysłów. Potrafi siedzieć na ławce w parku i na serwetkach spisywać teksty swoich własnych piosenek. W domu jeden z pokoi przerobił na studio nagraniowe, gdzie amatorsko składa to wszystko w jedną całość.
- Posiada swój własny kanał na Youtube, który z dnia na dzień ma coraz więcej wyświetleń i subskrypcji. Raduje go to, ale dziwnym trafem na wszelkie zaproszenia do publicznych występów odpowiada zdecydowanym nie, bojąc się tłumów w których mogą pojawić się kobiety.
- Trauma, jaka została sprezentowana mu w dzieciństwie, jeszcze bardziej się pogłębia, sprawiając że Corey nie potrafi normalnie funkcjonować w otoczeniu płci przeciwnej. Jeśli jest zmuszony do rozmowy z nimi, utrzymuje znaczny dystans, odpowiada półsłówkami, używa zwrotu "um" i nigdy nie patrzy w oczy.
- Co jeszcze wiąże się z traumą? Corey jest... prawiczkiem. Smaczku dodaje też to, że NIGDY się nie całował, unikając takich sytuacji jak ognia. Co do tej samej płci, sprawa wygląda podobnie, chociaż do facetów Corey ma większe zaufanie, ale nadal nie ma mowy o jakimkolwiek zbliżeniu.
- Posiada kilka tatuaży, robionych pod wpływem impulsu, co z czasem stało się jego znakiem rozpoznawczym.
- Wartą poruszenia kwestią są jego włosy. W ten sposób stara się wyrażać samego siebie. Jego głowę zdobiły już odcienie różu, zieleni, jak i kolor niebieski znalazł swoje miejsce. Można śmiało powiedzieć, że eksperymentuje z włosami przynajmniej trzy razy w miesiącu.
- Podczas prowadzenia audycji w radiu jest kompletnie innym człowiekiem. Słowa wylewają się z jego ust, odpowiadając na pytania słuchaczy, rzucając żartami, jakby był najnormalniejszym człowiekiem na świecie.
PRZYJEZDNY isla de flores
Obrazek
Przeżyłem koniec świata w styczniu 2021 roku Największa maruda 2020 DON’T STOP ME NOW ONE BIG FAMILY I AM NOT CRAZY MAN UP! devine ADOPTOWANY Człowiek orkiestra Mam słabą głowę Boję się tłumów Płaczę tylko w samotności Nigdy nie byłem/am w związku Moja skóra to dzieło sztuki Lubię siedzieć po ciemku SING A SONG STEVIE WONDER

Awatar użytkownika
00 y/o
000 cm
hello, it's me
<3

Post Hope Valley »

Twoja karta została zaakceptowana!


Cieszymy się, mogąc Cię gościć w Hope Valley. Prosimy, czuj się u nas jak w domu! Aby ułatwić Ci rozpoczęcie rozgrywki, przygotowałyśmy listę tematów, które powinieneś odwiedzić w pierwszej kolejności:
> relacje zapewnią Ci niekończące się możliwości rozwoju postaci;
> telefon pozwoli Twojej postaci kontaktować się z przyjaciółmi;
> w kalendarzu możesz porządkować swoje rozgrywki, by już zawsze pamiętać o odpisach.

Koniecznie zerknij też do forum z odznakami i wybierz te, które chciałbyś zobaczyć w swoim profilu! I pamiętaj — w razie jakichkolwiek wątpliwości, nie wahaj się z nami kontaktować!
przyjezdnypowodzenia!
WŁADZA BĄBELEK - dla każdego, z okazji Dnia Dziecka 2020! SŁODKIEGO, MIŁEGO ŻYCIA - dla każdego, z okazji trzech miesięcy aktywności forum! Przeżyłem koniec świata w styczniu 2021 roku